niedziela, 22 lutego 2015

23 i 24 tydzień ciąży (problemy ze spaniem, big cyc i schabowe)

To były dwa fizycznie trudne tygodnie. Mam za sobą kilka nieprzespanych nocy, coraz trudniej znaleźć mi dogodną pozycję do spania, a jak już mi się uda ułożyć, to Groszek zaczyna szaleć - dając do zrozumienia, że w takim położeniu to jemu jest niewygodnie. Musiałam też uważać jak wstaje z łóżka, nie mogę tego zrobić zbyt gwałtownie, bo czuję wtedy ból w krzyżu i w biodrze (oraz mam wrażenie jakbym miała 76 lat...). Ulgę przynosi ciepły termofor i siedzenie na piłce do pilatesu, a jak mam jeszcze wieczorem siłę to kąpiel (swoją drogą do czego to doszło, że stwierdzam, że jestem zbyt zmęczona na kąpiel?!).
W 23 tygodniu odnowiły mi się też hemoroidy (no kochani... wpisy ciążowe to "niejebajka" jak to mówią...), na szczęście po dwóch dniach było już lepiej, a teraz znowu są tylko wspomnieniem. Oby tak zostało!

Zauważyłam też mega przesuszenie skóry (głównie na stopach i dłoniach... aaa i usta mi też baardzo pierzchną, a smaruje z religijną wręcz częstotliwością).

No i mój biust przesunął się w alfabecie na kolejną literkę... kochani miseczka F wita! Trochę mnie to niepokoi, bo jeszcze sporo przede mną, a tu już rozmiar który w poprzedniej ciąży miałam zaraz przed porodem... No zobaczymy co to będzie, ale zaczynam przeglądać strony w poszukiwaniu dobrych staników do karmienia. Może macie coś godnego polecenia?

Psychicznie czuję, że bardzo bym już chciała to nasze Maleństwo zobaczyć, trzymać je w ramionach, całe i zdrowe i zacząć organizować nasze codzienne życie w czwórkę. Niby to już tuż tuż, a jednak ciągle daleko. Za nami też ważna rozmowa z rodziną o możliwym porodzie domowym. Przyjęli to spokojnie choć nie są pomysłem zachwyceni i raczej nas namawiają do porodu w szpitalu. Co jednak dla nas ważne nadal oferują swoją pomoc przy Małej na czas porodu i po porodzie i nie ma żadnych szantaży emocjonalnych :) Dużo było rozmów i debat na ten temat, co mnie bardzo cieszyło. 

A ze smaków to chodziły za mną schabowe (dwa razy był już w ciągu tych tygodni), co w sumie dziwne, bo my mięsa jemy coraz mniej - teraz to już tak raz w tygodniu... ale ten schabowy to mi się po nocach śnił! Teraz jeszcze mam nieodpartą ochotę na...lody malinowe, ale ciągle coś staje mi na przeszkodzie!

11 komentarzy:

  1. Witaj! Mogę spytać co stosujesz na te nieszczęsne hemoroidy? Ja z moimi poporodowymi zmagam się nieustannie, na chwilę mam spokój, a potem od nowa to samo :/
    Co do staników do karmienia mi bardzo odpowiadały z firmy Lupoline. Miałam to szczęście, że po sąsiedzku mam sklep "polityka stanika" i mogłam je mierzyć do woli i dopasować model i rozmiar. Z literkami dość bogato - po porodzie miałam 75H ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, jeszcze ceny w miarę przyzwoite ;)

      Usuń
    2. Dzięki, oglądałam w necie te Lupoline i może też się na nie skuszę. A jak przetrwały użytkowanie? Ja właśnie nie mam za bardzo opcji z mierzeniem, więc będę kupować przez internet. 75H, wow! A ja myślałam, że mam ciężko ;)
      Co do hemoroidów to przyznam się szczerze, że nic nie używałam. Po porodzie miałam z nimi problem i same się "wchłonęły" i teraz odnowiły się przy ciąży. Jeśli problem będzie wracał to będę pytać się mojego gina co dalej.

      Usuń
    3. Z tym przetrwaniem to różnie, bo ten pierwszy się zniszczył, ale to chyba raczej kwestia tego, że nosiłam go na okrągło - prałam w pralce wieczorem, żeby wysechł przez noc i rano zakładałam go znów (taki był wygodny). Choć muszę przyznać, że nie porozciągał się, ramiączka zostały w dobrym stanie, nie dała rady tylko dekoracyjna koronka i tkanina na miseczkach. Później kupiłam inny model z tej firmy, który poradził sobie znacznie lepiej, nie zniszczył się choć też go intensywnie nosiłam ;)

      Usuń
  2. Ja osobiscie polecam marke Anita Maternity. Na wyspie nie udalo mi sie dostac nic innego, wyrywalam wlosy z glowy, ze musze tyle wydac na stanik do karmienia, ale ostatecznie jestem meeega zadowolona. Prawie 6 miesiecy karmienia za mna, a biustonosze ciagle jak nowe! Jakosc naprawde swietna. Pozdrawiam! Gos

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo super, właśnie je sobie wgooglowałam, bo wcześniej nie widziałam tej firmy. Ja właśnie szukam czegoś, co dałoby radę na dłużej, bo przy Małej miałam staniki z Alles Mama i niestety meeega się zużyły w trakcie użytkowania, miałam też jeden z Medeli, fajny nadal jestem z niego zadowolona, ale to taki "sportowy" model, nie do wszystkiego pasuje.

      Usuń
  3. ja właśnie dzisiaj zaczynam 28 tydzień. Fajnie cieszę się że już tylko 12 tyg. ale ciągle niepokój mam w sobie i codziennie się modlę o moją Królewnę.
    W poniedziałek idę na wizytę kontrolną.
    Wczoraj była położna mówi że brzuszek już mam fajny.
    Mała się rusza. Ale jak się nie rusza to już panikuje a przecież dziecko musi także spać:)
    Pije rumianek przed snem by się zrelaksować i wtedy zasypiam:)
    Biust rośnie jak szalony.
    W 27 tyg. poprałam trochę ubranek dla małej. Może pomyślisz ze za szybko ale powiem Ci ze nieźle się zmęczyłam przy tym bo pranie prasowanie itd.
    A chciałam chociaż trochę by mieć już to za sobą < ale się pociłam przy tym>;/

    3mam kciuki kochana za Was i liczę na to samo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też czuję niepokój, choć tak naprawde nic się nie dzieje, ale chciałabym mieć już Maleństwo po tej stronie brzucha. Dobrze, że sobie zaczęłaś wcześniej z przygotowaniami, nigdy nie wiadomo jak będziesz się czuła pod koniec ciąży, wiec dobrze być przygotowanym!

      Usuń
  4. Ja też nie mogę spać w ciąży, nie wiedziałam że zmagają się z tym prawie wszystkie mamy.. Myślę nawet o tym żeby kupić materac ortopedyczny bo słyszałam że pomaga zasnąć a dodatkowo może ulżyć w bólach kręgosłupa.

    OdpowiedzUsuń