piątek, 23 listopada 2012

10 tydzień ciąży

No i stało się - 10 tydzień ciąży minął! Z nowości, udało mi się podczas tego tygodnia zapisać usg na 13 tydzień, nie możemy się doczekać aż zobaczymy nasze maleństwo i usłyszymy bicie serca! Jestem tym faktem podekscytowana do granic możliwości, ale jakoś muszę wytrzymać nadchodzące tygodnie...

W tym tygodniu było emocjonalnie, parę razy płakałam ze wzruszenia, kilka razy wkurzyłam się o jakąś pierdołę, rzeczy błahe urastały w moich oczach do ogromnych rozmiarów. I wcale nie czuję, że mi to przechodzi razem z tym tygodniem...

Rozpinanie spodni trwa nadal, szczególnie wieczorami czuję się taka "napompowana", naprawdę wyglądam jakbym była w 5 miesiącu ciąży, po czym rano wyglądam normalnie. Do tej pory przytyłam niecały kilogram, ale przez ten efekt napompowania czuje się jakbym przytyła co najmniej 5 kilo!

Byłam też na małych zakupach bieliźnianych, o których pisałam tutaj KLIK, czyli za oficjalne można uznać powiększenie się moich piersi o jeden rozmiar miseczki.

Pod względem jedzenia nic się nie zmienia, jem cały czas tak samo i to samo. Niestety, pod względem bóli głowy też nic się nie zmienia :( pojawiały się parę razy w tym tygodniu, głównie wieczorami albo po południu.

Niestety czasy kiedy mogłam przespać całą noc bez wstawania odeszły w niepamięć. Wiem, że są kobiety które muszą chodzić do toalety kilka razy w ciągu nocy, ja zwykle wstaje raz, więc nie powinnam narzekać...

Zaczynamy tydzień 11!!!

1 komentarz:

  1. Ja właśniekończe tydzień 11 i dostałam mega długą listę wszytskich badań do wykonania, ale najbardziej zdziwło mnie hpv badanie, czy to rzeczywiście jest takie ważne w ciąży? Tych badań jest tyle, że się w tym wszystkim gubię i jestem coraz bardziej przerażona..

    OdpowiedzUsuń