czwartek, 6 września 2012

Wyznaczanie dni płodnych: metoda termiczna

Po przerwie wracam do tematu dni płodnych i ich wyznaczania. We wcześniejszych postach pisałam o metodzie kalendarzykowej KLIK, testach owulacyjnych KLIK i o urządzeniach elektronicznych takich jak Lady Comp, Bioself i Cyklotest KLIK. Dziś napiszę o metodzie termicznej.

Na czym polega metoda termiczna i kto może ją stosować?

Metoda ta polega na codziennym mierzeniu temperatury tzw. PTC (podstawowej temperatury ciała) i zapisywania tych wyników/nanoszenia ich na wykres. Kartę do wykresu można wykonać samodzielnie: rysujemy na kartce dwie osie, na osi poziomej zaznaczamy dni cyklu razem z datami, a na osi pionowej temperaturę co 0,1. (czyli 35,7; 35,8; 35,9 itp). Codziennie po dokonanym pomiarze zaznaczamy jaką mamy w tym dniu temperaturę. Gotowe wykresy możemy też znaleźć w internecie np. tutaj KLIK. Każdy nowy cykl nanosimy na nową kartę obserwacji. W ten sposób dostajemy wykres, na którym na początku cyklu mamy niższą temperaturę, potem następuje skok temperatury, który utrzymuje się przynajmniej przez trzy dni (u niektórych kobiet wyższa temperatura utrzymuje się potem aż do kolejnej miesiączki). Dzień skoku temperatury to dzień, w którym uznajemy, że  owulacja się zaczęła (możliwe jest także, że będzie to dzień następny). Przy przy naturalny metodach planowania rodziny zakłada się, że 6 dni przed skokiem temperatury i 3 dni po tym skoku jest to okres płodny. Natomiast jeśli stosujemy tą metodę do wyznaczenia dni płodnych i starań o dziecko staramy się z większą dokładnością określić kiedy następuje owulacja. Dlatego często ta metoda jest łączona z testami owulacyjnymi (tu pisałam jak ich używać KLIK) oraz obserwacją śluzu (obiecuję, że w najbliższym czasie napisze też o tym). Kto może stosować tą metodę? Każdy, kto ma wystarczająco cierpliowści i jest skrupulatny :)

Jaki termometr?

Do pomiarów poleca się stosować termometr owulacyjny. To taki termometr, który ma skróconą skalę i większą podziałkę, żeby można było bez problemu odczytać dokładną temperaturę. Widziałam w internecie różne wersje i też w różnym przedziale cenowym koło 29 do 59 zł. Można dostać taki termometr też w wersji elektornicznej, ale czytałam, że są one mniej dokładne niż te tradycyjne.
zdjęcie pochodzi ze strony http://www.medansklep.pl/

Możemy też użyć standardowego termometru, jednak należy z dużą dokładnością odczytać pomiar. Co do termometrów elektronicznych... to samo co przy termometrach owulacyjnych, nie są tak dokładne jak te rtęciowe (komu udało się jeszcze kupić zanim UE ich zabroniła...) lub te galowo-indowe.
Niezależnie od tego jaki termometr wybierzecie ZAWSZE używajcie tego samego! Jeśli z jakiegoś powodu go zmieniacie to musicie to odnotować, bo może wystąpić różnica w pomiarach wynikająca z innego sprzętu.

Kiedy mierzymy temperaturę i gdzie?

Według niektórych temperaturę należy mierzyć od pierwszego dnia cyklu, inne źródła podają, że można pominąć pierwsze cztery dni. Najlepiej mierzyć zaraz po obudzeniu się. Jeśli Wasza noc, z jakiegoś powodu była krótka, pamiętajcie, że do zmierzenia temperatury potrzeba minimum trzech godzin nie przerwanego snu. Najlepiej mierzyć zanim wstaniemy z łóżka i zaczniemy cokolwiek robić. Ważne, żeby mierzyć temperaturę codziennie o tej samej porze. Czyli jak w tygodniu mierzycie o 6:30 to niestety w niedzielę też o tej samej godzinie. Tolerancja błędu jest do około godziny. Po tym czasie mogą nastąpić przekłamania. Nie mierzymy temperatury pod pachą! Pomiar temperatury skóry nie jest miarodajny. Mamy tak naprawdę trzy opcje: mierzenie w ustach, pochwie lub odbycie. Pamiętajmy o dezynfekcji termometru przed i po każdym pomiarze. ZAWSZE mierzymy temperaturę w tym samym miejscu!

Jakie czynniki mogą wpłynąć na przekłamanie wyników?

Po pierwsze zmiana termometru, miejsca mierzenia temperatury, godziny jej mierzenia. Po drugie przeziębienie, choroba, infekcje, ale także wypity wieczorem alkohol, duży stres, brak snu. Po trzecie zmiana klimatu, wyjazdy, podróżowanie. 

Czy ktoś stosuje metode termiczną z wykresami? Łączycie wykresy z obserawcją śluzu albo testemi owulacyjnymi?

2 komentarze:

  1. Jeśli chodzi o termometry elektryczne to myślę że warto unikać najtańszych modeli. Często mają one za każdym razem inne wyniki pomiaru, na przykład te chińskie http://www.open-youweb.com/termometr-elektroniczny-2measure-050300-opinia/ to taka przestroga aby nie brać tych najtańszych modeli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, dzięki za informacje - zwykle wydaje się, że co termometr, to termometr - nie ma znaczenia. A jednak!

      Usuń