środa, 16 kwietnia 2014

Nasza córka ma 10 miesięcy


Mamy "dziesięciomiesięczniaka"! Powoli zaczynam widzieć, że zmienia się z takiego niemowlaczka, czasem jak gdzieś stanie albo czymś się bawi to wygląda przez chwilę jak jakiś "starszak". Widzimy też, jak coraz więcej rozumie, wie, że czegoś nie wolno (i okazuje z tego powodu niezadowolenie), pokazuje, że nie ma na coś ochoty (na daną zabawę albo na bycie u danej osoby na rękach), do obcych osób, które przychodzą do nas do domu jest ufna, a czasem nawet je zaczepia. Poza domem zachowuje więcej rezerwy, lubi mieć nas blisko. Niesamowite jest odkrywać jej osobowość! Taki mały człowiek...


Raczkuje sobie swobodnie, wstaje nadal przy wszystkim, czasem nawet "bez trzymanki". Chodzenie bez szału, zrobi dwa kroczki przy meblach, jeden przy chodziku, ale niepewnie, zdecydowanie woli pozycję raczkującą. Podchodzi do sprawy bardzo spokojnie, wręcz asekurancko, jak widzi, że traci równowagę od razu siada na pupę - nie jest z tych, którzy biegają od mebla do mebla albo puszczają się "w nieznanie". Nie, nie, nie - lepiej spokojnie wszystko sprawdzić, przemyśleć, popatrzeć.

Nadal każda rzecz ląduje w buzi, musi zostać ośliniona lub/i pogryziona. Do gryzienia ma sześć zębów, cztery jedynki i dwie górne dwójki. 

Rozszerzanie diety, jak widzicie po foodbookach idzie na całego, właściwie bywają dni kiedy je śniadanie, obiad, jakąś przegryzkę i kolację, a do tego jeszcze chętnie mleko z piersi. Są oczywiście też dni kiedy część z tych posiłków wypada. Nie trzymamy się sztywno grafiku, patrzymy na to, o której Mała się obudzi, jak jest z drzemkami i do tego dostosowujemy menu. Picie wody z kubeczka idzie jej średnio, dużo się rozlewa, kubek musi być poza zasięgiem jej rączek, bo inaczej rzuca nim  wszędzie, tu zdecydowanie jest miejsce na dalszy rozwój :). Nadal karmię piersią - najczęściej wychodzi koło 3-4 razy w ciągu dnia, w nocy Mała przestała się budzić na jedzenie. Nawet jeśli się obudzi to zwykle udaje się ją po chwili ułożyć bez problemu spać. Przyznam, że dla mnie to duża ulga natomiast nie postanowiłam, że "w nocy nie karmię choćby nie wiem co". Jakby Mała chciała, to nie mam z tym problemu.

Spanie - mimo braku pobudki na jedzenie, zdarzają się jej w nocy przebudzenia. Czasem zasypia sama po chwili (z nami gorzej...), a czasem wymaga utulenia i ponoszenia. Jeśli jednak przespała noc to pobudkę mamy miedzy 5:50 a 7 (daj Panie Boże!), zwykle wychodzi z tego średnia, czyli 6:30. Z drzemkami w ciągu dnia nigdy nie wiadomo - czasem prześpi w sumie 3 godziny, czasem 1,5 godziny, a czasem 30 minut. Nie jest to coś na czym można polegać niestety. Wprowadziliśmy "mały rytuał", żeby ułatwić jej zasypianie w ciągu dnia: zmieniamy pieluchę, sadzamy na nocnik, czytamy bajkę, potem karmienie piersią i do łóżka na drzemkę. Widzimy pewną poprawę w stosunku do tego co było, zdecydowanie łatwiej ją ułożyć do spania i szybciej to idzie, ale dalej nie jest łatwo. Są różne dni i tyle...

Lubi muzykę, jak jakaś melodia jej się spodoba, to podskakuje (na tyłku) w jej rytm (no, może nie do końca do rytmu piosenki, raczej do swojego własnego rytmu). Lubi zabawki, które wydają dźwięki i lubi sprawdzać co jaki dźwięk wydaje (waląc daną rzeczą o wszystko co się da!). Jej ulubione zabawki to nowe zabawki, coś czego jeszcze nie widziała - jakieś nowe pudełko, jakieś sprzęty kuchenne i książki. Oglądanie książek, gryzienie, obracanie stron - rewelacja. 

Nie mogę uwierzyć, że powoli zaczynam myśleć o jej pierwszych urodzinach! Z jednej strony wiem, że jeszcze sporo czasu przede mną, a z drugiej wiem też jak szybko ten czas minie i łapie się na tym, że planuje przyjęcie urodzinowe. PRZYJĘCIE URODZINOWE DLA ROCZNIAKA. Nie wierzę...

7 komentarzy:

  1. czas szybko leci , milo czytac jak malutka sie swietnie rozwija!

    OdpowiedzUsuń
  2. :)) świetnie się czyta wrażenia tak szczęśliwej i zakochanej w swojej córce mamy :) zazwyczaj nie zostawiam komentarza ale zaglądam regularnie bo jest to chyba jak do tej pory najlepszy, najbardziej przydatny blog jaki czytałam. Bardzo dużo się tu dowiedziałam (zwłaszcza o pieluchach wielorazowych) i wiele Twoich rad będę wcielać w życie :) Chciałam jeszcze zapytać (bo mam zamiar używać otulaczy wraz z wkładem) jakie wkłady są według Ciebie najlepsze? Prefoldy z tetry czy inne? Pozdrawiam Weronika :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie,miło mi bardzo. Rozumiem, że te pieluchy wielo to dla noworodka? Jak tak, to zdecydowanie tetrowe prefoldy, bo zmienia się pieluszkę na początku bardzo często, a one szybko schną i sa przyjazne cenowo. Do tego radziłabym może coś jeszcze bardziej chlonnego-wkład z bambusa albo mikrofibry na noc, albo na wyjścia. Na samym początku pewnie mniej ich będziesz używać, ale z czasem coraz wiecej. Dobrym pomysłem jest też tak wkladka dająca uczucie suchosci, którą można dać na tetrę-gdyby Maleństwo okazało sie być wrażliwe na mokrą pieluchę i od razu sie budziło. W naszym wypadku Małej było zupełnie obojętnie czy ma mokro czy nie ;) jak coś to pisz śmiało!Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Dziewczyny może wy nam pomożecie skoro macie na swoim koncie noc bez karmienia:)?
    Wczoraj w nocy postanowiłam dac Oli tylko herbatkę no i budziła się 3 razy a dzis dałam butle o 3 i spala całą noc. Dodam że ma 6 miesięcy.
    No i mam dylemat bo nie wiem czy dawać herbatkę i niech budzi się 3 razy czy dac butle u niech wstaje tylko raz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko mi coś doradzić, bo Malutka jest piersiowa, a ja z karmieniem butlą mam doświadczenie zerowe... ale wydaje mi się, że dla 6 miesięcznego malucha budzenie się w nocy na jedzenie to jeszcze zupełnie normalny odruch i jeśli jest głodna to trzeba karmić! :) A osobiście wolałabym wstawać w nocy raz a nie trzy :D

      Usuń
    2. Racja!:) dziękujemy za radę:)

      Usuń