wtorek, 7 maja 2013

Baby moon - co, jak i dlaczego?

Baby moon analogicznie do honey moon (miesiąca miodowego) pierwotnie oznaczał czas, który świeżo upieczeni rodzice spędzali ze swoim Maleństwem w domu. Obecnie Baby moon oznacza czas, który rodzice spędzają razem przed narodzeniem dziecka aby celebrować ostatnie chwile bycia tylko w dwójkę i przygotować się na przyjście na świat dziecka. Czyli takie wakacje :)

W teorii ma być to czas poświęcony na relaks, wypoczynek i przebywanie razem przyszłych rodziców (niejako akonto nieprzespanych nocy i trudów, które niesie ze sobą opieka nad nowonarodzonym dzieckiem). Moda na Baby moon przyszła do nas oczywiście z hAmeryki i jest oczywiście świetnym sposobem na poprawę stanu naszej gospodarki, tak jakby przyszli rodzice nie wpierali jej już i tak sporymi kwotami.

No, ale gdyby to było samo zło, to pewnie nie poruszałabym tego tematu w ogóle. Jednak z własnego doświadczenia widzę sporo plusów takie wyjazdu w dwójkę z domu. Zmiana otoczenia, odpoczynek od codziennych obowiązków, odpoczynek od kompletowania dziecięcej wyprawki, skupienie się na relacji między wami, może rozmowy o zmianach jakie czekają was w nadchodzącym czasie, rozmowy o swoich nadzejach, lękach i wzajemnych oczekiwaniach. Ktoś może powiedzieć, że to wszystko można robić nie ruszając się z domu, ale muszę powiedzieć, że każde wakacje spędzane w domu wymagają dużego samozaparcia, żeby tego czasu nie poświęcić na rzeczy, na które zawsze brakuje czasu - nie oszukujmy się, w domu zawsze jest coś do zrobienia! Szczególnie przed narodzinami dziecka.

Nasz Baby moon wypadł w ten weekend majowy, czyli w 33 tygodniu/8 miesiącu ciąży. Dla wielu może być za późno na taki wyjazd w tak zaawansowanej ciąży, natomiast ja czułam się bardzo dobrze i moja lekarka nie miała przeciwwskazań, poza zaleceniem odpowiedniej ilości odpoczynku i postojach przy dłuższej jeździe samochodem na rozprostowanie nóg. Jechaliśmy do rodziny (sami musicie ocenić, czy możecie odpocząć i pobyć sami podczas pobytu u swoich krewnych - czasem wypad do ośrodka może okazać się lepszym wyborem), która okazała się cudowna pod względem opieki nad nami - wszystko mieliśmy podane pod nos, nic nie musieliśmy robić ;)
Pogoda nam niestety nie dopisała, więc wielu z naszych planów nie zrealizowaliśmy, ale mieliśmy czas na to, żeby pobyć razem.

Na co warto zwrócić uwagę wybierając się na Baby moon?
  • Ocenić swoje fizyczne możliwości - może nie warto planować wyjazdu w miejsce, które zawsze chciało się zwiedzić, jeśli godzina chodzenia już cię męczy, plecy bolą, a nogi puchną - to będzie rodzić tylko frustrację. To samo z wyborem miejsca bardzo odległego - jazda samochodem 500 km w góry/nad morze w 8 miesiącu ciąży może być dla ciebie zbyt męcząca, może warto wybrać miejsce bliżej domu. Każdy jest inny, dlatego to ty musisz ocenić swoje możliwości. Koniecznie skonsultuj wyjazd ze swoim lekarzem prowadzącym!!!
  • Wybrać miejsce, które dla waszej dwójki jest atrakcyjne. Nie każdy facet marzy o weekendzie w SPA ;) 
  • Zabrać ze sobą rzeczy, które zapewniają ci wysokie poczucie komfortu. Dopiero na wyjeździe uświadomiłam sobie, jak wiele drobnych rzeczy, które mam w swoim domu pomaga mi w funkcjonowaniu podczas ciąży. Rzeczy, na które wcześniej na wyjazdach nie zwracałam uwagi, które nie były mi potrzebne. Moja poduszka do spania, wygodne rzeczy do przebrania się - dresik :), stały dostęp do przegryzek i picia. Zastanów się, z czego korzystasz obecnie najczęściej, co sprawia, że czujesz się lepiej i zabierz to ze sobą :) 
  • Nie planuj za dużo i zbyt intensywnie. Słuchaj swojego organizmu - jak jest zmęczony pozwól mu odpocząć, masz ochotę na drzemkę - to śpij, to ma być przyjemny czas, a nie maraton!
  • Zabierz swoją kartę ciąży i wszystkie badania, które zrobiłaś do tej pory ze sobą.Zawsze warto mieć je ze sobą na wypadek gdyby coś się działo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz