niedziela, 28 grudnia 2014

Pieluchy wielorazowe - w czym prać i w czym nie prać?

Najwięcej pytań, które od Was dostaje dotyczy prania pieluszek wielorazowych. W czym i jak prać? Nie zawsze mogę od razu odpisać, temat też nie jest na dwa zdania, więc zbieram to w jednym miejscu, żeby nam wszystkim było łatwiej.

Na początek kilka ogólnych stwierdzeń. Niestety nie ma złotego środka piorącego, bo każdy z nas ma inne pieluszki, inną wodę i inną pralkę, więc proszek, który sprawdza się u jednego może nie sprawdzić się u drugiego.
Jedno, dwa prania, a czasem nawet miesiąc nie wystarczy do dobrego wytestowania proszku. Może być tak, że będziecie prały w orzechach piorących i wszystko będzie się wam wydawało w porządku, ALE obtłuszczanie włókien pieluszek to proces, a nie jednorazowe wydarzenie, więc na efekty trzeba poczekać, wiele też zależy od twardości wody.
Najbardziej narażone na zatłuszczenie się najbardziej chłonne pieluszki (pieluszki typu: wszystko w jednym, formowanki, wkłady o wzmożonej chłonności, i materiały sztuczne takie jak polar czy mikrofibra). Używając otulaczy z tetrą lub prefoldami możecie przez wiele miesięcy nie mieć problemu z obtłuszczeniem pieluszek, pomimo używania kiepskiego/nieodpowiedniego detergentu. To, co napisze poniżej to są pewne rady, poparte doświadczeniami wielu osób (w tym moimi) bądź zaleceniami producentów pieluszek. Nie oznacza to jednak, że jak się do nich nie będziecie stosować to wasze pieluszki po pierwszym praniu wybuchną/staną się toksyczne/przestaną chłonąć. Pewnych rzeczy po prostu lepiej nie robić lub robić je ze świadomością, że efekt takiego eksperymentu może być różny.

Odpowiem też te na pytanie, które często dostaje w mailach: w czym my pierzemy? Używamy proszku Biały Jeleń. A właściwie używamy go w wersji płynnej. Jest hypoalergiczny, ma zmniejszoną ilość zapachów, nie ma barwników, jest tani i łatwo dostępny. Jego minusem jest to, że sprzedawany jest w małych pojemnościach (1 l, a proszek chyba 1,5 kg). Ma w sobie mydło, ale u nas nie powoduje to większych problemów. Używamy też środka odkażającego MioFresh. Wybieram go ze względu na cenę, pojemność i wygodne plastikowe opakowanie z miarką. Nie uważam, żeby sam w sobie różnił się znacznie od innych produktów tego typu.

Wielorazówek NIE pierzemy w orzechach piorących. Duża ilość saponiny (naturalnego mydła) może otłuścić pieluszki i prowadzić do ich zmniejszonej chłonności i gromadzenia przykrych zapachów, a potem do konieczności strippingu. Tak samo sprawa się ma z płatkami mydlanymi. Nie używamy też płynów do płukania ani wybielaczy (pod pewnymi warunkami można użyć wybielacza na wkłady do pieluszek np. BumGenius bodajże nie zabrania tego w swoich pieluszkach, ale NIGDY nie stosujemy ich na otulacze i PULowe elementy, no i na wełnę, ale to się chyba rozumie samo przez się).

Można prać w proszkach dedykowanych do prania wielorazówek. Na polskim rynku nie ma ich jednak zbyt wiele (np. Miocare, Potion), nie są najtańsze i dostępne raczej tylko w sprzedaży internetowej.

Jaki więc proszek wybrać spośród ogólnodostępnych na rynku?

Zasada jest dość prosta: im mniej dodatków tym lepiej. Pamiętajcie też, że wasze dziecko spędza w pieluszkach cały dzień, nie chcecie używać do ich prania niczego, co mogłoby podrażnić jego skórę. Niestety, nie każdy proszek dedykowany dla dzieci sprawdzi się przy praniu pieluszek (duża zawartość mydła lub olei będzie tu dyskwalifikująca). Uwaga na proszki, które mają w sobie dodatki zmiękczające - takie 2w1 gdzie już w proszku jest "zawarty" płyn do płukania (niestety często to właśnie oznacza dopisek sensitive...) i wybielacze optyczne (pokrywają włókna tkaniny warstwą, która odbija światło i dlatego ubrania wydają się bielsze, niestety mają wpływ na chłonność pieluszek). Im mniej dodatków zapachowych, tym lepiej. Głównie dlatego, że pieluszki je chłoną dużo bardziej niż ubrania, dłużej będą nimi pachnieć i mogą też podrażnić skórę waszego dziecka.
Jeśli chodzi o fosforany i enzymy to ich używanie w ogóle jest kontrowersyjne, jeśli używacie ich do swojego prania możecie też używać ich do prania pieluszek, ale mogą to być substancje mocno drażniące skórę waszego dziecka. Z tego, co się orientuje, w wielu krajach fosforany są zakazane w środkach czystości.
Pamiętajcie, że nie zawsze drogi i znany proszek oznacza, że to będzie dobry produkt. 

Ilość proszku zależy od paru czynników: 
  • jak dużo pierzecie pieluch? (macie pełną pralkę? połowę bębna zapełnionego?). 
  • jaką macie wodę (twardą? miękką? normalną?).

Zwykle rekomenduje się użycie POŁOWĘ sugerowanej przez producenta proszku dawki. ALE jeśli wasza woda jest bardzo twarda lub jeśli macie pełną pralkę pieluch (czego generalnie nie powinno się robić - zwykle bęben pralki powinien być zapełniony tak w 80%) to połowa dawki proszku może po prostu nie wystarczyć i po pewnym czasie zaczniecie wyczuwać charakterystyczny smrodek - po prostu wasze pieluchy się nie dopierają! Jeśli natomiast macie niezwykle miękką wodę i ledwo możecie pod prysznicem wypłukać szampon z włosów, to połowa dawki może być za duża.

Czy lepiej prać w proszku/płynie/żelu?
Nie jest to aż tak istotny faktor, wybierzecie to, co wam bardziej odpowiada. Ja jestem fanką płynnych środków piorących i takie też wybieram do pieluszek. Są też głosy, że żele i płyny lepiej się rozpuszczają i wypłukują, co może być korzystniejsze dla pieluszek. Nie robiłam bym jednak z tego wielkiego halo, jak będziecie używać dobrego proszku do swoich pieluch, to może być pod każdą postacią.

Czy używanie środka antybakteryjnego do prania jest konieczne? Nie, nie jest konieczne. Możecie zamiast niego dodać do prania kilka kropli olejku z drzewa herbacianego albo lawendowego. Tylko, ludzie KILKA, czyli 4-5, a nie pół butelki! I musi to być prawdziwy olejek, a nie taki "o zapachu", który możecie sobie w w kominku zapachowym palić. Jeśli nie używacie żadnego odkarzacza sugeruję pranie temperaturze wyższej niż 30 stopni.

Dodawanie do prania sody oczyszczonej/octu/kwasku cytrynowego. Można, jak najbardziej. Jednak po pierwsze należy to robić z głową, czyli nie dodawać wszystkich możliwych dodatków na raz, bo może się okazać, że zamiast sobie pomóc - szkodzicie. Jeśli używacie dodatków antybakteryjnych do prania najpewniej w nich jest już zawarta pewna ilość sody. Ciągłe stosowanie tych produktów będzie też miało negatywny wpływ na wszystkie gumowe elementy w otulaczach i po dłuższym czasie na materiał PUL, czyli na szybsze zużycie pieluszki. Tak samo niestety zareagują gumowe elementy waszej pralki.

Czy można prać pieluchy w kulach piorących?
Moje doświadczenie w tym względzie jest zerowe, ale wiem, że ludzie w kulach pieluchy piorą z powodzeniem. Dużo jednak zależy od twardości wody (im twardsza tym gorzej). Polecałabym wtedy pranie w wyższej temperaturze ze względu na konieczność dezynfekcji pieluch.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz