niedziela, 24 marca 2013

27 tydzień ciąży

Co to był za tydzień... tyle "atrakcji" mnie czekało... ale od początku: byłam na pobieraniu krwi, w końcu zrobiłam też badanie na toksoplazmozę, w którym wyszło, że jestem zdrowa i NIGDY nie chorowałam (a kota mam już 4 lata), zresztą o toksoplazmozie, kotach i ciąży pisałam tutaj KLIK - jak ktoś ciekawy może doczytać. O reszcie wyników napiszę po konsultacji z moją panią doktor - zobaczymy co powie.

Poza tym pojawiły się ból z prawej strony pod żebrami, choć na początku to czułam się tak jakby mnie piekła skóra i myślałam, że jest to efekt rozciągania się, więc zaczęłam się częściej smarować, ale to nie przynosiło żadnej ulgi, poza  tym nie widziałam w tym miejscu żadnych zaczerwienień i po jakimś czasie pieczenie zamieniło się ból. Doznałam oświecenia, że nie skóra i rozstępy, tylko ból w żebrach. W sumie nie do końca wiem z czego on wynika, bo nie jest to na pewno Maluch, który siedzi zupełnie gdzie indziej i kopie też w innym miejscu... może to po prostu ucisk przesuwających się ku górze wnętrzności? Tu też czekam na to co powie lekarz.

Koleżanka zgaga pojawia się coraz częściej, nie jest nie do zniesienia, nie jest niesamowicie mocna i częsta, ale jest - zjedzenie jabłka za zwyczaj mi na nią pomaga.

Do tego krwawienie z dziąseł przy myciu zębów, nie jest jakieś poważne, dość popularne w czasie ciąży, ale nie przyjemne...

Przeziębienie w końcu zwalczyłam, ale jak tylko ja przestałam być chora, to zaczął mój mąż... więc wiecie... super... poza tym ta ciągle nawracająca zima nie wróży nic dobrego w tym temacie. Na razie nie jestem znowu chora, mam nadzieję, że ten stan się utrzyma!

Kopanie zmieniło się w inne ruchy, ciężko mi je określić, ale są bardziej...hmm.. jakby Małe przesuwało kończynami, a nie kopało czy uderzało...widać to nawet na moim brzuchu - bardziej faluje niż podskakuje od tych ruchów. Całkiem fajne uczucie! :)

Cały czas mam straszą ochotę na fast foody, jakieś niezdrowe jedzenie chipsy mi się nawet śniły. Mam ochotę na zapiekanki, hot dogi, frytki itp. Na razie jestem silna i jedynie co robię  to domowe ich odpowiedniki :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz