czwartek, 25 października 2012

6 tydzień ciąży

Ten tydzień strasznie mi się dłużył. Zaczął się z uczuciem niepokoju, cały czas odczuwałam bóle w podbrzuszu, czasem mocniejsze, czasem słabsze... martwiły mnie, jednak nie towarzyszyły im żadne plamienia, więc starłam się przeczekać i teraz już zdarzają się rzadziej i mniej intensywne. Zauważyłam też zależność, kiedy nie jem przez dłuższy okres czasu albo powstrzymuję się od spania robię się rozdrażniona i też odczuwam te bóle bardziej.

Jak wiecie z poprzedniej notki śpię naprawdę dużo i nic nie zapowiada zmiany w najbliższym czasie. Jeśli mam okazję ucinam sobie krótką drzemkę w ciągu dnia.

Cały czas pojawiają się bóle głowy - niezmiennie smaruję skronie i czoło Amolem. Najgorzej jest, kiedy ból budzi mnie w nocy - najpierw nie wiem czemu nie śpię, a po chwili dochodzi do mnie pulsowanie czoła...

Piersi nadal bolesne, głównie sutki, mam wrażenie, że w najbliższym czasie czeka mnie kupno biustonosza, bo coraz mi ciaśniej w moich.

Mdłości lekkie, od czasu do czasu - głównie jak jestem... głodna... dziwne, nie? Nic przecież nie zachęca do jedzenia jak poczucie, że jest Ci niedobrze...

Mam nadzieję, że nikt nie pomyśli, że narzekam wypisując te wszystkie rzeczy - jestem przeszczęśliwa, ale zależy mi na tym żeby dokumentować to, jak się czułam w danym tygodniu (pamięć ludzka jest przecież zawodna). Pomimo tego, że ciąża jest dla mnie cudem, to objawy jej towarzyszące nie są najprzyjemniejsze na świecie - ZA NIC BYM ICH JEDNAK NIE ZAMIENIŁA!

Co do maluszka, to w tym tygodniu jest wielkości ziarenka groszku!!! Pojawiają się zalążki ramion i nóg, kształtuje się serduszko i układ krwionośny. Niesamowite ile wydarzyło się przez ten tydzień i jak szybko rośnie :) 

1 komentarz:

  1. Ja według badań z krwi jestem w 5-6 tygodniu ciąży a jedyny objaw, jaki mam to to, że mnie boli podbrzusze i nie mam okresu. No i lekko podwyższona temperatura tak do 37 stopni

    OdpowiedzUsuń