środa, 4 września 2013

Powrót do formy po ciąży - pierwszy tydzień

Po pierwszym tygodniu walki donoszę co następuje:

Waga - oczywiście bez zmian, bez jaj minął dopiero tydzień!

Jedzenie słodyczy - było słabo, mieliśmy gości i było ciasto... wiecie jak jest, ale myślę, że na 7 dni 3 były bez słodkości...

Ćwiczenia - ćwiczyłam 4 razy, cały czas nie udało mi się przejść przez całe wideo, które wam ostatnio wrzuciłam, ale już dochodzę do słów "don't you stop" i wtedy padam... w każdym razie maluteńki postęp widzę.

Cera - nie zrobiłam ani razu peelingu kawowego, cały czas zapomniałam i wyrzucałam fusy z ekspresu... ale kupiłam peeling z Kolastyny Refresh z mikrogranulkami złuszczającymi, robię go co drugi dzień - nie jest to typowy zdzierak, ale ładnie nawilża i wygładza. Na razie jestem z niego zadowolona.

Zaczynam kolejny tydzień, mam nadzieję, że będzie się czym pochwalić w następnym poście, w każdym razie pierwsze koty za płoty!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz