czwartek, 2 października 2014

Maminy scenariusz/The Mommy scenario TAG

Uwielbiam zabawne TAGi, które dają do myślenia, a z drugiej strony nie są całkiem serio. Ten krąży od niedawna po YouTube i został stworzony przez JlynneMama i TheMommyArchives. Oryginalny filmik the Mommy scenario TAG wraz z pytaniami zamieszczam poniżej. Zajrzyjcie też do Katie i Brittany, które też robiły ten TAG, i dzięki którym sama poczułam się zmotywowana, żeby przetłumaczyć pytania i zrobić go dla Was!


Jest osiem pytań, no to zaczynamy! "Maminy scenariusz"

1. Twoje dziecko odmawia zjedzenia obiadu. Czy stawiasz na swoim i domagasz się żeby zjadło to, co przygotowałaś, czy przygotowujesz coś innego?
Zdecydowanie stawiam na swoim i chcę żeby zjadła to, co przygotowałam. Po pierwsze dlatego, że nie chcę tworzyć precendensu i uczyć jej, że jeśli marudzi to może dostać coś innego do zjedzenia. Po drugie u nas w domu obiad zawsze jest dwudaniowy, więc jest z czego wybierać. Wyjątek mogę zrobić kiedy Malutka jest chora lub kiedy podaje jej zupełnie nową rzecz, której nigdy nie jadła i po prostu widze, że jej nie smakuje.

2. Twoje dziecko ma napad histerii w sklepie, nic nie jest w stanie go uspokoić. Wychodzisz i wracasz innym razem, czy zaciskasz zęby i kontynuujesz zakupy?
Zależy. Jeśli to są nasze normalne zakupy spożywcze to zaciskam zęby i robię je dalej. Robimy duże zakupy raz na tydzień czasem raz na dwa tygodnie. I jest to dla nas cała wyprawa. Cała nasza trójka musi się wyszykować, zebrac do auta, pojechać do sklepu itp, więc nieekonomicznie byłoby po prostu wziąć i wyjść, poza tym zakupy po prostu muszą zostać zrobione. Natomiast jeśli to jest wyjście do sklepu po jakieś duperele/żeby pooglądać/wyrwać się z domu itp, to wychodzę, bo nie chcę się przy czymś takim dodatkowo stresować. Oczywiście przed każdym takim wyjściem do sklepu upewniam się, że Mała jest: przewinięta, nakarmiona, że mam dla niej jakieś przegryzki i zabawki. Natomiast jeśl to nie skutkuje, to tak jak pisałam powyżej.

3. Twoje dziecko dostaje zbyt wiele zabawek na swoje urodziny, zwracasz je (do sklepu) czy chowasz je na "deszczowe dni"?
Zdecydowanie chowam "na później". Widzę, że gdy Mała ma za dużo zabawek to się nimi nie bawi, a tylko je rozwala po całym pokoju i nie wie na co się ma zdecydować. Robię więc co jakiś czas rotację w zabawkach, dzięki temu nie nudzą się jej tak szybko i zawsze jest coś "nowego". Część zabawek zachowuje zapakowanych "na potem", głównie takie, które stwierdzam, że są jeszcze dla niej nieodpowiednie lub takie, które nam się nie podobają z jakiegoś powodu - te czasem oddajemy komuś innemu.

4. Twoje dziecko nie chce spać, poddajesz się o 3 w nocy i postanawiasz mu puścić bajkę/film czy kontynuujesz bujanie, karmienie (piersią) itp. żeby położyć je spać?
O nie, żadnych bajek w środku nocy! Noc to jest pora na spanie i choćbym miała całą noc nie spać, to nie będzie filmów/bajek/zabawek ani nic w tym stylu. Niezależnie od tego czy Mała jest zdrowa/chora czy idą jej zęby, robimy wszystko żeby pomóc jej zasnąć.

5. Masz spotkanie i nikogo z kim możesz zostawić dziecko - zabierasz je ze sobą czy przekładasz spotkanie?
My nie mamy z kim zostawić naszej córki. Jeśli mój mąż nie może się nią zająć, wtedy przekładam spotkanie. Nie wyobrażam sobie zabrać jej ze sobą do fryzjera lub lekarza, bo nie potrafi 5 minut wysiedzieć w wózku i wymaga non-stop jakiegoś zajęcia i uwagi.

6. Masz 20 minut zanim niespodziewani goście pojawią się w twoim domu. Rzucasz się żeby posprzątać czy myślisz: "przecież mam dzieci, wiadomo, że mam bałagan".
Sprzątam! Rzucam się żeby ogarnąć nasz salon i przedpokój, do wszystkich innych pomieszczeń możemy zamknąć drzwi, jeśli zostanie mi czas to ogarniam łazienkę. Sama nie lubię do kogoś przyjść i przedzierać się przez dziecięce zabawki, pranie, prasowanie i inne rzeczy.

7. Spóźniasz się i została ci tylko chwila na zrobienie fryzury i makijażu, które wybierzesz?
Trudne pytanie, chyba zależy dokąd idę... myślę, że jednak postawiłabym na makijaż a włosy bym związała w koka.

8. Jesteś w parku i jakieś dziecko popycha twoje, interweniujesz czy idziesz poszukać rodzica dziecka?
Nigdy nie miałam takiej sytuacji "na żywo". Nasza córka ma dopiero 15 miesięcy, więc na pewno interweniuje. Jeśli dziecko jest w podobnym wieku jak Malutka, to staram się znaleźć rodzica, jeśli jest sporo starsze to najpierw rozmawiam z nim, a potem szukam rodzica.

Ktoś jeszcze chętny do zabawy?! Dajcie znać czy zrobiłyście ten TAG!
A tu jeśli ktoś przegapił KLIK jest jeszcze TAG o pieluchach wielorazowych, tu KLIK super mama TAG, tu KLIK TAG ciążowy, a tu KLIK co powiedziałabym ciężarnej sobie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz