niedziela, 4 sierpnia 2013

Moja torba do szpitala - co użyłam, a co okazało się zbędne

Postanowiłam zrobić uzupełnienie do posta dotyczącego mojej torby, którą zabrałam ze sobą do szpitala KLIK co mi się przydało, co okazało się zbędne i czego mi brakowało. W szpitalu byłam trzy dni.

Większa torba
Jednorazowe ręczniki papierowe, już pocięte na 30 kawałków. Super praktyczne, rzeczywiście extra miękkie i chłonne, a kawałki w odpowiedniej wielkości. Cieszę się, że nie brałam całej wielkiej rolki.

Klapki pod prysznic i miękkie kapcie - baleriny
Klapki zdecydowanie przydatne, kapcie niestety nie - przy porodzie je ubrałam, bo było mi zimno w stopy, ale mi zjeżdżały z nóg i szybko je zmieniłam na skarpetki, a na sali poporodowej było tak ciepło, że były niepraktyczne.

Trzy koszule nocne (wszystkie z opcją karmienia), szlafrok cienki materiałowy i grubaśne skarpety. Wszystko się przydało, jedna koszula była na poród pozostałe, dwie spokojnie mi wystarczyły na pobyt w szpitalu, skarpetki przydały się przy porodzie, bo było mi zimno w stopy.

Stanik do karmienia
Ostatecznie wzięłam dwa, nie przydały mi się w szpitalu, wystarczyła sama koszula z opcją karmienia. Staniki poszły w ruch dopiero po powrocie do domu przy nawale pokarmu. Jednak na pewno pakując się jeszcze raz znowu bym je zapakowała, bo nigdy nie wiadomo ile się zostanie w szpitalu.
Podkłady poporodowe dwa opakowania po 10 sztuk.
Spokojnie wystarczyły na ten czas, który spędziłam w szpitalu - zdecydowany must have!

Podkłady wodoodporne na łóżko 90x60. 
Używałam zarówno podczas porodu (np. do siadania na piłce) jak i na sali poporodowej na łóżko. Spokojnie jedno opakowanie mi starczyło.

Kilkanaście sztuk wkładek laktacyjnych
Nie użyłam z tych samych powodów co staników do karmienia, ale zapakowałabym ponownie.

5 par majtek z siateczki
Super sprawa, następnym razem wzięłabym więcej sztuk, bo starczyło mi na styk.

Ręczniki - dwa duże i jeden mały, w ciemniejszych kolorach.
 Jak najbardziej przydatne

Kosmetyczka Wzięłam: szampon i odżywkę do włosów z Alterry, płyn do higieny intymnej Biały Jeleń, żel pod prysznic z Babydrean, sztoteczkę do zębów i pastę, w małym słoiczku przełożony mój krem do twarzy, biorę też stopery do uszu.
Użyłam wszystko poza stoperami, brakowało mi żelu do mycia twarzy i toniku, na pewno następnym razem zabiorę ze sobą.

Do podręcznej małej kieszeni wkładam gumki, wsuwki, opaski do włosów i pomadkę do ust.
Gumki i opaski jak najbardziej, pomadki nie użyłam ani razu, nie miałam problemu z wyschniętymi ustami.

Trochę drobnych pieniędzy
Nie użyłam ani razu, na naszym piętrze nie było żadny automatów ani bufetu, a we wszystko i tak zaopatrzył mnie mąż. Jednak pewnie lepiej mieć jakieś pieniądze niż nie mieć...

mniejszej torbie były rzeczy dla Maluszka i Taty


Paczka chusteczek nawilżanych
Zdecydowanie przydała się, jedna wystarczyła
Maść Linomag A+E
Też była w użyciu

4 pieluszki tetrowe
Używałam, ale nie potrzebowałam aż tyle

Otulacz SwaddleMe
Użyłam raz
2 duże butelki wody niegazowanej
Dobrze, że mieliśmy zapas w bagażniku, bo dwie butelki poszły podczas porodu, potem na sali poporodwej też duuuża ilość

Ubranie do przebrania dla mojego męża: T-shirt, spodenki, klapki (dorzucę pewnie jeszcze skarpetki i rozpinaną bluzę).
Skorzystał ze wszystkiego poza klapkami i skarpetkami.
Paczka pieluch w rozmiarze newborn
Spokojnie jedna starczyła

Coś na ząb
Przydało się w trakcie porodu, a po porodzie kanapki, bo byłam bardzo głodna.


Poza tym miałam: 
dokumenty ciążowe (karta ciąży, wszystkie badania i wyniki, ubezpieczenie, dowód osobisty).
Ładowarkę do telefonu - nieoceniona
Poduszkę do karmienia - przydała się
Aparat - używał go mój mąż 

Czego mi brakowało:

sztuców - mąż mi musiał dowieść
kubka - tak samo 
kremu na popękane sutki, coś tam dostałam od pielęgniarek, ale akurat się kończył, a poza tym latać do nich po każdym karmieniu to było mało wygodne
dostępu do internetu ;) w telefonie

2 komentarze:

  1. Dzięki za podpowiedz, nie pomyślałam o koszulce dla męża a na pewno się przydadzą, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co! Dobrze jest podpatrzeć co u kogo się przydało, bo co dwie głowy to nie jedna ;) pięknego porodu!

      Usuń