środa, 11 września 2013

Pieluchy wielorazowe - jak czyścimy i dbamy o nasze pieluchy

Dziś trochę o naszej rutynie pieluszkowej, czyli co się dzieje z pieluchami wielorazowymi kiedy "coś" już się w nich znajdzie. Na samym początku z naszą córką było wiadomo, że ZAWSZE w pieluszce będzie kupa. Naprawdę bardzo rzadko zdarzało nam się zmieniać jedynie przesikaną pieluchę. Teraz kiedy ma już 3 miesiące jest inaczej, pojawiła się opcja "tylko" mokrej pieluchy.

Kiedy podejrzewamy, że coś jest w pieluszce Mała ląduje na przewijaku, sprawdzamy co tam jest: jeśli pielucha jest tylko mokra to wyciągamy tetrę i bibułkę jednorazową (zawsze ją wsadzamy na wypadek grubszej sprawy) myjemy pupę chusteczkami jednorazowymi (zielonymi Huggies) i w ten sam otulacz zakładamy nową tetrę z bibułką. Przy samym sikaniu jeszcze nam się nie zdarzyło, żeby otulacz przeciekł/potrzebował od razu zmiany. Zawsze możecie sprawdzić czy nie jest mokry przy nogawkach itp. jeśli tak to trzeba zmienić też oczulacz. Zasikana tetra ląduje w łazience, bibułkę wyrzucamy do ubikacji. Tetrę  dokładnie płuczemy pod zimną wodą, wykręcamy i wrzucamy do wiaderka (nie mamy specjalnego wiaderka do pieluch, tylko takie zwykłe z IKEI z przykrywką).

Jeśli w pieluszce było coś więcej, to po pierwsze sprawdzamy czy otulacz też został ubrudzony. Jeśli nie to, do tego samego zakładamy nową tetrę i bibułkę wielorazową. Jeśli tak, to razem z tetrą ląduje w łazience. Pozbywamy się najpierw bibułki z zawartością - wyrzucamy do ubikacji, tetrę płuczemy pod zimną wodą (to jest istotne, bo ciepła woda utrwala plamy!), jeśli coś wyciekło poza bibułkę to dokładnie spłukujemy. Potem używamy szarego mydła (konkretnie Białego Jelenia w kostce) i zapieramy plamy na pieluszce, nie chodzi o to, żeby ją wyprać w rękach, nie staramy się jej doprać do białości, ale staramy się zapobiec pozostania plamy po praniu. Po zapraniu płuczemy dobrze tetrę, wykręcamy i też ląduje w wiaderku. Tak samo postępujemy z otulaczem, płuczemy, zapieramy brudne miejsca i do wiaderka

Jak przychodzi czas na pranie, czyli w naszym wypadku co drugi dzień (zależy oczywiście jak dużo macie pieluszek i wkładów) wrzucam całe wiaderko do prania, dodaje środka antybakteryjnego (u nas akurat MioFresh z firmy BambinoMio) i wstawiam pranie najczęściej na 40 stopni, a raz na jakiś czas 60 stopni. Zdarza mi się też prać ubranka Małej razem z pieluchami, jedyny problem może być taki, że ten środek antybakteryjny, który używamy nie bardzo lubi się z kolorowymi rzeczami. No i nie wszystkie ubranka można prać w 60 stopniach. Tetry i otulacze suszmy na suszarce w domu, a okazjonalnie na dworze na słońcu (bardzo ładnie wywabia plamy, które czasami zostają na bardziej zabrudzonych pieluszkach). Tetry NIE prasuję - to zmniejsza jej chłonność! Jeśli mam jakieś plamy, które za nic nie chcą zejść, to namaczam taką pieluchę w MioFresh według instrukcji na opakowaniu albo dodaję lyżeczkę sody oczyszczonej do prania. Nie robię tego za każdym razem, plamy są tylko problemem wizualnym - środek antybakteryjny zabija wszelkie bakterie, więc się nie przejmuję tak bardzo. A zbyt częste "wybielanie" może wpłynąć niekorzystnie na gumki, które są w otulaczach.

Wysuszone tetry, otulacze i wkłady lądują w szufladzie i czekają na swoją kolej. 

Tak wygląda nasza rutyna pieluszkowa, czyszczenie i pranie pieluch. Nic skomplikowanego, nie ma w tym żadnej magii, nie trzeba specjalnych umiejętności! Trzeba tylko wypracować system, który będzie się u was sprawdzał.

EDIT: Koniecznie przeczytaj aktualizację tego posta tu KLIK

1 komentarz:

  1. Register on EverydayFamily now and you will receive stage by stage pregnancy and baby email newsletters, offers and coupon alerts as well as access to free baby samples, baby coupons, baby magazines & more.

    New Members Can Win Free Diapers for a Entire Year!

    OdpowiedzUsuń