środa, 23 kwietnia 2014

Dałam się skusić...

Przyznaje się, że trochę zaszalałam. Mam oczywiście kilka dobrych argumentów na swoje usprawiedliwienie, ale sama przed sobą muszę przyznać, że po prostu wpadłam po uszy... kupiłam i przyszło przed samymi Świętami:


Buty dla Córy! Właściwie to kapcie...cudne, ręcznie robione buty od Zazzu. Model dresówka, szyte na zamówienie, bo Mała jest w rozmiarze, którego nie mieli w sklepie na stanie.
Cena to 49 zł plus przesyłka, czyli 63 zł... wiecie, że ja raczej po tanioszce wolę, a tu sześć dych na kapcie dla Małej, z których pewnie szybciej wyrośnie niż jej zdążę w nich zrobić zdjęcie... ALE na swoje usprawiedliwienie (przed samą sobą) mam:
  • Córa potrzebowała jakiś kapcio/butów, po pierwsze do spacerówki jak gdzieś idziemy, po drugie na wyjściach, żeby nie latała w samych skarpetkach (no latała to zbyt dużo powiedziane... stała i robiła dwa kroczki przy meblach).
  • Mała ma stopę z wysokim podbiciem i spędziłam sporo czasu w różnych sieciówkach przymierzając jej buciki (piękne cudne balerinki nie nadające się do chodzenia...), ale nic nie pasowało, albo było niezwykle trudno założyć jej takiego buta.
  • Buty są z naturalnych materiałów, polski biznes (trzeba wspierać!!!), przyszły cudownie zapakowane, dbałość o szczegóły i dobre wykonanie. Jedyny problem jaki miałam to wybór jaki chcę wzór :D W końcu zdecydowałam się na taki, który będzie pasował do największej ilości rzeczy.
  • Nie mamy problemów z zakładaniem, Malutka zaakceptowała buty na swoich stopach, nie widzę, żeby miała problem w stawianiu swoich kroczków, podoba mi się też wzmocnienie skorą na paluszkach, bo przy raczkowaniu to miejsce jest narażone na ścieranie :)

2 komentarze:

  1. O rany są cudne :))) w pełni popieram wybór kapci jak i firmy (polskiej!) :) ogólnie też staram się wybierać nasze polskie produkty (spożywcze, odzieżowe, kosmetyczne, itd.) bo musimy wspierać tą naszą gospodarkę ;)
    Pozdrawiam
    W.

    OdpowiedzUsuń