poniedziałek, 16 grudnia 2013

Co się u nas działo?

Ostatnio codzienność mnie wessała... nie żeby działo się coś spektakularnego, nie żeby działo się coś złego... życie się działo moje drogie! Rytm dnia z przewijaniem, karmieniem, zabawą, czasem spacerem, sprzątaniem, gotowaniem, wieczornymi rozmowami z mężem. Tak było domowo, czasem dobrze, czasem trudno, ale fajnie. Jednak po dwóch tygodniach coś we mnie drgnęło i zachciało mi się znowu czegoś więcej i bardziej, więc wracam! 

A jest o czym pisać, oj jest! Malusia jest już półroczniakiem! Dacie wiarę? Moja malutka córeczka! PÓŁROCZNIAK to brzmi dumnie, więc koniecznie muszę napisać co się zmieniło przez ostatni miesiąc. I o pierwszej marchewce, co ją sama zjadła (coś o ziemniaku i o dyni też będzie), o przecierkach, BLW i zębolach, które idą i dojść nie mogą...

Zostańcie z nami!

2 komentarze: