sobota, 27 września 2014

Ciążowo...

Jeśli się zastanawiacie co wydarzyło się od tego wpisu KLIK, to spieszę donieść, co się u nas dzieje.
Jestem na etapie szukania lekarza, Ci co zaglądają tu dłużej, wiedzą, że po pojawianiu się na świecie Malutkiej przeprowadziliśmy się i nie mogę już korzystać z usług pani doktor, która prowadziła pierwszą ciążę. Szkoda mi bardzo, ale wiedziałam, że tak będzie i nie ma się co za bardzo rozwodzić na tematem. No i robię rekonensans do kogo by się tu udać, wybór wcale nie jest duży, opinie niestety... raczej kiepskie. Wychodzę z założenia, że jak coś mi się nie spodoba to zawsze mogę zmienić lekarza.

Ponieważ miałam tak późno owulację rozstrzał pomiędzy tym, w którym jestem tygodniu ciąży jest ponad tygodniowy. Patrząc na mój ostatni okres jestem już w 6 tygodniu ciąży, ale biorąc pod uwagę owulację i to jak późno wyszedł pozytywny test ciążowy jestem w 4 tygodniu, dlatego też na razie nie robię wpisu ciążowego podsumowującego ten tydzień. Mam nadzieję zacząć po wizycie u lekarza.

Ogólnie czuję się dobrze, miewam nudności w natężeniu średnim, czasem mocnym, pojawiają się kiedy jestem głodna i podczas karmienia piersią. Najczęściej pomaga mi zjedzenie czegoś. W ogóle zauważam, że apetyt mi dopisuje. I ciągle mam ochoty na ryby! 

Jestem też podirytowana, niewiele trzeba, żeby mnie wyprowadzić z równowagi, drobne rzeczy mnie złoszczą i sama sobie zdaję sobie sprawę, że to głupie albo, że jestem w tym śmieszna i robię z igły widły. 

Moja skóra waruje :( niestety podobnie było w ciąży z Malutką, pełno mam jakiś dziwnych wyprysków. Zaczęłam się malować na co dzień, co mi się nie zdarzało od daaaawna.

Malutka zrezygnowała z jednego karmienia. Nie wiem czy to kwestia związana z ciążą, czy po prostu taka faza, czy może sama się odstawia? Na razie odciągam laktatorem pokarm i dodaje jej rano do owsianki albo kaszki. Karmienie stało się też pewnym wyzwaniem, miałam nudności podczas karmienia i same sutki były bardziej wrażliwe i suche, musiałam wrócić do smarowania ich lanoliną, żeby uniknąć podrażnień i pękania. 

I wiecie co, cały czas nie mogę uwierzyć, że będziemy mieć jeszcze jedno dziecko! Kolejnego małego człowieka pod naszą opieką. I Malutka będzie starszą siostrą!! Szaleństwo! I sama myśl, że tym razem udało się w pierwszym cyklu, w porównaniu do całej drogi, która przeszliśmy, żeby Malutka była z nami... Zostańcie z nami w tej podróży!!

6 komentarzy:

  1. Jestem w 8 miesiącu drugiej ciąży i też nadal nie mogę w to uwierzyć. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O men,a ja myślałam, że z czasem będzie mi łatwiej :D !!!

      Usuń
  2. Hehe super! Bardzo się cieszę z Waszego szczęścia. Ja tutaj zostaję i jak zwykle będę wpadać codziennie lub prawie codziennie :) (nie zawsze komentuję)
    Możesz karmić piersią w czasie "nowej" ciąży?
    Ja jestem jeszcze w trakcie starań bo okazało się (dzięki testom owu), że moja owulacja jest przesunięta o 2,3 dni :/ a ja naiwna myślałam, że moje cykle są takie książkowe i byłam zdziwiona dlaczego za 1 i 2 razem mi się nie udało zajść w ciążę... ;)
    Tobie życzę spokojnej i cudownej ciąży :) a tak nawiasem mówiąc to poszło tym razem szybko bo za poprzednim razem tak się naczekałaś i limit się wyczerpał ;)
    Pozdrawiam
    W.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie! Co do karmienia piersią, to jeśli ciąża przebiega prawidłowo, to nie ma przeciwwskazań do karmienia piersią. Może to być jedynie niewygodne/nieprzyjemne. Malutka na szczęście w tym momencie jest karmiona tylko przed spaniem na noc (i odciągam mleko do porannej owsianki), więc nie jest źle, nie mam też na razie wrażliwych piesi ani żadnych bóli w podbrzuszu (co może się zdarzyć i może być powodem do odstawienia), jedynie co to bywa mi niedobrze. Zobaczymy co będzie dalej.

      Usuń
  3. Gratuluję ciąży!!! :) Ja jestem na początku 6 miesiąca, na szczęście pierwszy trymestr mam za sobą, źle go znosiłam, głównie przez nudności...

    Pozdrawiam serdecznie
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Już 6 miesiąc, jak to zleciało, mam wrażenie, że dopiero co rozmawiałyśmy o pierwszym USG! Nudności są mega uciążliwe, tak samo jak wrażliwość na zapachy... ale byle do przodu!

      Usuń