środa, 5 września 2012

Samopoczucia ciąg dalszy - 19sty dzień cyklu

Jak pisałam osatatnio, w tym cyklu moje ciało naprawdę daje mi popalić... Dziś jest 19 dzień cyklu, czuje się koszmarnie...wahania nastrojów cały czas obecne, czuje się mega zmęczona, najchętniej leżałabym w łóżku cały czas, no i coś czego nigdy wcześniej nie doświadczyłam tak wcześnie przed okresem, czyli bóle podbrzusza...rwie mnie i ciągnie jak przed samym okresem, a nawet bardziej. Nie wiem czy to kwestia Castagnusa, to jedyne co mi przychodzi do głowy teraz...Mam tylko nadzieję, że jakoś mi przejdzie to w najbliższym czasie, bo do dnia okresu jeszcze daleko...

W ramach odciagania moich myśli od melancholii/napadów agresji zabrałam się za sprzątanie miejsc, które nigdy nie mogły doczekać się na swoją kolej...idzie mi to dość powoli, bo podbrzusze ciągnie, ale zdecydowanie pomaga na nastrój. Na wieczór planuje kąpiel, oczywiście nie gorąca ani jakoś bardzo długą, ale może pomoże mi trochę odreagować.

Oczywiście jestem też cały czas głodna, to zupełnie normalne u mnie pod koniec cyklu, ostatnio wyczytałam, że jest to wina progesteronu, który jest wyższy w ostatniej fazie cyklu... Progesteron progesteronem, a kalorii idą w biodra...

Przyszedł do mnie kot na pocieszenie, skubany czuje, żem nie w humorze! Nie ma jak miękkie futro do wymyziania - czuję poprawę :)







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz