sobota, 11 października 2014

5 tydzień ciąży (choroba, zamartwianie się, wizyty u lekarzy)

Powiem wam szczerze, to nie był jeden z najlepszych tygodni w moim życiu. Zaczęło się niepozornie w nocy z piątku na sobotę, kiedy zaczęło mnie lekko boleć ucho. Całą sobotę spędziłam na jego czyszczeniu, leżeniu i odpczywaniu. I to był błąd.

Trzeba było jechać do lekarza. W nocy z soboty na niedziele ucho rozbolało mnie tak, że myślałam, że umrę. Nie pamiętam jeszcze takiego bólu, nie byłam w stanie otworzyć swobodnie szczęki, tak mocno promieniował. Wylądowałam z samego rana na nocnej i świątecznej opiece zdrowotnej. Koszmarne przeżycie, lekarka przepisała mi dwa rodzaje kropli do uszu i Apap na ból (i zbicie temperatury, bo miałam 38 stopni). Potem szukanie apteki, która ma dyżur i ma te leki... Dwa dni ból był właściwie nie do zniesienia. Do tego dochodziło moje zamartwianie się jak to Groszek wszystko znosi, bo nie dość, że mam jakąś infekcje ucha, to biorę dodatkowo leki, ta temperatura... Czułam się koszmarnie. W nocy nie umiałam spać z bólu, często się budziłam, nie bardzo miałam silę zająć się Malutką i wszystko spadło na mojego męża. Od wtorku ból minął, ale cały czas miałam zatkane ucho. Udało mi się umówić na czwartek do laryngologa (oczywiście prywatnie). Szłam tam z myślą, że mam jakaś infekcje ucha, że może trzeba ja przeczyścić, albo pani na izbie przyjęć źle dobrała mi leki... W każdy razie chciałam się skonsultować ze specjalistą, szczególnie, ze jestem w ciąży.

Nie spodziewałam się tego, co się dowiedziałam. Okazało się, że mam zapalenie trąbki Eustachiusza. ALE co ciekawsze, to dlaczego mam to zapalenie. Po pierwsze pani powiedziała, że moja przegroda nosowa jest krzywa (co, wiedziałam) i nadaje się do operacji na już (to był szok, szczególnie, że nigdy nie miałam z nią żadnych większych problemów). Najprawdopodobniej co się wydarzyło: miałam lekki katar (to akurat u mnie częste), a że przy ciąży zdarzają się różnej wielkości obrzęki to niestety przy ten infekcji moja trąbka się zatkała... No i teraz stan zapalny. Normalnie leczy się to antybiotykami. I tu oczywiście nie ma mowy, bo jestem w ciąży i to bardzo wczesnej. Dostałam cały długi spis leków, które mam używać i zalecenie kupienia takiego przedziwnego urządzenia Otovent do wyrównywania ciśnienia w uchu. Jak przez tydzień się nie polepszy, to wracam na wizytę i będziemy decydować co dalej. 

Czuję się tym wszystkim przytoczona, chorowanie w ciąż jest koszmarem, chorowanie w ciąży i bycie mamą małego dziecka jest do dupy. Czuję się sparaliżowana strachem, że mój organizm sobie nie poradzi, że leki, które będę musiała brać mogą potencjalnie zaszkodzić dziecku, do tego jestem niemożliwe zmęczona i jakaś taka rozdrażniona, byle drobiazg wyprowadza mnie z równowagi.

Kto jest z nami dłużej, to pamięta jakiego strachu najedliśmy w ciąży z Malutką KLIK i KLIK i choć to, co teraz przeżywamy na pewno nie jest aż tak dramatyczne, to robi mi  się słabo na myśl, że to jeszcze 35 tygodni... Tyle jeszcze przed nami, taka długa droga. I cieszą mnie te mdłości i ochota na pewne smaki, awersja na inne, bo to mi daje taki komfort psychiczny i potwierdza: jesteś w ciąży! Trudny to był tydzień, mam nadzieję, że leki, które teraz biorę przyniosą poprawę i poczujemy się wszyscy lepiej. Trzymajcie kciuki.

5 komentarzy:

  1. Życzę dużo, dużo zdrowia :) Oby zapalenie szybko minęło i kolejne tygodnie oczekiwania na maleństwo minęły już spokojnie i radośnie. Na pewno będę zaglądać i trzymać kciuki. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki,niestety poczułam się dużo gorzej, kolejna wizyta na pogotowiu i antybiotyk. Dzis jest pierwszy dzien kiedy jako tako funkcjonuje...Ehh...

      Usuń
  2. Hej, mam nadzieję, że czujesz się już lepiej. Myśl pozytywnie! Ja też się rozchorowalam. Wzięłam l4 i odpoczywam. Mleko z miodem, czosnek i dużo snu. W pt odstawilam duphaston i wczoraj ok 23 zauważyłam kilka nitek o brazowym zabarwieniu i różowaty śluz, byłam pewna, że w nocy przyjdzie @. Ale jeszcze jej nie ma. Dziś 29dc, ale niestety moje cykle sa zawsze dłuższe, tylko przez clo q tym cyklu miałam szybciej ovu. Trzymajcie się ciepło! Będzie dobrze!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki, ja jednak wylądowałam na antybiotyku, nie dało się inaczej :/ mam nadzieje, ze u Ciebie to tylko przeziębienie!

      Usuń
  3. Wracaj do zdrowka rodzinko w budowie. Filmik dla Ciebie:)
    http://www.youtube.com/watch?v=xWs9V1U6N-A

    OdpowiedzUsuń