czwartek, 26 lipca 2012

Olej z wiesiołka

Dziś trochę o naturalnym wspomagaczu przy staraniach o dziecko, czyli o oleju z wiesiołka. Przyjmowanie przez kobietę oleju z wiesiołka ma poprawić jakość śluzu płodnego produkowanego przez organizm przed owulacją. Dlaczego jakość tego śluzu jest taka ważna? Jeśli śluz ma dobrą konsystencję (nie jest za gęsty lub za rzadki) oraz jest go odpowiednia ilość, to jest on naturalnym sprzymierzeńcem plemników, którym pomaga w dostaniu się do macicy oraz "przeżyciu" tam jak najdłuższego okresu czasu. 

Śluz zmienia się w trakcie trwania cyklu kobiety. Na początku i na końcu jest gęsty albo jest go bardzo niewiele, plemniki nie mają wtedy możliwości przetrwania i dotarcia do komórki jajowej. Wraz ze zbliżającą się owulacją powinno być go coraz więcej i powinien mieć konsystencję kurzego białka - być lekko kleisty, jeśli go weźmiemy między dwa palce, powinien dać się ładnie rozciągnąć. Przed samą owulacją ten śluz staje się mniej rozciągliwy, a bardziej śliski, co ma wspomóc plemniki w dotarciu do celu. Jeśli w trakcie dni płodnych śluzu jest zbyt mało lub jest zbyt gęsty/rzadki, to jest to utrudnione.

No i tu wracamy do oleju z wiesiołka. Przyjmowanie go regularnie, w pierwszej fazie cyklu (do owulacji) powoduje poprawę jakości i ilości śluzu. Dodatkowo olej z wiesiołka łagodzi objawy napięcia przedmiesiączkowego (PMS). Poza tymi właściwościami poprawia stan włosów i paznokci, podobno wspomaga też odchudzanie. Przy staraniach o dziecko powinniśmy przyjmować około 3000 mg oleju z wiesiołka dziennie czyli 6 kapsułek (chyba, że dostaniecie preparat, który ma więcej oleju w jednej kapsułce, wtedy odpowiednio mniej). Bierze się go po posiłkach. Dlaczego TAK WAŻNE JESTaby olej z wiesiołka przyjmować tylko do owulacji a nie przez cały cykl? Otóż wiesiołek ma też inną właściwość - może wywoływać mirkoskurcze macicy, które są niepożądane i mogą prowadzić do poronienia. Dlatego kapsułki łykamy do owulacji, potem robimy przerwę i jeśli udało nam się począć dziecko, to wracamy do niego za jakieś 8 miesięcy, przed samym porodem - wtedy jego właściwości wywoływania skurczy mogą okazać się pomocne! Jeśli natomiast nie udało nam się w tym cyklu zajść w ciąże, to od nowego cyklu znowu przyjmujemy olej z wiesiołka do czasu wystąpienia owulacji. Za opakowanie 150 kapsułek zapłaciłam niecałe 16 zł w aptece, więc nie jest to drogi preparat.

Jak to zwykle bywa z lekami pochodzenia roślinnego, na efekty należy trochę poczekać i liczy się regularność. Bardzo możliwe, że wiesiołek nie pomoże nam od razu w pierwszym cyklu, choć wiele kobiet na forach wypowiada się, że szybko zauważyły zmianę swojego śluzu. Wydaje mi się, że preparat jest wart wypróbowania i sama zaczynam kurację - jeśli będziecie ciekawe, to napiszę co sądzę o tym preparacie po jakimś czasie stosowania. Odsyłam tez do tematów na forach internetowych tutaj:
KLIK i KLIK

Napiszcie jeśli stosowałyście olej z wiesiołka, jakie są wasze wrażenia i czy zaobserwowałyście u siebie jakieś zmiany po stosowaniu tego preparatu.

6 komentarzy:

  1. Ale fajnie, dopiero teraz odkryłam ten blog. Nie wiedziałam, że wiesiołek ma takie działanie. Muszę spróbować. Sama zaczynam dopiero (mam 23l.) przygodę z NPR wg metody Roetzera, na razie to jest dla mnie wszystko nowe, a przy pcos pewnie trudniejsze Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy PCOS to jest wyższa szkoła jazdy, ale na pewno się da! Wytrwałości i powodzenia!

      Usuń
  2. Wiesiolek jest bardzo pomocny. Podczas okresu czułam się świetnie. A teraz czekam na owu więc jak się uda zafasolkowac dam znac

    OdpowiedzUsuń
  3. Brałam kapsułki z olejem z wiesiołka w zielonym opakowaniu z napisem Gal przez okres około 6, może nawet 7 miesięcy (nie pamiętam już dokładnie). Przyznam, że tak łagodnych i mało obfitych miesiączek nie miałam nigdy jak podczas łykania wiesiołka. Znajoma z wiesiołkiem planowała zajście w ciążę i w 3 miesiącu starań udało jej się :)

    OdpowiedzUsuń