poniedziałek, 8 października 2012

Mała czarna, czyli o kawie...

Kawa z rana? A może dopiero popołudniowa? Z mlekiem? Z cukrem? Z kardamonem?
Kiedy przychodzi jesień kubek/filiżanka (co kto preferuje) ciepłej kawy brzmi niezwykle kusząco. Są puryści kawowi, co sami mielą, parzą w ekspresach i podają niczym bariści, są też tacy, co sypną dwie łyżeczki rozpuszczalnej i też są zadowoleni...
Ja lokuje się po środku. Kawę piję tylko parzoną, najczęściej z kawiarki, albo z ekspresu (rzadko, bo za dużo mycia...) koniecznie z mlekiem. 

Od kiedy rozpoczeliśmy starania od dziecko mocno ograniczyłam picie kaway, ostatnio własciwie jej już nie piję. Dlaczego?

Światowa Organizacjia Zdrowia zaleca nie przekraczać dziennie dawki 650 mg kofeiny, co można przeliczyć na pięć filiżanek, dla kobiet w ciąży ta dawka to 200 mg kofeiny, tą są dwie filiżanki (ale należy pamiętać, że znajduje się ona także w herbacie, cocacoli). Kofeina przenika przez łożysko kobiety i dostje się do płodu, który nie jest wstanie jej jeszcze metabolizować.

Ale co przy staraniach o dziecko?
Przerowadzono eksperymenty na myszach, które potwierdziły, że pod wpływem kofeiny spowolniona zostaje praca mięśni ścian jajowodów, które transportują komórkę jajową z jajników kobiety do jej macicy. Co w zaczący sposób utrudnia zapłodnienie. Kofeina także obkurcza naczynia krwionośnie przez co krew wolniej płynie i może utrudniać  zagnieżdżenie się zarodka w macicy.

Z kolei duńscy naukowcy odkryli, że regularnie picie coli zmniejszyć liczebność plemników w spermie nawet o 30%.

Myślę, że najgorszą rzeczą przy piciu kawy jest jej regularność i ilość. Jeśli wypijecie filżankę raz na jakiś czas u znajomej, to nie będzie to wpływać znacząco na wasze staranie o poczęcie. Jeśli jednak każdy dzień rozpoczynasz kawą, to jest to czynnik, który może mieć spory wpływ. Jeśli wypijasz 5 kaw dziennie sprawa wygląda tak samo. 

Lista artykułów w internecie, które poruszają ten temat:
KLIK
KLIK
KLIK
KLIK
KLIK

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz