czwartek, 29 maja 2014

Urodzinowy banner DIY - tutorial

W poście o inspiracjach na dekoracje KLIK przewijały się też różnego rodzaju bannery urodzinowe i dekoracyjne. Niesamowicie mi się podobają i postanowiłam, że na naszym przyjęciu też musi coś takiego być. Nie byłam pewna czy będą to po prostu kolorowe trójkąty czy może jednak coś z napisem. Ostateczną wersję możecie zobaczyć z boku. Jest też jeszcze drugi taki sam banner z imieniem Małej, który będzie wisiał pod spodem. Aparat nie oddał ładnie kolorów: kartki są złote i zielone z perłowym połyskiem, a dodatki są fioletowe. Samo wykonanie było bardzo proste, ale czasochłonne. Najwięcej zabawy było z przyklejaniem konfetti.


No to krok po korku (wybaczcie jakość zdjęć, pracowałam głównie w nocy, światło beznadziejne plus zdjęcia robione telefonem). Przygotowałam tyle prostokątnych kartek ile będę będzie liter, kolory ułożyłam na zmianę. Z innej kartki wycięłam trójkąt, który następnie odrysowałam na każdej stronie, a potem wycięłam (żeby wszystkie wycięcia były takie same i nie trzeba było za każdym razem mierzyć...).

Potem w każdej karcie zrobiłam dwie dziurki na sznurek. Następnie wydrukowałam litery, wpisałam je w kształt dziesięciokąta (używałam Pages, ale w zwykłym Wordzie też jest taka opcja). Wycięłam i podkleiłam taśmą dwustronną (polecam nie używać do tego kleju-zostają ślady, marszczy się papier itp.). Potem z fioletowego papieru wymierzyłam i powycinałam prostokąty (o szerokości jednego boku dziesięciokąta). Daje to to złudzenie, że litery są przeciągnięte przez pasek.
I to już prawie koniec. Zostało jeszcze wycięcie i przyklejenie konfetti. Na zielonych kartkach złoto i fiolet, a na złotych zielone i fioletowe. Przemyciłam też kilka w kształcie gwiazdek, dodało to trochę takiego efektu głębi. Myślę, że brokat też by się tu świetnie sprawdził.
Na koniec przeciągnęłam sznurek - wybrałam taki zwykły, a nie tasiemkę, bo dzięki temu kartki trzymają się dokładnie w tym miejscu gdzie chcę, a nie ślizgają po tasiemce. Po obu stronach zostawiłam spory zapas sznurka do powieszenia gotowego baneru. I koniec! Cały banner gotowy! Leży i czeka na przyjęcie! Może ktoś z was też się skusi na taką ozdobę, prosta a efektowna!

2 komentarze: