czwartek, 23 października 2014

Bambusowa formowanka i wkłady z Puppi - recenzja

Jak tak dalej pójdzie to przestaną mi się po nocach śnić kieszonki Applecheeks i nowe kolory Charlie Banana. Coraz fajniej się dzieje na naszym rodzimym podwórku! Dziś, krótko o tym, co sądzę o formowance i wkładach Puppi, które pokazywałam tutaj KLIK.

Mam wkład konopny długi z kieszonką i mini boosterem (cena: 18+2,80zł). Ekstremalnie chłonny wkład bambusowy (cena: 19zł) i formowankę z weluru bambusowego na napy (wzór: playground, cena: 42zł).

Wszystko jest bardzo dobrze wykończone, żadne nitki nie wystają, nic po miesiącu prania i używania się nie "siepie". Dla mnie to ważne, bo nie podobają mi się wystające nitki, które przyczepiają się potem do innych rzeczy w praniu albo do pupy Malutkiej. Wszystkie użyte materiały mają certyfikat Oeko-Tex, są antyalergiczne i antyseptyczne. 

Wkłady są długie, składam je na trzy i używam zarówno do formowanki, samodzielnie do otulacza jak i do moich kieszonek Charlie Banana. Jeśli szukacie uniwersalnych bardzo chłonnych wkładów z naturalnych tkanin, to te sprawdzą się świetnie.
chłonne, ale schną stosunkowo szybko. Podoba mi się to, że nawet po złożeniu nie są grube. 

Formowanki używam głównie na noc, czasem na drzemki, zwykle z jednym z dwóch wkładów. Zdarzało mi się też dawać do środka bambusowe wkłady ` Pupulek. Nigdy nie miałam problemów z przeciekami, a Córa należy raczej do kategorii "lejków". Napki dobrze trzymają, jest duża możliwość regulacji zapięcia - powinna podpasować nawet największym chudzielcom. Formowanka jest raczej wąska i dopasowana, więc nawet ubieranie jej na dzień lub na wyjścia - nie powoduje krępowania ruchów Malucha i dodatkowo nie ma efektu "wielkiej pupy". W porównaniu do formownaki Pupeko jest m a l u t k a. A chłonie super. Czas schnięcia... całkiem spoko, w porównaniu do Pupeko schnie szybciutko, ale wiadomo to jest sporo chłonnego materiału. 

Jeśli wełniany otulacz, do którego zostały zaprojektowane wkłady i formowanka, to nie wasza "para kaloszy", to zapewniam was, że są to tak uniwersalne elementy, że będziecie z nich zadowolone używając je razem z PULowymi otulaczami i waszymi kieszonkami.

A wełniany otulacz? - zapytacie?! 
A otulacz zasłużył sobie na zupełnie osobną recenzję! Cierpliwości :)

3 komentarze:

  1. Mam też wkład konopny długi, bez kieszonki, jednak nie jestem do niego do końca przekonana. Chłonność całkiem dobra, ale jest jakiś taki stosunkowo sztywny w stosunku do tych bambusowych i w efekcie nie najlepiej układa się w pieluszce (zwija się między nóżkami w taką"kluchę"). Czy wkłady konopne tak mają, czy ja z moim zrobiłam coś nie tak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zgadzam się, że konopia jest sztywniejsza od bambusa, mnie się rolowanie jeszcze nie zdarzyło, ale ja go najczęściej używam jako wkładu do formowanki albo do kieszonek a nie solo. Nie wiem czemu się zbija :( Ale nie był bardzo przesikany? Bo bardzo mokre wkłady (niezależnie z czego) mają tendencję do rolowania się.

      Usuń
    2. Był przesikany, ale bez przesady. Solo używam go bardzo rzadko, raczej wkładam go do kieszonek. Jednak zdecydowanie wolę bambus ;)

      Usuń