sobota, 17 sierpnia 2013

SuperMama Tag/ SuperMom Tag

Ile masz dzieci i w jakim są wieku?
Mam jedną córkę i ma skończone 2 miesiące.

Czy czujesz, że codziennie udaje ci się wszystko "ogarnąć (sprzątanie/pranie/dbanie o siebie itp.)?
Nie! W życiu! Są dni kiedy rzeczywiście czuję, że udaje mi się wszystko ogarnąć, ale należą one do rzadkości. Zwykle zawsze coś muszę odpuści, przełożyć, zrobić do połowy itp.

Kiedy masz czas na prysznic? Rano/wieczór?
I rano i wieczorem, przy czym ten wieczorny jest "porządny" długi, z czasem na wykonanie zabiegów pielęgnacyjnych, a ten poranny jest na obudzenie się i trwa 3 minutki dosłownie.

Czy codziennie nosisz makijaż?
Nie, nie nosiłam też makijażu codziennie przed urodzeniem Małej, teraz maluje się raz w tygodniu, w niedzielę i na jakieś specjalne wyjścia. Zdecydowanie rzadziej niż przed porodem. Po prawdzie, to mi się nie chcę robić porządnego demakijażu... nie mam na to siły wieczorem, więc... się nie maluje :)

Czy codziennie stylizujesz swoje włosy? Czy je związujesz w kucyk?
Żyję w kucyku, opcjonalnie w koku lub innych upięciach jak tylko mam czas.

Kiedy masz czas na zrobienie makijażu? Czy dzieci śpią czy są obudzone w tym czasie?
A tu nie ma reguły, Malutka czasem śpi, a czasem jest obudzona... makijaż maksymalnie zajmuje mi 15 minut, więc to nie jest jakoś dużo czasu.

Czy ćwiczysz? Kiedy?
Nie, chyba, że liczy się sprzątanie, zakupy i spacery z Małą. Najbardziej wyćwiczone mam bicepsy od noszenia córki ;)

Jaki jest twój system sprzątania domu? Czy sprzątasz codziennie?
Mamy dość duże mieszkanie, które ciężko jest ogarnąć na raz, więc codziennie dokładnie sprzątam inne pomieszczenie, a raz w tygodniu odkurzam i myje wszędzie podłogi. Plus takie bieżące rzeczy jak zmywanie, pranie, śmieci..

Czy zdarza Ci się być przytłoczoną przez wszystkie obowiązki związane z byciem mamą?
Oooo tak, jak mam być szczera to bywają takie dni, że nie wiem jak sobie poradzić, jak ogarnąć wszystko - w co wsadzić ręce. Na szczęście te chwile mijają, następny dzień zwykle bywa już lepszy. Uczę się cieszyć z małych osiągnięć - może nie udało mi się zrobić tego i tego, ale np. Mała jest nakarmiona, spędziłyśmy razem czas i zrobiłam pranie. Nie można bagatelizować małych osiągnięć. Wydaje mi się, że najgorzej było na początku kiedy było dużo niepewność w zajmowaniu się córką i odpowiadaniu na jej potrzeby. Bezradność wobec jej płaczu i niewiedza co można zrobić rodziły moją frustrację i złość na nią i siebie samą.

Jak często i kiedy masz czas dla siebie? W jaki sposób się relaksujesz?
Codziennie wieczorem (po ostatnim karmieniu mój mąż usypia wtedy córkę) pod prysznicem, a nawet raz udało mi się wziąć kąpiel ;) Czasem też w ciągu dnia, ale nie jest to nic regularnego ani zaplanowanego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz