sobota, 31 stycznia 2015

ABC dziecięcych imion TAG/ABC baby names TAG

Cicho u nas ostatnio, ale obiecuję, że za chwilkę nadrobię i bilnas Małej i aktualizację ostatnich dwóch tygodni ciąży. A teraz na szybko, prosto po powrocie z króciutkiego urlopu, śmieszny TAG dotyczący dziecięcych imion. Zasady są proste: trzeba wybrać imię dla chłopca i dla dziewczynki na każdą literę alfabetu. Starałam się ograniczyć do imion, które można nadać w Polsce (ale nie każdą literę się da!), i wybrać tylko po jednym na daną literę (choć czasem nie umiałam się zdecydować!).
Nie bierzcie też proszę tego TAGu zbyt poważnie - każde z tych imion mi się podoba, ale nie każde nadałabym swojemu dziecku. Jest tu oczywiście też imię Małej, a kto wie może jest i imię Groszka? :) Jeśli tylko macie ochotę też się pobawić - zapraszam.

sobota, 17 stycznia 2015

19 tydzień ciąży (stan zapalny, mnóstwo ruchów, starsza siostra)

Wizyta u mojego ginekologa: przytyłam 1kg, od ostatniej wizyty, ciśnienie w normie, po drożdżycy ani śladu, serduszko Maluszka biło ładne i miarowo, i nie było problemu żeby je zlokalizować. To dobra część wiadomości, nie tak różowe jest jeśli chodzi o mój ból w pachwinie - okazuje się, że mam "zwykły" uraz - taki jakiego można się nabawić przy uprawianiu sportu i nie wynika on z ciąży. Jednym słowem mogło się mi to przytrafić w każdej chwili. Dziś przy badaniu aż miałam łzy w oczach jak lekarz idealnie w to miejsce nacisnął. Dostałam leki przeciwzapalne i mam przyjść do kontroli za 5 dni. Niestety w ciąży żadna fizjoterapia nie wchodzi w grę... trochę mnie to zmartwiło w kontekście mojej sprawności i samego porodu. Wiem, że to jeszcze trochę czasu, ale wolałabym nie być w sytuacji, gdzie mam jakiś uraz, po którym nie jestem do końca sprawna.
Poza tym czuje się średnio ze świadomością, że znowu muszę brać jakieś leki. Pod tym względem ciąża z Groszkiem jest naprawdę "pechowa", antybiotyki, kołnierz i maści po wypadku samochodowym, a teraz leki przeciwzapalne... a to dopiero połowa ciąży.

Położna, z którą się kontaktowałam w sprawie porodu domowego na razie milczy, jeśli nie dostane od niej żadnej informacji przez weekend to, to będę dzwonić w poniedziałek, żeby się dowiedzieć co i jak.

Gorszek skacze i fika na całego, bardzo to jest uspokajające dla mnie i cieszę się z tego. Mój mąż niestety ma pecha, bo za każdym razem jak przykłada rękę, to ruchy ustają. Wystarczy tylko, że ją weźmie i znowu się zaczyna! Malutka natomiast rozczula mnie, bo chętnie głaszcze mnie po brzuchu i przynosi różne przedmioty, które jej się kojarzą z "dzidzią" (np. jej małe pieluszki) i kładzie mi na brzuch ;) A propos może znacie jakieś warte polecenia książki dla dzieci o tym, że będą starszym rodzeństwem? Bardzo chętnie bym Małej coś takiego kupiła.

Mój 19 tydzień w ciąży z Malutką KLIK

czwartek, 15 stycznia 2015

Jak w beznadziejnie głupi sposób zniszczyć wełniany otulacz?

To już druga odsłona poradnika - w pierwszej pokazałam jak łatwo i szybko można się pozbyć pieluszki typu kieszonka KLIK. Dziś o wełnianym otulaczu. pamiętacie moją paczkę od Puppi KLIK? A moją recenzję KLIK? Z powodzeniem używaliśmy naszych dwóch otulaczy (w sumie ten wpis może być dowodem na to, że rzeczywiście były w użyciu), aż pewnego pięknego dnia zielony otulacz, wybaczcie to dosłownie określenie, trafił szlag.

wtorek, 13 stycznia 2015

Czemu bycie w ciąży bywa trudne?

Bywa trudne z powodów obiektywnych: kiedy leży się na patologii ciąży, bywa trudne kiedy, kiedy trzeba zrezygnować z jakiś propozycji zawodowych albo towarzyskich, ale bywa też trudne ze względu na oczekiwania ludzi wokół nas.

sobota, 10 stycznia 2015

Wdzięczna

W książeczce zdrowia dziecka Malutka ma taki certyfikat. W szpitalu została przebadana dobę po urodzeniu i na szczęście okazało się, że słuch ma w porządku. I wiecie, dopiero po wypisie ze szpitala, jak dostałam tą książeczkę, to się dowiedziałam, że to nie jest standardowa procedura - że są miejsca, w których takich przesiewowych badań się nie robi, a w tym, w którym ja rodziłam robi się je dzięki Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy. Możecie powiedzieć wielkie mi rzeczy, mamy po prostu beznadziejną służbę zdrowia, która sama nie potrafi sobie poradzić zakupem sprzętu i w każdym cywilizowanym kraju takie badania należą się człowiekowi jak psu buda. Ot takie polskie podejście - należy mi się i tyle. Postawa roszczeniowa. Niech państwo da, skoro płacimy składki.

piątek, 9 stycznia 2015

czwartek, 8 stycznia 2015

Co planujemy kupić dla drugiego dziecka?

Mając dzieci, między którymi nie ma dużej różnicy wieku wiele "wyprawkowych rzeczy" po prostu się ma. U nas dodatkowo tak się złożyło, że nasze dzieci urodzą się właściwie w tym samym sezonie, Malutka urodziła się w połowie czerwca, a Groszek ma być na świecie planowo w połowie maja, co oznacza, że również spora część ubranek będzie mogła być ponownie wykorzystana. Nie poznawaliśmy płci dziecka za pierwszym razem, więc większość początkowych ubranek mamy neutralnych pod względem płci, trochę oczywiście dokupiliśmy dziewczęcych po tym jak się Mała urodziła, ale jeśli tym razem będziemy mieć chłopca, to nadal mamy sporą część garderoby kupioną. Wózek, nosidło, laktator, niania elektryczna, bujaczek, kocyki, łóżeczko.. wszystko jest, więc...

niedziela, 4 stycznia 2015

piątek, 2 stycznia 2015

14 ulubieńców 2014 roku

W tym roku aż 14 ulubieńców, rzeczy, które w tym roku szczególnie nam się spodobały, których używaliśmy często i z przyjemnością. O niektórych pisałam w ciągu roku na blogu, o innych niekoniecznie. Nie pokazuję rzeczy w jakieś szczególnej kolejności, wszystkie zasłużyły żeby się znaleźć na tej liście na pierwszym miejscu. No to, ciekawi?