poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Jak przekonać faceta do pieluch wielorazowych?

W większości przypadków to kobiety dowiadują się o pieluchowaniu wielorazowym, drążą temat, szukają informacji i chcą spróbować. Trochę na takiej zasadzie jak z czytaniem poradników i wszelkiej maści książek o ciąży/porodzie/dziecku - kobiety to lubią, faceci no cóż... różnie to bywa.

Planujecie powiększyć rodzinę, jesteś w ciąży, macie już dziecko i chcesz się pożegnać z jednorazówkami. Rozentuzjazmowana przeglądasz piękne wzory pieluch w internecie, czytasz jak to wszystko wygląda i postanawiasz przedstawić sprawę swojemu mężowi. I tu zaczynają się schody. Nie jest zachwycony. Jest sceptyczny. Jest nieprzekonany. Jest przeciwny. Jest zaskoczony. Uważa, że zwariowałaś. A ty odpalasz laptopa, pokazujesz zdjęcia pięknych pieluszek, masz słowotok, w którym używasz różnych dziwnych słów: jak otulacze, prefoldy, kieszonki, PUL itp... On nieśmiało pyta ile kosztuje taka pielucha, a ty odpowiadasz, że koło 70zł i to już jest koniec rozmowy. Twój mąż jest zupełnie pewny: zwariowała.


I wiecie co wcale się facetowi nie dziwię! Spróbujcie postawić się w jego sytuacji - wy miałyście czas oswoić się z tematem, przemyśleć sprawę, a on teraz musi stawić czoło całej zdobytej przez was wiedzy i radości, i najlepiej zareagować entuzjastycznym: kupujemy!

Może trochę przesadzam, scenka rodzajowa lekko przerysowana, ale ale... pytanie nadal istotne: jak go przekonać?

Po pierwsze powoli i nic na siłę. Daj się mu oswoić z tą myślą i przeanalizować twoje argumenty.

Po drugie przelicz koszty! Za to właśnie faceci lubią pieluchy wielo - mogą być naprawdę tanie. Tutaj KLIK pisałam o tym, ile nas kosztowała pieluchowa wyprawka i ile to wchodzi w przeciągu jednego miesiąca. Cena za jedną pieluszkę może wydawać się ogromna, ale po przeliczeniu tego na czas jej używania naprawdę się opłaca.
Po trzecie: Zdrowie. Ten argument często przemawia do facetów, którzy mieli już dzieci i wiedzą co to znaczy odparzona niemowlęca pupa i co znaczy smarowanie, wycieranie, wietrzenie itp. Mój mąż w pełni przekonał się do wielo, kiedy po 2 tygodniach używania pampersów zaczęliśmy używać wielorazówki i odparzenia zniknęły. Autentycznie - jak ręką odjął. Był pod dużym wrażeniem. Do tego argument o podgrzewaniu okolic intymnych u chłopców przez jednorazówki może mieć wpływ na ich późniejszą płodność  i w ogóle o tym, co tak naprawdę znajduje się w jednorazówkach (chyba muszę popełnić o tym osobny post, bo sama nie wierzyłam co w nich jest...).
Po czwarte: Trzeba rzadziej wynosić śmieci! Może będzie się na początku śmiał, ale popytajcie znajomych, którzy mają dzieci jak często latają do kubła i w jakim tempie pampersy zapełniają domowy śmietnik. I o zapachy też zapytajcie! Serio, jak jesteśmy gdzieś na wyjeździe, gdzie z musimy używać jednorazówek... o matko, ten smrodek i wiecznie pełny kosz... to ja już wolę pranie wielo!
Po piąte nie oczekuj, że będzie płynnie posługiwał się pieluszkową terminologią! Naprawdę nie musi wiedzieć, że prefold to prefold, a kieszonka to nie otulacz. Nie staraj się z niego zrobić pieluchowego eksperta! Ważne, żeby wiedział jak je się zakłada. I też nie musi od razu umieć używać tetry ze snapi, ani składać w jej w latawiec żeby móc zmienić waszemu dziecku pieluszkę. Dobrze zorganizowany stosik (wyprane, poukładane pieluchy, przygotowane do założenia) ułatwi sprawę. Może warto się zastanowić nad zakupem kilku kieszonek albo AIO/SIO (wszystko w jednym), które zmienia się praktycznie tak samo jak pampersy.
Po szóste: Ja wiem, że pieluchy są super. Ja też lubię oglądać nowe wzory i kolory, i edycje limitowane. Ale dla mojego męża to są TYLKO pieluchy. Mają spełniać swoją funkcję. Nie roztrząsa tego czy są ładne czy nie czasem zwróci uwagę na jakiś wzór, ale generalne to mu jedno. Nie wymagaj zachwytów nad designem.
Po siódme: nie wysyłaj mu linka do mojego bloga i nie każ przeczytać od deski do deski! :D A tak serio to: linkuj pojedyncze posty, wysyłaj najważniejsze fragmenty z for internetowych, nie zawalaj go dużą ilością informacji. Do facetów dociera najwięcej kiedy widzą jak coś działa i w jaki sposób to funkcjonuje, a niekoniecznie kiedy muszą czytać o tym. Znajdź filmy na YouTube jak wygląda zmienianie pieluch, jak wyglądają takie pieluchy - obraz jest lepszy niż milion słów.

Potraktujcie proszę ten tekst z przymrużeniem oka, przecież to wy najlepiej znacie waszego mężczyznę i wiecie, co może go przekonać. Czasami po prostu ciężko jest zebrać wszystkie argument do kupy. Poza tym to też taki sygnał: Panowie! Są faceci, którzy zmieniają pieluchy wielo! Żyją i mają się dobrze, więc skoro oni dali radę to wy też dacie!

4 komentarze:

  1. Mojego najbardziej przekonały rzeczywiście dwie kwestie: zdrowie i kasa. Myślę sobie, że faceci patrzą na takie sprawy zdroworozsądkowo - i chwała im za to! Gdyby nie mój mąż, pewnie kupiłabym całą masę niepotrzebnych rzeczy. Jeśli coś jest jednak warte uwagi, sam jest za.
    Czasem jednak łapię się na tym, że wysyłam mu za dużo linków do artykułów, czyli klasyczny babski błąd. ;) Teraz już zrozumiałam, że lepiej, kiedy streszczę mu dany artykuł w dwóch zdaniach lub wypunktuję argumenty... to działa znacznie lepiej. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie jest to samo :) żadnych linków po kilka stron. Jak mu zaczęłam opowiadać o wielo to zrobił wielkie oczy i po 10 minutach mojego monologu o ich właściwościach, nazwach, kolorach i innych "duperelach" zatrzymał mnie i z niewyraźną miną oznajmił, że nie wie i tak o co mi chodzi o co to jest. Więc powiedziałam "to jest jak pampersy, tylko zdrowsze, trzeba prać, nie robi się dzięki temu góóóóry śmieci no i OSZCZĘDZA się na stosie paczek pampersów". Stwierdził "ok, super" i tyle w temacie. Prosto, zwięźle i na temat. Resztę mu objaśnię już na przykładzie :) ale przyjął to ze spokojem. Skoro ja tak wymyśliłam i tak będzie lepiej to on się dostosuje :)
    Pozdrawiam
    W. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie powinnam jeszcze dodać, żeby używać słów-kluczy: oszczędniej, taniej, zdrowiej, bardziej ekologicznie ;) Tak, jak napisałaś czasem wystarczy w jednym zdaniu streścić jak to działa, a nie opowiadać o wszystkim na raz. Super, że kolejny przekonany!

      Usuń