środa, 12 listopada 2014

50 przypadkowych faktów o mnie TAG

Dziś trochę pół żartem pół serio. Trudny dzień za nami, więc postanowiłam trochę przewietrzyć głowę, pośmiać się sama z siebie i dać się poznać trochę lepiej. Ciekawi? Zapraszam do zabawy!
  1. Aż do liceum byłam przekonana, że FIAT to jest polska marka. Do dziś pamiętam artykuł w Vivie! o rodzinie Agnelli, założycielach firmy... byłam w ciężkim szoku.
  2. Nie lubię myć zębów. Kupuje różne gadżety (szczoteczki elektryczne, ciekawe pasty do zębów) żeby sobie ten obowiązek umilić.
  3. Z wszystkich filmów najbardziej lubię pełnometrażowe animowane bajki.
  4. Jak jestem bardzo zmęczona czytam Pudelka żeby się totalnie "odmóżdżyć" i "zresetować".
  5. Ze swoim mężem jesteśmy parą już 10 lat.
  6. Moimi ulubionym zwierzętami są wiewiórki.
  7. W szkole byłam koszmarną "nogą" z matematyki, ale w codziennym życiu całkiem nieźle sobie z nią radzę i ku mojemu zdziwieniu umiem policzyć rzeczy, na których osoby lepsze ode mnie w szkole zupełnie się teraz wykładają (wiecie: raty, procenty, ilość farby itp :)
  8. Od 11 lat jestem chrześcijanką i osobą wierzącą.
  9. Przeczytałam całą Biblię. Nie raz.
  10. Na prawo jazdy zdawałam 5 razy. Oczywiście praktykę, bo z teorią nie miałam większego problemu.
  11. Od 6 lat nie mam w domu telewizji. Do czerwca tego roku nie miałam też telewizora. Potem dostaliśmy go na prezent. I stoi. Czasem obejrzę na nim filmy z YouTube albo wieczorem film (puszczany przez laptopa, bo dvd też nie mamy).
  12. Pomimo tego, że sama prowadzę bloga, to innych blogów sama prawie nie czytam. Głównie oglądam kanały na YouTube, dlatego beznadziejnie się orientuje w blogosferze i kto kim jest.
  13. Bardzo lubię gotować natomiast upieczenie najprostszego ciasta to dla mnie koszmar. Bardzo rzadko się na to decyduje i wychodzi mi tak co drugi wypiek.
  14. Nie lubię biegać, a jak już to jestem jak Gimli z "Władcy Pierścieni": Krasnoludy to urodzeni sprinterzy. Zabójczy na krótkich dystansach. Męczą ich biegi przełajowe. Nigdy nie zrozumiem obecnej mody na bieganie.
  15. Kocham chipsy! Mój mąż mi zabrania ich jeść ze względów zdrowotnych. Najbardziej lubię smak paprykowy z Chrunchipsów, ale standardowe nie X-cut.
  16. Moja ulubiona kawa to Starbucks. Uwielbiam smak, zapach, wystrój ich kawiarni, kubki. I zawsze mam przed oczami scenę z filmu "Masz wiadomość" kiedy Meg Ryan stoi w kolejce po kawę, a w tle leci komentarz Toma Hanksa: Starbucks to miejsce, gdzie ludzie, którzy nie umieją podjąć decyzji, muszą ich podjąć kilka tylko po to, żeby kupić zwykłą kawę. Duża, mała, słaba, mocna, z kofeiną, bez, z niską zawartością tłuszczu, bez tłuszczu i tak dalej. Ci, którzy nie wiedzą, co robią na tym świecie, mogą za jedyne 2,95 nabyć nie tylko kawę, lecz także poczucie własnej wartości. Duża. Bez kofeiny. Cappuccino. I coś w tym jest :)
  17. Jestem kociarą. Zawsze chciałam mieć kota i udało mi się to marzenie zrealizować po ślubie. Na szczęście mój mąż podziela moją miłość do tych futrzaków.
  18. Przez rok uczyłam się japońskiego. To była rewelacyjna przygoda, po której  zostało mi marzenie, żeby kiedyś zobaczyć ten kraj i kilka zwrotów grzecznościowych...
  19. Jak jestem głodna nie umiem się najeść czymś słodkim. Sałatka owocowa powoduje, że czuję się jeszcze bardziej głodna, a sałatka na słono, że się najadam. Nie dla mnie batoniki i czekoladki na głód...
  20. Jestem fanką produktów firmy Apple. Nie wiem czy ulegam marketingowi czy rzeczywiście są takiego dobre, nie będę się kłócić, ale cały "sprzęcior" mam z jabłuszkiem i nawet udało mi się przekonać do niego męża.
  21. Znam się na grzybach i na jesień zawsze wybieramy się do lasu na grzybobranie. Mrozimy, suszymy i marynujemy.
  22. Nie ściągam z internetu: książek, muzyki, filmów.
  23. Lubię chodzić wcześnie spać. 22ga to jest moja godzina, żaden ze mnie nocny marek. Niestety nie wiąże się to z tym, że lubię wcześnie rano wstawać. Jakbym mogła to spałabym spokojnie do 8 rano.
  24. Mam mam jeden licencjat za sobą, podwójne studia magisterskie i dyplomy z trzech różnych kierunków na dwóch różnych uczelniach, w dwóch różnych miastach.
  25. Od momentu wyprowadzki z domu rodzinnego mieszkałam już 4 różnych miastach Polski, a zameldowana jestem w tym, w którym nigdy w życiu nie mieszkałam.
  26. Uwielbiam się kąpać w wannie. W pianie, ciepłej wodzie, z książką w ręku albo z iPadem albo gadając przez telefon...mogę nie wychodzić godzinami i tylko dolewać ciepłej wody.
  27. Lubię pisać i dostawać tradycyjne listy.
  28. Nie lubię załatwiać spraw przez telefon. Żadnych: urzędowych, prywatnych, umawiać się do fryzjera. Nie lubię i koniec.
  29. Lubię filmy z Audrey Hepburn. Jest w nich zawsze taka piękna, naturalna, stylowa, ale nie przestylizowana. CUDOWNA.
  30. Herbatę pije tylko z dużych kubków. Takich 400 ml co najmniej. Znajomi się śmieją, że pije "z wiader".
  31. Nigdy nie miałam nic złamanego ani w gipsie.
  32. Nie mam zupełnie słuchu muzycznego ani wyczucia rytmu.
  33. Nie umiem grać w kręgle. Kula ZAWSZE (albo prawie zawsze) ląduje w rynnie. Co nie zmienia faktu, że i tak miło wspominam każde wyjście.
  34. Lubię jeździć na rowerze i to była jedna z tych rzeczy, której mi bardzo brakowało w ciąży. Mam też piękny rower - niebieską damkę w holenderskim stylu. Nie żadną vintage - mam wersję modern.
  35. Uwielbiam pistacje. Właściwie nie mam górnego limitu ile mogłabym ich zjeść. Co ciekawe toleruje je tylko w wersji słonej (żadne lody ani czekolada z pistacjami - pfuj!).
  36. Bardzo lubię grejpfruty. Takie przekrojone i zasypane cukrem albo sam sok.
  37. Z ciasta najbardziej lubię kruszonkę. Porządne ciasto to takie z kruszonką! A moim idealnym deserem są crumble z owocami.
  38. Czasem zapominam ile mam lat, szczególnie jak nie jestem przygotowana na to pytanie i potem jest mi głupio sprostować.
  39. Znam na pamięć tylko jeden numer telefonu. Gdybym z jakiegoś powodu straciła swoje kontakty, bo byłabym uziemiona.
  40. Nie lubię pobierania krwi, zawsze jestem mi słabo i boję się, że zemdleje.
  41. Dalej mam mleczne zęby. Dokładnie dolne czwórki. Nie mam pod nimi zawiązków stałych zębów, więc jak w końcu wypadną to będzie słabo...
  42. Czasem myli mi się prawa i lewa ręka. Muszę się chwilę zastanowić, która jest która. Jestem jak ta blondynka z kawału, która ma skręcić w "to drugie lewo" ;)
  43. Moje ulubione buty to baletki. Mogę mieć ich nieskończoną ilość i nigdy mi się nie nudzą.
  44. Nigdy nie sobie farbowałam włosów. I nie zamierzam. Natomiast nie raz robiłam za domową fryzjerkę i ponoć całkiem dobrze mi to szło.
  45. Bardzo nie lubię prasować, więc żeby jakoś umilić sobie ten czas zawsze muszę coś oglądać albo czegoś słuchać - byle by tylko nie myśleć o tym, że prasuje.
  46. Bardzo lubię pisać smsy. Zdecydowanie bardziej niż dzwonić!
  47. Gdyby nikt ani nic mi nie przeszkadzało mogę czytać książki całymi dniami. Z przerwami na zrobienie czegoś do jedzenia i sikanie.
  48. Mój ulubiony kolor to niebieski.
  49. Nie lubię nieparzystych liczb i dat.
  50. Podróżowanie wiąże się dla mnie nierozerwalnie z jedzeniem, każdą podróż wspominam przez pryzmat tego, co i gdzie jadłam. Lata wstecz potrafię odtworzyć menu z danego miejsca, czy mi smakowało itp.

3 komentarze:

  1. No nieźle :) osobiście mogę potwierdzić, że w moim przypadku pokrywają się punkty:
    3,4,6,7,14,15! (moja wielka jedyna używka), 23,25 - podobnie, 30 (mogłabym pic tylko herbatę), 31, 35,36,40!, 42!!!! (nagminnie, zawsze ale to zawsze mi się to myli...chyba mam jakiś defekt mózgu...) i 45 :)
    Pozdrawiam
    W.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tam od razu defekt mózgu ;)! no bywa, nie? ;D

      Usuń
  2. Najlepsze jak jedziemy samochodem i chcę mężowi powiedzieć żeby teraz skręcił np. w lewo to jest coś takiego: "skręć no w yyyyy, no ten... TAM!" i pokazuję ostatecznie ręką bo w takich szybkich sytuacjach gdzie trzeba od razu powiedzieć czy to prawa czy lewa to już w ogóle mi to nie wychodzi. Tak raz na 10 może się uda trafić ;)
    Pozdr.
    W.

    OdpowiedzUsuń