sobota, 15 lutego 2014

Haul, czyli zakupy dla dziewczynki

Malutka wyrasta już powoli z ubranek 68, więc nadszedł czas na zakupy! Korzystając z promocji na stronie endo, trochę uzupełniłam jej garderobę. Promocje były kuszące, za wszystko zapłaciłam 165,5 zł więc wychodzi koło 23 zł za sztukę. Jak dla mnie dobra cena. Mieliśmy już parę rzeczy z tej firmy na samym początku jak się Mała urodziła. Byłam zadowolona z jakości, ale na pewno nie zapłaciłabym za nie pełnej ceny. Warto kupować u nich w promocji, których mają naprawdę sporo.
Jeśli chodzi o rozmiarówkę, to śmiem twierdzić, że zawyżona. 74 z endo jest dużo większe niż 74 ze Symka (z serii Cool Club). Wszystko przyszło do nas w takiej fajnej torbie..

a w środku...

Na pierwszy rzut idzie bodziak, spodobał mi się, bo góra jest taka bardziej bluzowa, cieplejsza i udaje wizualnie, że Mała ma na sobie t-shirt, a nic jej się nie podnosi i nie odsłania pleców.


Spodnie, w jasnych i żywych kolorach, ale bez wzorów, żeby pasowały do wszystkiego. Dresy mają dodatkowe wzmocnienie na kolanach - zobaczymy jak się sprawdzi przy raczkowaniu. Liliowe legginsy są ocieplane, a te koralowe to takie zwykłe cieniutkie.


Piżamka z kotem, cudo dla nas kociarzy, w kolorze malinowym, ale nie aż tak mocnym jak na zdjęciu. 

No i na koniec dwie bluzy, ta czerwona ciepła polarowa, a ta koralowo - różowa (dużo bardziej stonowany kolor niż na zdjęciach) jest cieńsza.

I tyle! Już się nie mogę doczekać aż ją w to wszystko zacznę ubierać :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz