środa, 9 kwietnia 2014

Co się zmienia w pieluchowaniu wielo przy rozszerzaniu diety dziecka

Długo zastanawiałam się nad tym jak zatytułować tego posta... no bo jak napisać ładnie i zgrabnie o kupie? Tak, tak temat średnio przyjemny, ale jako zwolenniczka pisania o wszystkim, co związane z pieluchami wielorazowym, nie mogę tego przemilczeć. Post tylko dla zainteresowanych tematem lub dla ludzi o mocnych nerwach. Wprowadzenie stałych pokarmów do menu maluszka sprawia, że kupa staje się bardziej zbita, śmierdząca i przypominająca po prostu kupę dorosłego człowieka. Naturalna kolej rzeczy, co to zmienia w używaniu pieluch wielorazowych? Ano zmienia wiele w czyszczeniu pieluch.
Kupę z pieluchy przed praniem trzeba spłukać, pralka sobie z tym nie poradzi. O ile konsystencja "kupy mlecznej" była bezproblemowa, o tyle teraz ciśnienie wody w kranie jest niestety za małe, umywalka przestaje być miejscem, w którym chcemy mieć "pływającą kupę", w ogóle chcemy mieć z "tą całą sprawą" jak najmniejszą styczność.

Rzeczy, które mogą nam to ułatwić:
  • bibułki jednorazowe - są wykonane z celulozy, przepuszczają wilgoć do pieluchy, zatrzymują się na nich "grubsze sprawy", wyrzuca się je bezpośrednio do muszli klozetowej, są biodegradowalne. Ich minusem jest to, że podrażają koszt pieluchowania - w zależności od firmy kosztują od  około 17 do 22 zł za 100 sztuk. My stosowaliśmy je od samego początku, ale doceniliśmy tak naprawdę dopiero teraz. Same bibułki jednak nie zawsze załatwią całą sprawę, zawsze coś może wydostać się poza nie. Co wtedy?
  • prysznic - używanie prysznica do spłukania nieczystości jest rewelacyjne, trzeba tylko zaopatrzyć się w wystarczająco długi wąż do prysznica żeby sięgał aż do muszli klozetowej i w słuchawkę prysznicową, w której można regulować strumień wody (rozproszony strumień jest najczęściej za słaby). Podnosimy deskę klozetową, wkładamy pieluchę, prysznic w rękę i do dzieła. Brzmi skomplikowanie, ale każdy rodzic ma już taką wprawę koordynacyjną, że spokojnie ogarnie ;) 
  • sprayer  - można też zakupić takie cudo:
    obrazki z wyszukiwarki Google
    Jest to mini prysznic montowany bezpośrednio przy toalecie, podłączony do tego samego ujścia wody co toaleta. Można dostać coś takiego na Amazonie KLIK, ceny bardzo różne już od paru funtów aż do ponad 100 (te najdroższe są oczywiście produkowane przez firmy, które są producentami pieluszek wielorazowych...). W Polsce trzeba tego szukać jako słuchawki bidetowej/prysznica do bidetu, na Allegro widziałam same słuchawki za ok. 20-30 zł. Jest to na pewno droższa sprawa plus montaż plus efekty wizualne w łazience... pomysł według mnie świetny. Działa tak jak opcja z prysznicem, ale odpada cała "gimnastyka" z włączaniem i włączaniem wody. Nas trochę kusi ta opcja, ale prysznic jak na razie daje radę, więc nie wiem czy będziemy inwestować...
Generalnie przy odrobinie przeorganizowania można sprawnie przejść przez rozszerzanie diety bezproblemowo nadal używając pieluch wielorazowych. Może to trochę podnieść koszty, ale nie musi - to już zależy od was.

1 komentarz: