sobota, 6 września 2014

Dlaczego jesienią chętniej będę używać tetry i otulaczy?

Był już post o lecie i o tym dlaczego to świetny moment na rozpoczęcie swojej przygody z wielorazowkami KLIK. Idąc tym tropem, w zeszłym tygodniu (kiedy tak lało i lało) zrozumiałam dlaczego jesień to będzie świetna pora na powrót do używania w większości tetry (prefoldów) i otulaczy. I choć do astronomicznej jesieni jeszcze kilka dni, to już myślę o reorganizacji swojego stosiku...

Po pierwsze czas schnięcia. To już nie te noce, kiedy pranie wywieszone wieczorem, rano było suche. Do sezonu grzewczego jeszcze daleko (przynajmniej w naszym wypadku), a nawet kiedy kaloryfery będą już ciepłe to i tak pranie schnie wolniej. Jedyne co mnie nigdy nie zawodzi i zawsze rano jest suche, to właśnie otulacze. A prefoldy rewelacyjnie schną na kaloryferach (i służą przy okazji za nawilżacz powietrza!), czego niestety nie można robić z wkładami z mikrofibry, kieszonkami i otulaczami, bo temperatura mogłaby je uszkodzić. Zresztą nawet bez rozwieszania na kaloryferach tetra schnie dość szybko. Chyba tylko wkłady mikrofibrowe mogą ją pobić, ale od nich mam od jakiegoś czasu odwrót (dalej używam, ale... jakoś straciłam do nich serce). Używając w większości kieszonek jesienią musiałabym albo prać częściej (i to raczej z myślą: codziennie...) albo powiększyć swój stosik (zawsze chętnie, ale czy naprawdę tego potrzebuję?).

Po drugie robi się za zimno na to, żeby Mała biegała w samej pieluszce, albo w pieluszce i koszulce, więc nie przeszkadza mi to, że w otulaczu ma trochę większą pupę niż kiedy ma założoną kieszonkę. I tak ma na tym gacie, więc... wiecie rozumiecie. Względy wizualne schodzą na plan drugi.

Po trzecie, mniej jest u nas wyjść, więcej siedzimy w domu, więc możemy poświęcić te dodatkowe minuty na złożenie pieluszki "w całość", nie potrzebuję mieć kieszonek non stop pod ręką, a bo może tu wyjście, a może tam pojedziemy, a może to... 

To jest też kolejny post, w którym próbuje was przekonać, że warto mieć w swoim stosiku różne rodzaje pieluch. Na różne okazje. Do różnych celów. Wiadomo, czegoś zawsze będzie więcej, coś musi być "trzonem" i tu każdy będzie miał swoje preferencje, ale każdy typ pieluch ma swoje plusy a jesienią otulacze i prefoldy wygrywają!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz