poniedziałek, 5 maja 2014

5 rzeczy, które powiedziałabym ciężarnej sobie TAG/5 things I would tell my pregnant self TAG

Weekend majowy zakończony, było pięknie choć męcząco, a powrót do domu był bolesnym powrotem do prania, sprzątania, gotowania itp. Więc trochę dla relaksu TAG, który krąży ostatnio po YouTube, a który widziałam po raz pierwszy u Kelsey z kanału plus1please KLIK. Co z perspektywy czasu i doświadczenia powiedziałabym sama sobie kiedy byłam jeszcze w ciąży. No to lecim:

  1. Nie bądź taka niecierpliwa! Na wszystko przyjdzie czas i każdy etap ciąży ma swoje prawa. Na każdym etapie na coś czekałam: a to żeby brzuch był już większy, a to żeby już było czuć ruchy Maleństwa, a to żebym miała jakieś ciążowe zachcianki, a to żebym już urodziła... bez końca! A teraz już wiem, że na wszystko przyszła pora, wszystkiego się doczekałam i szkoda, że traciłam swój czas i energię na takie myślenie, zamiast cieszyć się daną chwilą.

  2. Nie musisz nikomu niczego udowadniać. Że dam radę zrobić to czy tamto, że okna umyje, że zakupy przyniosę... robiłam te rzeczy, bo chciałam, ALE gdzieś w tym wszystkim chciałam też udowodnić innym, że dam radę. Uważam, że zupełnie bez sensu i mogło się to bardzo źle skończyć.

  3. Korzystaj z przyjemności, na które masz ochotę. Nie powiem, nie ograniczałam się jakoś, ale z perspektywy czasu wiem, że trzeba było częściej chodzić do kina, na zakupy i do fryzjera :) Teraz nie mam na to zupełnie czasu ani przestrzeni i czuję niedosyt.

  4. Czytaj i szukaj wszystkich informacji, które Cię interesują, nie tylko o ciąży i porodzie, ale o samym rozwoju noworodka i niemowlaka. Potem naprawdę nie będziesz miała na to siły i chęci i przez to po czasie będziesz żałować, że nie wiedziałaś o czymś wcześniej.

  5. Rozmawiaj jak najwięcej z mężem o swoich oczekiwaniach, obawach, informacjach, które wyszukałaś. Nie jest Duchem Świętym żeby wiedzieć to sam z siebie. Po porodzie będziesz tak skupiona na Maleństwie i ogarnianiu rzeczywistości, że będziesz mówiła skrótami myślowymi, półsłówkami i będziesz chodziła spać zaraz po Małej, a nie rozmawiała z mężem wieczorami, a przecież właśnie w takich chwilach wzajemne zrozumienie jest najważniejsze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz