piątek, 25 lipca 2014

Pieluszkowa lista życzeń

Klimat wakacyjny sprzyja marzeniom i planom, więc dziś trochę o moich ukrytych chciejstwach :) Lubię pieluchy wielorazowe. Nie tylko jako pieluszki, które trzeba zmieniać Małej, ale po prostu jako przedmioty, coś co umila ten przykry obowiązek przewijania. Nasz stosik tak naprawdę nie potrzebuje na dzień dzisiejszy żadnych dodatkowych zakupów (szczególnie, że właśnie upolowałam 6 kieszonek Charlie Banana!!!) to jest parę pieluszek, które z chęcią bym wypróbowała... nie mogę tylko znaleźć usprawiedliwienia dla zakupów, które były by tylko zaspokojeniem mojej babskiej ciekawości.

Kieszonki Applecheeks, występują w dwóch rozmiarach, mają ciekawe rozwiązanie koło nóżek - taką falbankę, zapinane na nap (to lubię!), i ciekawie rozwiązana opcję z wkładaniem wkładów - szerokie rozcięcie na środku pieluszki - ponoć wygodnie się do nich wsuwa wkłady i uwaga nie trzeba ich wyciągnąć przed praniem - same wypadają! Rewelka! Z jakiś nieznanych mi przyczyn są ciężko dostępne w Polsce, a na rynku używek już zupełnie ich nie ma. Gdyby mi się trafiła okazja, to była by pierwsza pieluszka, którą chciałabym wypróbować.

Kieszonki Rumparooz, to są one-size, mają wokół nóżek podwójne rękawki, bardzo mi to odpowiadało w otulaczach z Bambino Mio, są na napy (albo rzepy - co kto lubi), w pięknych wzorach i kolorach, mają bardzo dobre recenzję na YouTube i... są niedostępne w Polsce :(

Formowanki z Pupeko na noc, nie przepadam za formowankami, ale na te skusiłabym się od razu, piękne wykonanie, falbanki wokół nóżek jak w Applecheeks, dodatkowy wpinany wkład dający uczucie mokro/sucho, wypinany do pranie i suszenia, zapinane na napy (!!!), no i polska firma!

Kieszonki Fuzzi Bunz, mogą być w opcji one-size, mogą być też rozmiarowe. Mają regulację w nóżkach za pomocą elastycznych gumek (tak jak Charlie Banana), kuszą mnie tu głównie opinię wychwalające te pieluszki pod niebiosa. Ciężko dostępne w Polsce.



Kieszonki Maylily, tu kuszą piękne wzory, sposób wykonania i wykończenia, jestem bardzo ciekawa, czy przekłada się to na praktyczne strony użytkowania. No i znowu polska firma!


10 komentarzy:

  1. Piękne te pieluchy, już dla samego wyglądu warto je mieć ;) ale te ceny... Nic dziwnego że nie ma ich w Polsce (dwie pierwsze pozycje), jedna pielucha 30$ + tax!
    G.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tylko 30$ dla nas a 30$ w Stanach to zupełnie inna bajka :) plus można je dorwać na naprawdę fajnych wyprzedażach (cyber monday, black friday itp...) a Applecheeks były w Polsce, cena koło 75zł, ale nie wiem czemu teraz wszędzie są niedostępne... no w każdym razie można pomarzyć, nie? :D

      Usuń
  2. Rumparooz jakies 60 zl, Fuzzibuns i Applecheecks 85 zl, dostawa z Amazonu jak wydasz 25£ za darmo:)

    http://www.amazon.co.uk/FuzziBunz-Pocket-inserts-fastening-newborn-30lbs/dp/B005W2GEEC/ref=sr_1_2?s=baby&ie=UTF8&qid=1406370915&sr=1-2&keywords=fuzzibunz
    http://www.amazon.co.uk/AppleCheeks-Washable-Organic-Cotton-Bamboo/dp/B003X351O6/ref=sr_1_1?s=baby&ie=UTF8&qid=1406370919&sr=1-1&keywords=applecheeks



    http://www.amazon.co.uk/Rumparooz-Kangarooz-Aplix-Cloth-Diaper/dp/B00701C10O/ref=sr_1_4?s=baby&ie=UTF8&qid=1406370765&sr=1-4&keywords=rumparooz+one+size

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu mnie przekonasz i się skuszę na te zakupy z amazon!!!

      Usuń
  3. Dla mnie kieszonki z http://www.happyheiny.com/ sa super:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam jedną applecheeks S-kę. To była najlepsza pieluszka ze wszystkich, z wkładem konopnym. Bomba! Kupiłam oczywiście używaną. Tak samo jak formowankę z pupeko - fantastyczna! Mam też jedną fuzzibunz, Lkę - nie wiem, czy Hania będzie ją używała, bo strasznie jest duża, może dla 2-3 latka... kupiona także jako używka... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja poluje właśnie, żeby je kupić używane, ale nie tak łatwo je dostać!! Kurcze mam dobre przeczucia do tych Applecheeeks, a teraz jeszcze jak napisałaś to już w ogóle :)

      Usuń
  5. Przez Ciebie i ja mam pieluszkową listę życzeń!!!

    OdpowiedzUsuń