wtorek, 31 marca 2015

29 i 30 tydzień ciąży (wystający pępek, zgaga i widoczne żyły)

Oh same przyjemności za mną w tych ostatnich tygodniach, mówię wam. Pewnego wieczoru przed prysznicem popatrzyłam w lustro i zobaczyłam dokładnie gdzie idą moje wszystkie żyły! Są tak wyraźne, że przypominają tatuaż, szczególnie te w okolicy klatki piersiowej i brzucha. Nie wygląda to zbyt ładnie powiem wam, cieszę się, że teraz są chłodniejsze miesiące i nie ma okazji żeby za bardzo eksponować te części ciała.

Żeby było ciekawej mój pępek znajduje się na wierzchu, co w ciąży z Małą nie zdarzyło się praktycznie do samego końca! Za każdym razem jak na niego patrzę mam wrażenie, że to już czas na poród!

Zgaga niestety pojawia się dość często, trochę sama jestem sobie winna, bo powinnam jeść mniejsze porcje, a tak czuję, że przesadziłam z ilością... Wiecie oczy by jadły, a w brzuchu brak miejsca. Straszną mam ochotę na ziemniaki (chipsy, frytki, puree...), żeby było zdrowiej robię je sama w domu i tak uzasadniam obżeranie się nimi...

Spanie w 29 tygodniu było straszne, nie umiałam zasnąć, budziłam się, wstawałam siku... natomiast 30 tydzień! Rewelacja, poczułam jak wracają mi siły, kładłam się wieczorem i budziłam rano!

Groszek ostatnio daje mi popalić, układa się w różnych dziwnych pozycjach - był taki dzień, gdzie - nie żartuje!- musiałam chodzić sikać co 10 minut. Po 5 kropelek, ale jednak. Albo wciska się całym sobą prosto w mój brzuch. Bez problemu da się wtedy wyczuć gdzie są plecki i pupa, a gdzie nóżki. Ruchy stają się wtedy bardzo nieprzyjemną sprawą. Z drugiej strony jest to naprawdę uspokajające, wiem, że ma się dobrze.

Psychicznie czuje się rozchwiana emocjonalnie, od śmiechu do płaczu, często zdarza mi się teraz wzruszać patrząc na Malutką, do żywego potrafią mnie dotknąć nic nie znaczące uwagi. Ciężko mi czasem dojść do ładu samej ze sobą. Zdecydowanie pomaga mi wyjście na spacer, aktywność fizyczna, słońce...

Kupiłam ostatnio trochę rzeczy dla Groszka i siebie, macie ochotę zobaczyć? :)

7 komentarzy:

  1. No oczywiście, dawaj tu szybko zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pewnie! Czekamy z niecierpliwoscia na szczegoly!

    OdpowiedzUsuń
  3. Oczywiście, że chcemy zobaczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie dam się prosić i z chęcią wrzucam! :) Sama UWIELBIAM takie notki!

    OdpowiedzUsuń
  5. może jeszcze zdjęcia wystającego pępka i żył?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bycie w ciąży to "nie je bajka" i rzadko wygląda jak pani z okładki magazynu. Jeśli Ci to przeszkadza, to po prostu nie czytaj.

      Usuń
  6. Znam ten ból, ja też juz w zaawansowanej ciązy nie moglam spac, ulozyc się, znalezc wygodnej pozycji, do tego bol kręgodlupa koszmar...juz myslalam ze pozegnam się ze snem na kilka lat. Ale mój kochany mąż postanowil wziac sprawy w swoje rece i kupil nam materac plantpur. To bylo wybawienie :) Nie wyobrazam sobie drugiej ciazy bez takich udogodnien, w koncu cos nam sie od zycia nalezy :)

    OdpowiedzUsuń