wtorek, 28 stycznia 2014

Recenzja pieluszek Itti Bitti - Bitti D'Lish Snap-In-One


Itti Bitti - Bitti D'Lish Snap-In-One - cóż za chwytliwa nazwa, nie da się ukryć, że można na niej język połamać. Jest to rodzaj pieluszki 2 w 1, czyli mamy pieluszkę z przypinanymi na napy wkładami.
Wkłady są w komplecie dwa - można zdecydować czy chcemy użyć jednego czy dwóch wkładów. Napy są oznaczone różnymi kolorami, nie da się pomylić gdzie co przypiąć. Plusem systemu wpinania wkładów jest szybsze suszenie pieluszki - sam otulacz jest suchy w parę godzin od prania, wkłady natomiast potrzebują dłuższego czasu (wynika to pewnie z tego, że są z bambusa, który jest chłonny, ale potrzebuje więcej czasu na wyschnięcie). Idealnym rozwiązaniem jest posiadanie większej ilości wkładów (można je dokupić osobno) i wtedy można szybciej po praniu użyć pieluszkę lub jeśli pielucha była tylko lekko przesikana po prostu zmienić wkłady i użyć jej jeszcze raz.

 

Regularna cena w Polsce tych pieluszek to jakieś 70-80 zł. Cena dodatkowych wkładów około 40 zł. Czyli dla mnie fanki taniego pieluchowania trochę poza zasięgiem jak na jedną pieluszkę. Itti Bitti SIO trafiły do mnie zupełnie przypadkiem z drugiej ręki. Dostałam trzy sztuki (w kolorze poppy, papaya i ivory, czyli czerwonym, pomarańczowym i kremowym), do każdej mam dwa komplety wkładów. Używam ich trzy miesiące i mogę powiedzieć co mi się w nich podoba, a co nie.

Mamy rozmiar M, tak tak to są pieluszki rozmiarowe. S: 3,5-7,5 kg, M: 6,5-12 kg i L: 10-17kg. Plusem tego jest bardzo dobrze dopasowana pieluszka, minusem niestety konieczność kupowania kolejnych pieluch wraz z tym jak nasze dziecko rośnie. Wiadomo, coś za coś. M leżała na Małej bardzo dobrze jeszcze zanim osiągnęła 6,5 kg. Myślę, że miała wtedy bliżej 6kg. Dużym plusem jest możliwość zapięcia nap w pasie na zakładkę - praktyczne przy szczupłych dzieciach. Itti bitti szczyci się tym, że nie tworzy efektu dużej pupy i tu muszę się zgodzić, pieluszki są bardzo szczupłe, mocno dopasowane w kroku i mają niski stan (pieluszki -biodrówki!), można nawet odnieść wrażenie, że kupiło się za mały rozmiar.

Co mi się podoba:

  • komfort (pieluszka gotowa do użycia czekająca na mnie w szafie - zero składania itp)
  • dobre dopasowanie pieluszki
  • zapinanie na napy z możliwością zapinania na zakładkę
  • świetne na wyjścia z domu - zajmują mało miejsca w torbie i są od razu gotowe do założenia
  • są dość chłonne, u nas dają radę nawet do 3 (max 4) godzin
  • zewnętrzny wkład jest pokryty mikropolarem - łatwo się go doczyszcza, ładnie się odpiera
  • opcja dla leniwych - do prania nie trzeba odpinać wkładów, w praniu same się rozłożą i pięknie wypiorą (ale gorzej się je w taki sposób suszy)
  • jakość wykonania (to świetnie wychodzi jak się ma pieluszki, których już ktoś używał)

Co mi się nie podoba:

  • cena cena cena
  • przez to, że są wąskie w kroku gdy trafiała się grubsza sprawa zdarzały się wycieki albo przybrudzenie ubranka.
  • pieluszka w środku jest pokryta materiałem i gumki, które są do przy nóżkach gorzej się dopierają, bo materiał mocno się tam marszczy
  • przez to, że jest to pieluszka rozmiarowa trzeba ją wymieniać wraz z wzrostem dziecka. Nie jest to może minus sam w sobie, ale pewne utrudnienie i trzeba zaplanować kolejne wydatki.
Generalnie jestem z nich zadowolona, są to pierwsze pieluszki po które sięgam kiedy pakuje torbę na wyjście. Świetnie się też sprawdza opcja z dodatkowymi wkładami, ALE oryginalna cena dla mnie jest za wysoka. Gdybym je kupowała, to na pewno szukałabym jakiejś promocji albo kupiła używane. 

Kto jeszcze używał Bitti D'Lish Snap-In-One? Jakie są wasze wrażania?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz