sobota, 8 grudnia 2012

Problemy z cerą w ciąży - moja aktulna pielęgnacja

Tak jak pisałam tutaj KLIK od jakiegoś czasu mam problemy z podskórnymi, bolącymi pryszczami. Problem dotyczy głównie pleców i twarzy, na dekolcie też coś się pojawia, ale są to raczej takie drobne pryszczyki.

Wiem, że jest to związane z szaleństwem hormonalnym w moim organizmie, ponieważ nic innego nie zmieniałam w swojej pielęgnacji. Skórę na twarzy mam tłustą ze skłonnością do zaskórników i pryszczy.

Postanowiłam więc trochę zmienić moją pielęgnację, żeby móc zawalczyć z najeźdźcą :) 

Co stosuję?

3 razy w tygodniu stosuję peeling enzymatyczny na twarz Perfecta z Dax Cosmetics. Jest bardzo delikatny, nie podrażnia mojej skóry, stosuje się go zamiast kremu na noc. Zależy mi na tym żeby ładnie usunął stary naskórek (pomocne też przy gojeniu się ranek po pryszczach), dzięki temu krem nawilżający może się dobrze wchłonąć i nawilżyć moją skórę. 
zdjęcie z wizaz.pl

Raz w tygodniu na plecy stosuję peeling morelowy z Soraya, ten z niebieskim paskiem. To jest prawdziwy "zdzieracz", ale ma też dodatek kwasu salicylowego, który jest bardzo pomocnym składnikiem przy walce z trądzikiem.


zdjęcie z wizaz.pl

Na co dzień stosuję krem nawilżający z Vichy Aqualia Thermal wersja lekka. Ważne przy wyborze kremu jest to aby miał adnotację, że nie zatyka porów oraz żeby dobrze nawilżał naszą skórę.

zdjęcie z wizaz.pl

Ten krem jest dosyć lekki, w sam raz do tłustej skóry, ale kiedy czuję, że moja skóra potrzebuje czegoś więcej, to podbieram krem mojego męża Eucerin z 5% mocznikiem
zdjęcie z wizaz.pl

Świetny do nawilżania, też nie zatyka porów, na co dzień za ciężki dla mnie, ale na noc kiedy czuje, że skóra twarzy potrzebuje czegoś bardziej treściwego to świetnie działa.

Kolejną rzeczą są maseczki. Nakładam je na twarz, plecy i dekolt. Często wybieram te z Zaji (bo tanie i dobre!) wybieram nalijżające, anty stresowe. Nie używam maseczek przeznaczonych do walki z trądzikiem, nie chcę aby moja skóra była przesuszona i produkowała jeszcze więcej łoju. 

Do mycia twarzy używam kremu z Lirene na glicerynie. Znów jak możecie zauważyć kosmetyk do cery wrażliwej, a taką jest na pewno cera z problemami. Stosuje go wieczorem i czasem rano, jeśli moja skóra tego potrzebuje.
zdjęcie z wizaz.pl


Poza tym staram się bardzo dokładnie usuwać makijaż, nie nakładam go jeśli nie ma takiej potrzeby. Ograniczam też dotykanie mojej twarzy dłońmi w ciągu dnia. Generalnie jak możecie zauważyć postawiłam na oczyszczanie skóry połączone z silnym nawilżaniem. Na twarzy widzę już efekty, z plecami gorzej - może to też wynikać z tego, że jest mi trudniej o nie zadbać. Większa powierzchnia :) a na dodatek obecnie nie wystawiona na widok publiczny, więc motywacja też mniejsza (tak, wiem niemożliwa jestem...).

Pamiętajcie, że to co, sprawdza się u mnie, niekoniecznie będzie odpowiadało waszej skórze. Poza tym nie jestem dermatologiem ani żadnym specjalistą w tej dziedzinie. Pomyślałam, że komuś może się to przydać, może będzie dobrym punktem wyjścia do własnych poszukiwań.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz