czwartek, 23 maja 2013

Co jest w mojej torbie szpitalnej?


Moja torba do szpitala (a właściwie jak się za chwilę przekonacie torby) jest już spakowana. Sama długo zastanwiałam się co zabrać, co może okazać się przydatne, szperałam w internecie i w końcu zapakowałam. Sama korzystałam z doświadczeń innych dziewczyn, więc chętnie się podzielę tym, co zabrałam.

Po pierwsze zdobyłam listę rzeczy, które wymaga mój szpital. Oczywiście, że bez tego też was będą musieli przyjąć, ale wasz pobyt może okazać się mniej komfortowy i o wszystko będziecie musiały prosić. Skąd wziąć taką listę? Część szpitali umieszcza je na swoich stronach internetowych, można też porozmawiać z położnymi pracującymi w szpitalu jeśli wybieracie się tam wcześniej na wizytę lub poprostu zadzwonić. Nie radziłabym się sugerować w tym względzie informacjami wszyperanymi gdzieś na forach, bo każdy szpital jest inny, zapewnia inne rzeczy, poza tym takie informacje szybko się dezaktualizują. Informacje dotyczące tego, co wymagają różne szpitale mogą wam pomóc zorientować się w temacie, poza tym może znajdziecie coś, czego wasz szpital nie wymaga, a wy chciałbyście zabrać.


W co się zapakować? Lista rzeczy do zabrania jest zwykle długa, ale pamiętajcie też, że w wielu szpitalach na salach nie ma szafek, do których można schować torby/walizki, więc czeka je pewnie wepchnięcie pod łożko. Jeśli natomiast szafki są, to są malutkie. Polecam pakować się w miękkie torby, które same w sobie niewiele ważą, można je też bez problemu gdzieś wepchnąć/upchnąć i nadają się do wyprania po powrocie ze szpitala. Jednak jeśli ktoś woli walizkę, no cóż - to już pewnie indywidualna sprawa.

Ja zdecydowałam zapakować rzeczy do dwóch osobnych toreb, jedna jest moja (większa) a jedna z rzeczami dla męża i Maleństwa. Wydaje mi się, że dzięki temu łatwiej można różne rzeczy znaleźć. Poza tym choć moja torba jest większa, jest też lekka, natomiast w torba męża jest cieżka jak fix - sami zobaczycie co w niej tyle waży...

No to lecim:
Większa torba




Jednorazowe ręczniki papierowe, już pocięte na 30 kawałków, ponoć extra soft;) Wygodne rozwiązanie, bo nie muszę zabierać całej wielkiej rolki. W ogóle rozważam jeszcze czy nie wziąć tylko jednego opakowania. Ręczniki jednorazowe są rekomendowane jako najbardziej higieniczne do używania przy pielęgnacji rany poporodowej.

Klapki pod prysznic i miękkie kapcie - baleriny (można je potem prać w pralce)

Trzy koszule nocne (wszystkie z opcją karmienia), szlafrok cienki materiałowy i grubaśne skarpety, bo marznę w nogi

Stanik do karmienia, zastanawiam się czy nie zabrać dwóch, ale z drugiej strony  nie wiem czy to nie za dużo...

Podkłady poporodowe dwa opakowania po 10 sztuk, w domu mam jeszcze dodatkowe jeśli będą mi potrzebne, to mąż dowiezie.

Podkłady wodoodporne na łóżko 90x60, w jednej paczce jest 5 sztuk, mam jeszcze jedną, ale zostawiam w domu, jak będzie potrzebna to się dowiezie.

Kilkanaście sztuk wkładek laktacyjnych, zapakowanych w osobny worek - zabiera mniej miejsca w torbie.

5 par majtek z siateczki - znowu mam ich więcej, ale nie biorę wszystkiego, zobaczymy jakie będzie zużycie ;)

Ręczniki - dwa duże i jeden mały, w ciemniejszych kolorach.

Kosmetyczka - wszystkie produkty są w miniaturowej wersji - można je bez problemu dostać w Rossmanie. Biorę: szampon i odżywkę do włosów z Alterry, płyn do higieny intymnej Biały Jeleń, żel pod prysznic z Babydrean, sztoteczkę do zębów i pastę, w małym słoiczku przełożony mój krem do twarzy, biorę też stopery do uszu.

Do podręcznej małej kieszeni wkładam gumki, wsuwki, opaski do włosów i pomadkę do ust - ponoć bardzo wysychają usta w czasie porodu i jest bardzo przydatna.

Trochę drobnych, wrzucę je jeszcze do jakieś mini portmonetki, mogą się przydać jeśli będziemy coś chcieli z automatu albo bufetu w szpitalu. Zabieram około 20 zł.

W mniejszej torbie są rzeczy dla Maluszka i Taty


Paczka chusteczek nawilżanych

Maść Linomag A+E

4 pieluszki tetrowe

Otulacz SwaddleMe

2 duże butelki wody niegazowanej, w bagażniku mamy jeszcze dwie takie

Ubranie do przebrania dla mojego męża: T-shirt, spodenki, klapki (dorzucę pewnie jeszcze skarpetki i rozpinaną bluzę)
Paczka pieluch z Rossmana w rozmiarze newborn

Coś na ząb: mieszanka studencka, cukierki, żelki i princepolo - generalnie rzeczy, które dają dużo energii, które można ssać, albo ich pogryzienie nie stanowi większego problemu. I takie, które mogą leżeć 3 tygodnie w torbie i nic im nie będzie.

Uprzedzam od razu pytania o ciuszki, w moim szpitalu zapewniają ciuszki dla Malucha, potrzebne będą tylko na wyjście, tych nie pakuje, mąż je przywiezie jak po nas przyjedzie. Tak samo z ubraniami dla mnie na wyjście. Nie biorę też laktatora, jest dostępny w moim szpitalu gdyby zaszła taka potrzeba. 

Niestety nie wszystko da się zapakować wcześniej do toreb, więc zrobiłam też listę rzeczy do zabrania/zrobienia w ostatniej chwili. Jest wydrukowana i będzie wisieć na lodówce. 

Do zabrania są moje dokumenty ciążowe (karta ciąży, wszystkie badania i wyniki, ubezpieczenie, dowód osobisty). Te rzeczy są w jednym miejscu, w zamkniętej saszetce, gotowe do zabrania. Do dopakowania są też nasze ładowarki do telefonów, aparat fotograficzny, mój antyprespirant,  okulary/soczewki dla mojego męża w zależności od tego, co będzie akurat miał na oczach, poduszka do karmienia (jest zapakowana w osobnej torbie i zostanie w bagażniku, ponieważ wiem, że w szpitalu takie mają, ale wiem też, że nie ma ich wystarczającej ilości dla wszystkich - więc w razie gdyby nie można było użyć szpitalnej będę miała swoją pod ręką), w tej samej torbie są też dodatkowe wody mineralne do picia.
Przy każdej z tych rzeczy napisałam też gdzie jej szukać. Drugą część listy stanowią rzeczy do zrobienia przed wyjściem - mogą się wydawać oczywiste, ale pod wpływem emocji/stresu/pośpiechu można łatwo o nich zapomnieć. Na liście jest zatem nakarmienie naszego zwierzaka (plus sprawdzenie czy ma czysto, czy ma świeżą wodę), zamknięcie okien.

Dobrze, żeby osoba, która będzie was wiozła do szpitala wiedziała wcześniej GDZIE są zapakowane torby, miała LISTĘ rzeczy, które należy zabrać w ostatnim momencie, a jeśli będzie z wami na sali porodowej, wiedziała co i gdzie macie zapakowane - dzięki temu uniknie nerwowego wysypywania wszystkich rzeczy z torby w poszukiwaniu na przykład gum do żucia.

Uff... dobrnęłam do końca. Jeśli macie jakieś pytania/ sugestie dotyczące rzeczy, które powinny się znaleźć w takiej torbie szpitalnej to koniecznie piszcie w komentarzach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz