czwartek, 6 listopada 2014

Jak sobie poradzić ze sztywnością pieluszek wielorazowych?

Czasem zdarza się, że po wypraniu i wysuszeniu pieluszki wielorazowe stają się twarde, sztywne i nieprzyjemne w dotyku. Głównie dotyczy to tetry, wkładów bambusowych i konopnych. Nie jest to problem, który wpłynie na ich chłonność czy zastosowanie, ale nie zawsze chcemy, żeby pupa naszego dziecka stykała się z szorstkim materiałem. Co wtedy robić?


Najczęściej za sztywność odpowiada proces suszenia. W Polsce ciągle niezbyt popularne są suszarki do prania lub pralki z opcją suszenia. Natomiast jeśli takową posiadacie i suszycie w niej swoje wkłady to dobrym rozwiązaniem jest używanie kul do suszarki (szczególnie polecane są te wełniane), działają zmiękczająco, ale także eliminują efekt elektryzowania się pieluszek.

Jeśli w lecie suszycie pieluchy na dworze i na ostrym słońcu lub w zimie na kaloryferach to na 100% procent będą tak sztywne, że prawie same mogą stać na baczność. Dobrze je wtedy przy składaniu "pomiętosić" w rękach. Zajmuje to dosłownie chwilę, a daje natychmiastowy efekt miękkości. Można też pocierać jeden wkład o drugi. Dostaniemy ten sam efekt.

Jeśli macie na na to czas to przed rozwieszeniem mokrych pieluch dobrze jest je porządnie strzepnąć. Aż do usłyszenia takiego charakterystycznego dźwięku "trycht".

Zdarza się też, że sztywność pieluszek jest wynikiem wody jaką mamy. Tutaj niewiele możemy podziałać, ponieważ używanie wszelkich płynów zmiękczających będzie zapychać nam pieluszki, używanie Calgonu - no cóż... osobiście bym nie chciała go stosować w obawie przed kontaktem ze skórą mojego dziecka. Trzeba pamiętać, że pieluchy wielorazowe są bardzo chłonne i to, co z powodzeniem wypłucze się ze zwykłych ubrań nie wypłucze się tak łatwo z pieluszek. Są osoby, które będą polecać używanie do ostatniego płukania sody oczyszczonej lub łyżeczki octu - można, ale nie do każdego prania ponieważ wszystkie gumowe elementy pieluszek będą po takich kuracjach kruszeć i po prostu szybciej się zniszczą. ALE nie usuwając przyczyny możemy zastosować po każdym praniu kroki, o których pisałam wcześniej i  w ten sposób wyeliminować efekt sztywności.

6 komentarzy:

  1. O, świetny temat (przynajmniej u mnie na czasie). Po praniu zawsze strzepuję pieluszki, mimo to po wysuszeniu mogę ustawiać je w rządku ;) Niestety u nas to kwestia bardzo twardej wody. Zostaje pocieranie o siebie i miętoszenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety na twardą wodę nie ma rady...

      Usuń
  2. Czytalam tez aby zmiekczyc pieluchy mozna do prania wrzucic pileczke tenisowa ale ja nie probowalam. Wiem, ze tetre mozna suszyc na kaloryferze a co z reszta, z kieszonkami, formowankami, bambusami itd? Mam jeszcze pytanie - jezeli pierzesz pieluszki wraz z ubrankami to wiadomo, ze nie dasz duzej ilosci proszku. Czy ubranka sie dopieraja i czy skora dziecka nie jest podrazniowa przez proszek antybakteryjny? Dzieki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Też słyszałam o piłeczkach tenisowych,ale sama bym ich nie użyła:po pierwsze dlatego,że nie mam gwarancji,że nie uszkadzą mi bębna pralki-taka piłka mocno nasiąka wodą i przy wirowaniu może być rożnie. Po drugie uważam,że ten sam efekt uzyskam strzepujac pieluszki po praniu,ale potem susząc je na kaloryferze znowu będą twarde.
      Co do suszenia na kaloryferze: NIE WOLNO suszyć otulaczy i kieszonek z PUL,otulaczy wełnianych, wkładów mikrofibrowych. Bambus,konopię i bawełnę (prefoldy i tetre) można suszyć.Co do formowanek zależy z czego są zrobione - ja zawsze też patrzę na oznaczenia prania:jeśli jest cold wash/do 45 stopni to nie susze na kaloryferze,bo to oznacza,ze formowanka źle znosi temperaturę.
      Co do prania z ubrankami: nie robię tego już od dawna,bo piorąc pieluchy na 3 dzien mam 3/4 bębna zapełnione,wiec nie mam takiej potrzeby. Ale kiedy prałam je razem to nie było żadnych podrażnień po dodatku antybakteryjnym,z dopieraniem się plam było gorzej (marchewka/dynia/pomidor), ale takie plamy i tak dobrze jest zaprać wcześniej. Jest też jeden minus- ciemne ubranka mogą złe znosić dodatek antybakteryjny,moze wyplukuwac z nich kolor-przynajmniej na mio Fresh jest taka adnotacja.

      Usuń
  3. Dzieki moj pieluszkowy guru:) ja mam formowanki bambusowe i z mikrofibry. z drugiej strony kieszonki i otulacze tak szybko schna, ze nie ma potrzeby suszyc ich na kaloryferze. Ale wklady bambusowe na pewno beda sie suszyc na kaloryferze.

    OdpowiedzUsuń