wtorek, 30 września 2014

Jak sobie radzić z odparzeniami pieluszkowymi w pieluchach wielorazowych?

Dlaczego odparzenia pieluszkowe mogą się pojawić pisałam już tutaj KLIK. Dziś będzie o tym, jak sobie poradzić z przykrym problemem. Najpierw należy znaleźć i wyeliminować powód powstania odparzeń. Patrz tekst poprzedni. No, a teraz leczymy zaczerwienienia. 

sobota, 27 września 2014

czwartek, 25 września 2014

O nowych pieluchach i starych uprzedzeniach

Dotarła do mnie dziś paczka pełna nowych pieluch! Wiecie - jest radość! Pieluchy są z firmy Puppi - polska marka i to stworzona przez rodziców, którzy pieluchują wielo! Brzmi dobrze, nie? A ja przy okazji nowych nabytków postanowiłam się wam do czegoś przyznać. Wyznanie poczynić. Niekoniecznie grzechu ciężkiego, ale grzechu uprzedzenia.

poniedziałek, 22 września 2014

Odparzenia pieluszkowe w pieluchach wielorazowych - powody

Odparzenia pieluszkowe to nie jest miły temat. To nie jest też nowy temat. Większość rodziców się z nim styka na którymś etapie. Do garstki szczęśliwców, których nigdy to nie dotknęło nie należę, oni mogą sobie pozwolić na nie czytanie. Resztę zapraszam dalej.

piątek, 19 września 2014

36 dzień cyklu - wiem, że nic nie wiem

Miał być dziś post o odparzeniach piekuszkowych w wielorazówkach, ale musi poczekać. 36 dzień cyklu mija pod hasłem Sokratesa... Chciałabym napisać, że coś już wiem, ale dalej nie wiem nic. Tylko raz w życiu miałam tak długi cykl, kiedy odstawiłam antykoncepcję hormonalną. Jedna dobra wiadomość to, że nadal nie mam okresu. Natomiast wczoraj rano robiłam kolejny test ciążowy i był negatywny. Oglądałam go z każdej strony i żadnej najmniejszej najcieńszej kreski. Temperaturę nadal mam wysoką (dobry znak!), z innych objawów: jestem nerwowa (no trudno się dziwić...), padam wieczorami na twarz, a dziś dodatkowo plecy w krzyżu mnie tak bolały, że szkoda gadać. Nawet przez chwilę myślałam, że to jednak początek okresu... Wydaje mi się też jakby moje podbrzusze było bardziej wydęte wieczorami i co jakiś czas czuję, że jest mi lekko niedobrze.

Postanowiłam, że nie będę robić nieskończonej ilości testów, nie podnoszą mnie na duchu negatywne wyniki, czekam, żeby zobaczyć czy jutro Lady Comp będzie migał o prawdopodobnej ciąży (15 dni od zapłodnienia), jeśli zamiga to na pewno zrobię test, a jak nie, to czekam do niedzieli. Jeśli do poniedziałku nic się nie wyjaśni dzwonię i umawiam wizytę u lekarza.

Z jednej strony cieszę się, bo czuję, że nie dostanę tego okresu :) ale nadal się martwię czy coś jest nie tak w związku z tym, że testy wychodzą negatywne. Dzięki za wszystkie dobre słowa i kciuki! 

wtorek, 16 września 2014

Nasza córka ma 15 miesięcy

No więc Malutka 15 miesięcy temu zaczynała wychodzić na ten świat, a teraz... szok! W tym miesiącu post jest dla wytrwałych! Długi i soczysty, zróbcie sobie dobrej kawy albo herbaty zanim zaczniecie czytać!

poniedziałek, 15 września 2014

32 dzień cyklu - czegoś tu nie rozumiem

Udało mi się doczekać do tego dnia. Tylko... dalej nic nie wiem! Rano Lady Comp pokazał ładną, wysoką temperaturę, mignął rasnośnie na zielono i zapytał czy mam okres?

niedziela, 14 września 2014

Lalka dla Malutkiej


Malutka nie ma dużo zabawek. Z powodzeniem bawi się przedmiotami codziennego użytku, zabawkami "z niczego" (KLIKKLIKKLIK) książkami. Większość z tych, które ma dostała od kogoś,my do tej pory sprezentowaliśmy jej dwie (KLIKKLIK). 

Ale przyszedł taki dzień, kiedy mój mąż powiedział: "Chyba nadszedł czas żeby kupić Malutkiej lakę". Rzeczywiście wśród pluszaków są misie, owieczki, myszka, sowa... wszystko super, ale brakowało "ludzkiej twarzy". Mała jest teraz całą sobą na etapie ludzkiego ciała. Pokazywanie różnych części ciała u siebie i wszystkich dookoła to najlepsza zabawa. Dlatego ważne dla mnie było, żeby to była lalka dziewczynka, nie żadna pani Sowa, pani Królik albo Lisek. 

Kiedy wyszedł temat lalki od razu wiedziałam, że to musi być szmacianka. Nie chciałam żadnych plastikowych/silikonowych główek/rączek/nóżek, wszystko miało być miękkie i do przytulania i możliwe do wyprania. Ubranka są ściągane, więc można spokojnie rozszerzyć jej garderobę.

Chciałam, żeby to było rękodzieło. Coś wyjątkowego, jedynego w swoim rodzaju, wykonane nie w Chinach czy Tajwanie, ale w Polsce. O ile tylko mogę chcę wspierać polskie firmy i polskie produkty, szczególnie z tych małych (często jednoosobowych) firm. Cena to 160 zł plus koszty przesyłki.

Okazało się, że to był strzał w dziesiątkę. Mała bardzo polubiła się z lalą, razem jedzą posiłki, razem się bawią i razem siedzą na nocniku. I jak w pewnej bajce w telewizji bardzo dawno temu: a teraz drogie dzieci pocałujcie lalę w... :) 

czwartek, 11 września 2014

środa, 10 września 2014

27 dzień cyklu - czekając na...

27 dzień pierwszego cyklu starań o dziecko #2. Będą tu informację, które możesz uznać za TMI (z ang. too much information, czyli po polsku "nie chciałam tego wiedzieć"). Jeśli Cię to nie interesuje możesz spokojnie zrezygnować z czytania tego posta jeszcze tutaj.

wtorek, 9 września 2014

Ponoć nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki


I być może nawet jest to prawda, ale nie mogłam się oprzeć. O naszych pierwszych paputkach od Zazzu pisałam tu KLIK, a tu możecie przekonać się co się stało z pudełkiem po nich KLIK. Cena nie jest mała jak na kapcie 54 zł... i z ręką na sercu powiem Wam, że po ostatnich kupiłam kapcie w Rossmanie za 20 zł... i... no kiszka jakich mało. Mała w nich deptała, ale po pierwsze zauważyłam, że bardzo jej się pociła w nich stopa - sztuczne materiały szczególnie na lato, to nie był dobry pomysł, a po drugie "rozczłapały" się dość szybko i nie wyglądały tak fajnie jak na początku. Design był typowo dziecięcy, spoko, ale nie zachwycał w żadnym wypadku. No i kiedy Małej urosła stopa z jakoś tak wróciłam do przeglądania modeli od Zazzu.

niedziela, 7 września 2014

Moje dziecko usypia przy piersi i nie wstydzę się tego

Mam wrażenie, że temat spania i usypiania jest jednym z tych, który przewija się od samych narodzin dziecka aż do czasu, kiedy rodzice oznajmią światu wszem i wobec, że dziecko śpi. Samo. Przez całą noc. Jest pełno porad jak taki stan osiągnąć, czego unikać i "jak to zrobić, żeby zrobić a się nie narobić". A niech się któraś z mam przyzna, że usypia dziecko przy piersi! Posypią się gromy z jasnego nieba i usłyszy:

sobota, 6 września 2014

Dlaczego jesienią chętniej będę używać tetry i otulaczy?

Był już post o lecie i o tym dlaczego to świetny moment na rozpoczęcie swojej przygody z wielorazowkami KLIK. Idąc tym tropem, w zeszłym tygodniu (kiedy tak lało i lało) zrozumiałam dlaczego jesień to będzie świetna pora na powrót do używania w większości tetry (prefoldów) i otulaczy. I choć do astronomicznej jesieni jeszcze kilka dni, to już myślę o reorganizacji swojego stosiku...

środa, 3 września 2014

Co jest w pieluszkach jednorazowych?

Dziś z grubej rury. To jest post o tym, czego tak naprawdę nie chcesz wiedzieć. Chcesz żyć w nieświadomości, chcesz wierzyć, że nikt celowo nie narażałby dzieci na kontakt z jakimikolwiek szkodliwymi substancjami, że są instytucje, które nad tym czuwają. Myślisz, że tak powszechnie używana rzecz jak pieluchy nie może mieć w sobie nic szkodliwego. Nie czytaj dalej, to tak zostanie. Przynajmniej dla Ciebie. Przynajmniej w Twojej głowie. Bo na pewno nie w jednorazówce, którą ma na pupie twoje dziecko.

poniedziałek, 1 września 2014

20 rzeczy, których nie należy mówić ludziom, którzy starają się o dziecko

Może w twoim otoczeniu jest ktoś, kto stara się o dziecko. Wiesz o tym i nie chcesz palnąć czegoś głupiego, ale na usta same cisną Ci się rzeczy, które możesz przeczytać poniżej. 
A może jesteś jedną z tych osób, która ma swoje dzieci, jest zachwycona rodzicielstwem i chce tym faktem zarażać innych.  Nie złośliwie, nie po to, aby mieć temat do plotek, dopytujesz i drążysz tematy dziecięce, nie wiedząc, że stąpasz po cienkim lodzie i możesz kogoś dotknąć do żywego.
Albo wydaje Ci się, że znasz się trochę na temacie i chcesz udzielić przyszłym rodzicom kilku błyskotliwych rad.
Chcesz zabłysnąć na jakimś rodzinnym zjeździe, wydaje Ci się, że w zabawny sposób przekażesz to, co inni mówią po cichu za ich plecami?
Niezależnie od tego, jaka jest Twoja motywacja tych rzeczy nie należy mówić ludziom, którzy starają się o dziecko: