sobota, 25 lutego 2012

Ciąża a sprawa kocia

Jako szczęśliwa posiadaczka 4,5 kg chodzącego futra lub może powinnam powiedzieć jako uniżona służka kota swego (kociarze wiedzą o co chodzi!), postanowiłam napisać o szerzącym się w micie „kota - chodzącego zagrożenia dla ciężarnych”. O co tak naprawdę chodzi i skąd to się wzięło?

Otóż: koty jako mięsożercy są narażone na zakażenie pasożytem, który powoduje toksoplazmozę, chorobę, która z powodzeniem przenosi się na ludzi i zwierzęta, i jest groźna właśnie dla kobiet w ciąży. Jeśli kobieta w ciąży zachoruje może poronić lub dziecko może urodzić się z różnymi nieuleczalnymi wadami (dla zainteresowanych polecam artykuł na Wikipedii KLIK). Choroba ta jest bardzo popularna na całym świecie, jednak niewielki tylko odsetek ludzi choruje.

Można się nią zarazić nie tylko przez kontakt z kotem, ale również przez jedzenie niedogotowanego mięsa. Nie tylko koty są nosicielami toksoplazmozy, tak naprawdę może być to każdy mięsożerny stwór (pies także!). Jednak koty są tzw. żywicielem ostatecznym, co oznacza, że to właśnie w ich organizmach mogą się rozmnażać te dziadostwa.

Koty najczęściej zarażają się poprzez zjedzenie jakiegoś zwierzątka (najczęściej gryzonia), który był nosicielem lub przez zjedzenie surowego mięsa. Pasożyt ginie jeśli mięso było głęboko mrożone lub gotowane w temperaturze powyżej 60 stopni Celsjusza.

Często jest tak, że kociarze przebyli toksoplazmozę i się na nią uodpornili nawet o tym nie wiedząc - podwyższona temperatura, złe samopoczucie, coś co łatwo wziąć za objawy przeziębienia lub grypy. W takim wypadku nabrali odporności i toksoplazmoza jest już dla nich (i dla dziecka!) niegroźna.

Oczywiście może być też tak, że macie kota i nie przechodziliście tej choroby. Można to sprawdzić robiąc badania krwi. Wtedy będziecie mieć pewność.

W każdym wypadku watro jednak zachować pewną dozę ostrożności:
  • przez okres ciąży nie sprzątaj kociej kuwety, niech któryś z domowników się tym zajmie.
  • po każdym kontakcie z kotem umyj ręce (w sumie to jest rada nie tylko dla ciężarnych, ale w ogóle!)
  • jeśli przygotowujesz posiłki dla kota z surowego mięsa poddaj go mrożeniu bądź gotowaniu, jeśli kot je surowiznę dobrze umyj nóż i naczynia których używałaś do przygotowania tego jedzenia (tak samo z jedzeniem dla pozostałych domowników - surowe mięso jest przecież siedliskiem tego pierwotniaka!)
  • pamiętaj o regularnych wizytach z kotem u weterynarza i o odrobaczaniu
Nie ma potrzeby eksmitowania kota na czas ciąży ani oddawania go, ponieważ na świecie ma pojawić się dziecko. Dalej z powodzeniem może być członkiem naszej rodziny. Polecam do przeczytania wątek o toksoplazmozie na kocim forum MIAU KLIK, i w ogóle o kotach w domu gdzie pojawia się noworodek, cudowne opowieści o kotach mruczących do brzucha! :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz