wtorek, 20 listopada 2012

Moje sposoby na mdłości

Jak wiecie nie mam problemów z wymiotowaniem w ciąży, natomiast mdłości mnie oczywiście nie ominęły. Mam parę sposobów, które się u mnie sprawdziły i sprawiły, że czuję się lepiej. Wiadomo, każda kobieta jest inna, każda ciąża jest inna, więc nie wszystko, co tu opiszę sprawdzi się też u was. Jednak warto próbować różnych rzeczy i znaleźć swoje własne metody radzenia sobie z mdłościami.

Pierwsza rzecz, która mi pomogła, to regularne jedzenie posiłków i między posiłkami. Okazało się, że zjedzenie rano śniadania, to dla mnie za mało, aby dotrzymać do obiadu, tak samo jak po obiedzie do kolacji. Zwiększyłam więc ilość posiłków. Staram się zjeść coś co 2 godziny. Jogurt, serek homogenizowany, owoc, kanapkę, zjadam też orzechy z mieszanki studenckiej (ważne, żeby były niesolone!) i suszoną żurawinę. W torebce mam ze sobą cukierki jako ostatnią deskę ratunku, kiedy nie mam nic innego pod ręką. 

Zauważyłam też, że zjedzenie pożywnego, dość obfitego śniadania rano, sprawia, że czuję się lepiej. Przy innych posiłkach to nie działa, jednak ten pierwszy poranny posiłek staram się mieć dość treściwy.

Kiedy już czuje, że jest mi niedobrze, pomagają mi migdały. Parę sztuk i czuję się lepiej, staram się też je jeść między posiłkami, "na zapas" niejako. Oczywiście znowu niesolone, nieprażone migdały, bez żadnych dodatków.

Pomaga mi też jeżeli mogę się położyć na chwilę, poleżeć bez ruchu, czasami nawet przeradza się to w małą drzemkę ;)

Unikam picia zimnej niegazowanej wody, czuję się po niej źle, choć wiem, że niektórym picie wody pomaga. Wolę zaparzyć sobie melisę albo herbatę.

A jakie są wasze sprawdzone sposoby na radzenie sobie z mdłościami w ciąży?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz