poniedziałek, 24 marca 2014

Recenzja pieluszek kieszonek Charlie Banana


Kieszonki Charlie Banana upolowałam na Allegro z drugiej ręki. Zapłaciłam za 5 sztuk coś koło 120 zł, więc rewelacja! Cena nowej pieluszki to około 70-80 zł (w tej cenie dostajemy też dwa wkłady do pieluszki - warto na to zwrócić uwagę, bo nie jest to standard, często za wkłady musimy zapłacić osobno).

To, co ciekawe w tych pieluchach to system regulacji one-size, który pozwala na pieluchowanie od 3-16 kg (wg producenta). Napami regulujemy jedynie obwód w tali, natomiast obwód wokół nóżek za pomocą specjalnych gumek wewnątrz pieluszki. Na gumkach po obu stronach są dziurki oznaczone od XS do L i w tych miejscach zapinamy guziczek. Ma to pomóc w dobrym dopasowaniu pieluchy i uniknąć sytuacji, kiedy przestrzeń koło nóżek jest zbyt ciasna (i uwiera dziecko) lub zbyt luźna (i powoduje wycieki). Jestem bardzo zadowolona z tej regulacji, działa świetnie, gumki się nie psują, nie przesuwają, raz na jakiś czas zapinam je na najluźniejsze ustawienie do prania, żeby się pieluszka się dobrze wyprała i wypłukała. Będzie to szczególnie dobre rozwiązanie dla rodziców dzieci, które mają chudsze nóżki, bo będą mieć pewność, że pielucha dobrze przylega. Te pieluszki mają też opcję zapięcia w pasie "na zakładkę", dobre rozwiązanie dla Maluszków albo dzieci bardzo szczupłych. Gumka z tyłu pieluszki jest szeroka i płaska, nie odciska się na pleckach Małej.

Wkłady do kieszonki są wsadzane z przodu. Nie przesuwają się w trakcie użytkowania, wygodnie się je wyciąga za metki (szczególnie kiedy pielucha jest cała brudna i nie chcemy mieć styczności z zawartością). Zakładanie też nie sprawia większych problemów, chyba że ktoś ma bardzo duże dłonie, wtedy może mieć problem z dobrym ułożeniem wkładów. Dostajemy w komplecie dwa wykłady small (mały) i medium/large (średnio-duży), który jest dosłownie ciut większy... założenie niby dobre - możemy używać jednego lub obu wkładów na raz, ale... jeden wkład wydaje się być wystarczający chyba tylko dla noworodka, któremu i tak pieluszkę zmienia się "co chwilę". W środku pieluszka jest cała zrobiona z mikropolaru co daje dziecku uczucie "suchej pupy" bez żadnych dodatkowych wkładek. Stosowane na noc nie sprawdziły się u nas kompletnie, może z jakimś dodatkowym bambusowym wkładem dałby sobie lepiej radę. Natomiast mikropolar po jakimś czasie ułatwia wycieki, dlatego na noc lepiej sprawują się zwykłe otulacze.

Kolory są żywe i nie spierają się pomimo ciągłego używania. Dobrze leżą na pupie, nie powodują efektu "olbrzymiej pupy". Na pewno są większe od  Itti Bitti (o których pisałam tutaj KLIK), mają wyższy stan i są szersze w kroku. Ulubione pieluchy mojego męża. Jeśli któraś z was chce przekonać swoją połówkę do używania pieluszek wielorazowych polecam pokazać mu kieszonkę Charlie Banana :) Lubimy je zabierać ze sobą na wyjścia albo zakładać jako pierwszą pieluchę z rana, kiedy nie chce nam się składać tetry, albo zastanawiać się w co Małą "wsadzić". Zdecydowanie jesteśmy z zadowoleni z kieszonek Charlie Banana i możemy je polecić.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz