poniedziałek, 6 października 2014

Buty na jesień

Jesień w pełni, na szczęście u nas jest wersji: złota-polska i korzystamy na całego wychodząc na codzienne spacery i do ogrodu. W domu Malutka lata w kapciach od Zazzu KLIK. Natomiast na dwór mamy dwie opcje. Obie sportowe.
Na co dzień wybraliśmy addidasy od Emela. Mięciutka skórka, miękka podeszwa, dobre wykonanie, Mała w nich śmiga, pasują do dresów, do jeansów, do spódniczek i sukienek na co dzień. Bardzo chciałam mieć takie uniwersalne buty dla niej. Są zapinane na rzepy, łatwo się je wkłada na nogę - można bez problemu wyjąć cały język na zewnątrz.

Natomiast na spacery mamy kalosze. I to nie był łatwy zakup. Pierwsze mierzenie kaloszy (nota bene w ukochanym przez nas Tk Maxx'ie!) skończyło się narzekaniem i prawie płaczem. Dlaeczego? Bo Malutka, która uwielbia buty (zakładać, przenosić, bawić się nimi) nie umiała w nich się ruszyć. Były dla niej za ciężkie, za wysokie i generalnie na nie. Wiedziałam już, że typowe gumiaki raczej odpadają, zaczęłam szukać trochę w necie i doznałam olśnienia, że przecież Crocs'y produkują nie tylko ich słynne klapki, ale też kalosze. I akurat trafiłam na ostatni dzień darmowej dostawy (co jest istotne, bo u nich dostawa za 37zł!!!) i stwierdziłam, raz kozie śmierć, najwyżej zwrócę. Zamówiłam przy okazji kalosze dla siebie (jestem z nich MEGA zadowolona) i takie oto cuda dla Małej.

Są nieprawdopodobnie lekkie, tak samo jaki ich klapki, nie są za wysokie, mają wygodne uszy do naciągania ich na stopę, są dość szerokie (można włożyć spokojnie grubą skarpetę) i uwaga są ciepłe. Mam to samo w swoich kaloszach, noga w nich mi ani razu nie zmarzła, co przy zwykłych gumowych zdarzało mi się nie raz. Malutka już po pierwszym ubraniu w domu była zadowolona i o żadnym odsyłaniu nie było mowy. Pierwszy spacer był jednak wyzwaniem, na prostej drodze poruszała się bez problemów, ale każda górka, schodek, dołek to była wywrotka. Z każdym kolejnym wyjściem było lepiej i teraz już śmiga w nich tak samo jak w każdych innych butach. A ja tylko mam cichą nadzieję, że będą jeszcze dobre na wiosnę!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz