piątek, 22 listopada 2013

Czy warto kupować używane pieluszki wielorazowe?

Jak to jest z tymi używanymi pieluchami wielo? Warto w nie inwestować czy może lepiej kupić nowe?

Na pewno ile ludzi tyle opinii. Wiecie, że ze mnie kobieta - okazja, jak się tylko da coś upolować w dobrej cenie to ja zawsze bardzo chętnie :) Dlatego w naszym stosiku jest trochę używanych wielo. No bo jak tu przejść obojętnie nad okazją kupienia pieluszki za 20-30 zł gdy normalnie kosztuje 80zł? Uważam natomiast, że należy kupować z głową i świadomością tego, co nas może czekać.

Pierwsza rzecz, która może budzić jakieś zastrzeżenia, to czy używanie pieluch, których ktoś już używał jest higieniczne? 
Zawsze kupując używane pieluchy musimy je odpowiednio przygotować zanim je założymy na pupę naszego dziecka. Po pierwsze warto im zafundować stripping, o którym pisałam tutaj KLIK. Pomoże to pozbyć się substancji, które "oblepiają" włókna pieluszek i są przyczyną zmniejszonej chłonności oraz utrzymywania się brzydkiego zapachu. Poza dobrym wypłukaniem podczas strippingu do prania używamy najwyższej możliwej temperatury w jakiej można prać dane pieluszki (dla większości jest to 60 stopni, tetrę można gotować w 90), co zapewnia nam odpowiednią dezynfekcję. Do prania używamy też jakieś środka dezynfekującego jak Bambino Mio MioFresh albo Bio-D.

Kupując używane trzeba się liczyć z tym, że pieluchy będą wymagały od nas więcej pracy niż w wypadku kupienia nowych. Nigdy nie wiemy do końca jak ktoś obchodził się z nimi wcześniej. Sama kupiłam używane kieszonki Charlie Banana, które potrzebowały dwukrotnego namaczania i nawet nie wiem ilu cykli prania, żeby pozbyć się płynu do płukania/proszku, w którym ktoś je wyprał. Obecnie sprawują się bardzo dobrze, ale wymagało to ode mnie czasu i zaangażowania. Dobrze jest kupować z pewnych źródeł: bazarków forumowych, gdzie mamy, które sprzedają pieluszki znają się na rzeczy i dbają o swoje pieluchy.

Kupując używane zawsze warto sprawdzić ile kosztuje nowa w sklepie. Nie raz i nie dwa widziałam oferty na Allegro, gdzie ktoś próbował odsprzedać używane pieluszki za 80-90% ceny nowej! Jest coś w polskiej mentalności, że należy na wszystkim zrobić interes i zarobić. Uważam, że nie warto płacić tak dużych pieniędzy za używane pieluchy nawet w bardzo dobrym (wizualnie) stanie, bo nigdy nie mamy pewności jak się z nimi obchodzono. Uważajmy na cwaniaków.

Jeśli kupione przez nas używane pieluchy z jakiegoś powodu nam się nie podobają czasem ciężko stwierdzić czy to wina konkretnej marki/modelu czy właśnie tego, że były używane. Oczywiście ten problem znika jeśli mamy możliwość porównania tej pieluszki z tą samą, którą kupiliśmy w sklepie. Można tego uniknąć jeśli kupujemy używane pieluszki z firm, które już znamy i używamy. 

Pieluszki wielo mogą mieć długi czas użytkowania, ale nie są kuloodporne! Każdy materiał się po jakimś czasie zużywa, więc pieluszki z drugiej ręki będą miały krótszy żywot niż te nowe. Nie oczekujmy, że kupując pieluszki używane dostaniemy dokładnie taka samą jakość i żywotność jak przy nowych tylko w lepszej cenie. Płacimy mniej i dostajemy za to używany towar.

Jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę z pieluchami wielorazowymi byłabym ostrożna w kupowaniu pieluch używanych. Może się zdarzyć, że ciężko Ci będzie ocenić dlaczego coś nie wychodzi przy pieluchowaniu i łatwo się będzie zniechęcić, a wina może leżeć po stronie pieluszek. Najbezpieczniejszym zakupem jest zakup używanej tetry, czyli prefoldów. Tu jest najmniejsze prawdopodobieństwo, że coś będzie nie tak. Potem otulacze, bo tu często widać w jakim stanie jest  PUL, czy nie jest popękany, stosunkowo mało jest elementów, które mogły zostać "zatłuszczone". Schody zaczynają się przy kieszonkach i AIO (pieluszkach wszystko w jednym). Dużo mikropolaru, niewidoczny PUL, często są dołączone wkłady z mikrofibry - tu może być więcej elementów, które spowodują, że źle trafimy i będziemy niezadowolone.

Pomimo tego wszystkiego ja chętnie kupuje używane pieluchy i uważam, że warto. Argumentem są mniejsze pieniądze i chęć przetestowania różnych typów pieluch i marek. Ale ja to lubię :) i decyduje się na to ze świadomością, że może być różnie. Dla ekomam dochodzi jeszcze argument wykorzystania do granic możliwości jednego towaru - ekologicznie bardzo odpowiedzialne zachowanie.

5 komentarzy:

  1. Sama kupiłam wiele używek i prawie zawsze byłam zadowolona. Udało mi sie trafić na okazje, typu - używana 1 raz, nowa, ale bez metki... mam też sporo prefoldów i tetry po siostrach i ich dzieciach. Dużym plusem jest to, że s wielokrotnie wyprane, np. wkłady mają od razu super chłonność, oczywiście jeśli ktoś je odpowiednio traktował ;) świetny post!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dokładnie! Sama też miałam odkupioną tetrę z Bambino Mio i świetnie chłonęła od samego początku!

      Usuń
  2. Ja kilka używek kupiłam od koleżanki, bo wiedziałam, że się sama znała na rzeczy i dobrze się z pieluchą obchodziła. Te, które były bardziej potyrane, dała mi po prostu za darmo, bo powiedziała, że jej nawet głupio brać za to kasę, a z drugiej strony głupio wyrzucić je do kosza, skoro jeszcze chociaż trochę mogą komuś posłużyć. Fajna sprawa. Od obcej osoby chyba bym jednak się bała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drugie życie pieluszek jest rewelacyjne, bo pokazuje jak szybko potrafimy pozbyć się rzeczy, które jeszcze działają i spełniają swoją funkcję. Myślę, że nie ma się co bać kupować używek nawet od obcych ludzi trzeba tylko się przygotować na to, że może to kosztować nas więcej pracy na początku. Trzeba ocenić na ile starczy Ci sił i ochoty żeby się z tym "bawić". Ale portfel na pewno będzie wdzięczny! I Ziemia pewnie też :)

      Usuń
  3. I've just downloaded iStripper, and now I can watch the best virtual strippers strip-teasing on my taskbar.

    OdpowiedzUsuń