sobota, 28 marca 2015

Dylemat fotelikowy

Tak jak pisałam tutaj KLIK dla Groszka planujemy kupić nowy fotelik samochodowy 0-13kg. Przy Małej mieliśmy Maxi Cosi model City, który był zapinany na pasy. Nie mieliśmy wtedy za dużego pojęcia o crash testach, o wygodzie użytkowania i  ogólne blade pojęcie o fotelikach.

Myśleliśmy więc żeby przy Groszku zmienić ten foteli na taki, który można wpinać na bazę - zapinanie fotelika w pasy mnie przerosło, zawsze musiał robić to mój mąż, a ja zawsze drżałam czy fotelik jest dobrze umocowany. Teraz mam wizję wsadzania dwójki dzieci do auta jednocześnie, więc szarpanie się z pasami trochę mnie odstrasza.

Ponieważ używamy też fotelika samochodowego jako gondolki i wpinamy go na stelaż naszego wózka chcieliśmy tym razem wybrać opcję, która w wózku się rozkłada i nie wymusza na noworodku wygiętej pozycji. Braliśmy pod uwagę BeSafe iZi Sleep X3Cybex Aton 4. Oba kosztują w granicach 600 zł (dla porównania Maxi Cosi city można dostać za połowę tej ceny). Niestety jeden bardzo istotny fakt umknął mej uwadze, mianowicie, że ta cena 600 zł nie obejmuje bazy! Bazy, która w obu przypadkach kosztuje około 500 zł! Razem daje to koło 1100 zł, czyli cenę... fotelika RWF Małej, w którym będzie jeździć do 4 roku życia.

I powiem wam, że mamy zagwozdkę. Z jednej strony uważamy, że warto było by zmienić fotelik, głownie z tych dwóch powodów - wpinania do bazy i rozkładania kiedy nie jest w aucie, ale cena nas trochę zbiła z tropu. Popatrzyłam na crash testy i porównania, i zarówno BeSafe jak i Cybex wypadają lepiej od Maxi Cosi, ale nie jest to jakaś miażdżąca różnica, która by mnie przekonywała. W głowie mamy też, że za rok czeka nas kupno kolejnego, większego fotelika RWF, więc kolejny spory wydatek.

Fotelik Małej jest (Romer Max Fix II) 0-18 kg, więc teoretycznie moglibyśmy zrobić tak, że:
  • zostawiamy sobie Maxi Cosi City, do czasu aż Groszek odrobinkę nie podrośnie i przesadzamy do go do Romera, a Małej kupujemy kolejny RWF 9-25kg rezygnując przy tym z opcji wpinania gondoli do wózka i wszędzie wozimy ze sobą cały wózek. Finansowo było by to pewnie najmądrzejsze, bo będziemy mieć wtedy dwa foteliki, które starczą na dłuuugo, pod względem wygody użytkowania... no średnia sprawa.
  • zrobić tą samą opcję, ale wozić Groszka w Maxi Cosi tak jak Małą (czyli do około 11 miesięcy), a potem do Romera, a Małą do następnego fotelika. Znowu finansowo najwygodniej plus nadal mamy opcję wpinania do wózka.
  • kupić nowy fotelik bez bazy i montować go na pasy - podwyższamy wtedy trochę standard bezpieczeństwa, wydajemy "tylko" 600 zł, mamy opcję wpinania do wózka i rozkładania, ale nadal się mocujemy z zapinaniem w pasy.
  • kupić nowy fotelik z bazą, wydać 1100 zł i za około 11 miesięcy wydać jeszcze raz tyle (no trochę więcej) na nowy fotelik RWF dla Małej, a Gorszka do Romera.
Na tym etapie nie wiemy czy nasza rodzina będzie się jeszcze powiększać, więc nie myślę o tym, że jeśli zainwestujemy w fotelik 0-13kg to jeszcze go wykorzystamy. Może wykorzystamy, a może nie...
Jeśli chodzi o sprzedanie Maxi Cosi, to liczymy się z tym, że był to tani fotelik i jeśli udałoby nam się dostać za niego 100zł, to było by nieźle, więc nie będzie to też jakiś duży wkład finansowy do dodania do nowego fotelika. Tak samo jeśli chodzi o możliwość sprzedania nowego fotelika, nie jest to na pewno korzystne finansowo i raczej pozwala się pozbyć niechcianego grata z domu niż pomóc w odzyskaniu części zainwestowanych pieniędzy.

No i nie wiem co robić. Łamię się bardzo. Co myślicie? Jakieś podpowiedzi?

5 komentarzy:

  1. To ja moze utrudnie jeszcze wybor proponujac inne rozwiazanie...

    Zaczne od tego, ze my tez mamy fotelik zapinany na pasy, ktory wpinamy do wozka. Nie znosze mocowania sie z pasami i tez mam czesto watpliwosci czy na pewno jest on dobrze zamocowany. Wlasnie przymierzamy sie do zakupu fotelika RWF, to bedzie prawdziwe wybawienie! ;) Wszedzie wozilam ze soba wozek, a gdy synek byl mniejszy to nawet gondole, bo nie chcialam, zeby spedzal zbyt duzo czasy "wygiety". Co prawda nie planujemy jak na razie drugiego dziecka, ale jesli do tego dojdzie, to z pewnoscia zainwestujemy w wozek BABYZEN YOYO 0+. Co prawda jego cena jest kosmiczna, ale wozek po zlozeniu jest malutki i leciutki, w sam raz do samochodu, na "wypady" do supermarketu, do miasta, czy do urzedow z papierzyskami ;) Dzieciatko lezy na plasko i przytrzymywane jest specjalna wkladka. A po dokupieniu siedziska ma sie potem wozek dla starszego dziecka, na caly okres wozkowania. We Francji wszedzie widze takie wozki i zazdroszcze szczesliwym posiadaczkom ;) Chyba juz teraz zaczne oszczedzac hehe

    Podsumowujac... ;) W Waszej sytuacji, gdybym miala taka mozliwosc, to wozilabym dziecko w Maxi Cosi (potem do Romera) i zainwestowala w Babyzen Yoyo 0+. Pozdrawiam, Gos

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to teraz namieszałaś, bo zmiany wózka zupełnie nie braliśmy pod uwagę!;-) a wózek wyglada rewelacyjnie!!!

      Usuń
  2. Może niewiele pomogę ale przyjrzyj się fotelikom Axkid Kidzone :)
    My właśnie taki zakupiliśmy jako kolejny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze dodam, że ja nienawidziłam wozić Mieszka w foteliku samochodowym bo wiecznie się szarpałam z założeniem na adaptery i z wyjęciem z adapterów. A z czasem kiedy Młody robił się cięższy po prostu nie miałam siły podnosić go razem z nosidełkiem. A generalnie największy jest stelaż wózka więc wolałam wozić całość i przekładać dziecko.

      Usuń
    2. Oglądaliśmy Axkida Kidzone przy okazji wyboru fotelika dla Małej, ale jeździliśmy wtedy Hyundaiem i20, a ten fotel, co tu dużo mówić, jest wielki! :) Więc odpadł, ale same rozwiązania nam się w nim bardzo podobały. Tylko cena!
      A samo zakładanie fotelika na adaptery u mnie spoko, ale to też może dlatego, że Malutka zawsze była drobna i raczej chudzinka, więc nie było za bardzo co dźwigać... za to stelaż od wózka i głęboka gondola jest u nas gigantyczna, bo mamy Murę 3 z pompowanymi kołami i największą możliwą gondolę... więc wozić to ze sobą... ło matko, słabo mi się robi na samą myśl...
      Cały czas się miotamy co zrobić z tym fotelikiem, a tak już bym to chciała mieć z głowy i coś postanowić!

      Usuń