środa, 25 września 2013

Harvey Karp - Najszczęśliwsze niemowlę w okolicy

W czasie ciąży właściwie nie czytałam poradników dla rodziców. Jeśli chciałam konkretnej informacji szukałam w necie, sporo dowiedziałam się w szkole rodzenia, ale "Najszczęśliwsze niemowlę w okolicy" skusiłam się przez YouTube. Na wielu kanałach, które śledzę bardzo dobrze i zachęcająco wypowiadano się o tej książce, więc postanowiłam sama się przekonać.


Sama okładka, a właściwie hasła na niej zawarte działały na mnie trochę odstraszająco: "znajdź wyłącznik płaczu swojego dziecka", "wyciszszsz swojego maluszka", ale ponieważ rekomendacje były dobre przełknęłam to i zaczęłam czytać.

Książka napisana w bardzo amerykańskim stylu, dużo przykładów, wielokrotnie powtarzanie tego samego na różne sposoby i generalnie jakby skrócić książkę o połowę to treści zawarte by nie ucierpiały, a ja była bym bardziej szczęśliwa.

ALE muszę przyznać, że metoda 5S zaprezentowana w książce sporo nam pomogła w ciągu pierwszych trzech miesięcy życia Malutkiej. Przyznam, że nie stosowaliśmy się do wszystkich zaleceń - między innymi nie używaliśmy smoczka, ale nasza Mała uspokajała się już przy 3S czyli działało :)

O co chodzi z tymi 5S?
Jest to pięć czynności, które mają pomóc naszemu dziecku się uspokoić. Spowijanie, czyli ciasne zawiązywanie w kocyk lub otulaczyk (dla nas niezastąpiony SwaddleMe), Stabilna pozycja, WyciSzszszanie czyli wydawanie dźwięków jak suszarka ;), Skołysanie, czyli intensywne bujanie i Ssanie, czyli smok.

Co do samych dywagacji autora na temat kolki mam mieszane uczucia, jednak w wieku momentach trudno mu odmówić racji. Generalnie książkę polecam do przeczytania, niekoniecznie do traktowania jej jako nieomylnego podręcznika do uspokajania swojego dziecka. Dla nas była przydatnym narzędziem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz