wtorek, 3 marca 2015

Stripping "jak za starej pierwy"

Znacie to określenie? Ja uwielbiam, mam znajomego, który go z lubością używa i ja też zaczęłam. A dlaczego o tym pisze? No zachciało mi się "jak za starej pierwy" wyjąć wielki gar, nagotować wrzątku i...
wygotować swoje pieluchy. Moje prefoldy zdecydowanie potrzebowały odświeżenia i pomyślałam, że zafunduje im stripping w starym stylu. Byłam ciekawa jak to jest, czy ten proces jest uciążliwy, ile trwa, jakie daje efekty. Przyznam szczerze, że wahałam się czy się przyznać do mojego eksperymentu czując, że to może być woda na młyn, dla tych, którzy o pieluchach wielorazowych wiedzą niewiele, a w głowie obraz gotującego się gara z tetrą... Trudno, niech będzie, wpiszę się w ten schemat, bo chce wam donieść, że sposób jest skuteczny, ale niezwykle upierdliwy
Gar, którego potrzebujecie powinien być naprawdę duży, taki z tych przemysłowych. Zagotowanie w takim cudzie wrzątku zajmuje sporo czasu, a pieluch da się wrzucić jedynie kilka sztuk na raz. Dodatkowo trzeba nad tym dziadostwem stać i mieszać, a to wyjąć jedną porcję, a to wrzucić następne pieluchy. W sezonie zimowym, to nawet nie jest złe, w kuchni robi się przyjemnie ciepło po jakimś czasie, nawet trochę saunowo. A w powietrzu czuć zapach świeżego prania (ja przepadam!).
Po wrzuceniu pieluch do wrzątku zobaczycie jak zaczynają pojawiać się bąbelki piany - część to oczywiście efekt gotowania, ale reszta to złogi z pieluch. Po kilku turach woda może być już na tyle brudna, że będzie wymagała wymiany (moja ku mojemu zdziwieniu wyglądała jakbym umyła właśnie brudną podłogę), więc proces grzania zaczyna się na nowo. 
Trzeba przyznać, że poza ilością czasu, który zabiera, sam proces jest prosty i efektywny. Nie nadaje się jednak do wszystkich rodzajów pieluch, więc jeśli używacie czegoś poza prefoldami/tetrą/wkładami bambusowymi albo konopnymi, to czeka was osobny proces strippingu. 
Przy okazji też trzeba uważać, żeby się nie oparzyć parą z gara tudzież gorącą pieluchą.

Ja jednak zdecydowanie wolę wersję strippingu z użyciem pralki, ale nikt mi już nie powie, że wiem jak to jest wygotowywać pieluchy ;)

3 komentarze:

  1. ja nie wygotowuje pieluszek!
    Mam pralkę beko z funkcją Baby proteckt, 90 stopni obroty 1000.
    I piorę na takim praniu wszystkie rzeczy dla dziecka.

    Ale powiem ze Ciebie podziwiam i gratuluje Ci pomysłów.
    Eh.. 12 tyg mi pozostało, dłuży mi się leżąc w domu..
    niech szybciej zleci..
    Jakieś rady? Pomysły co zrobić czy szybciej leciało..:)

    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz moja pralka nie ma opcji gotowania...ubranek bym w takiej temperaturze nie prała, nie widze potrzeby.Też mi się dłużyły, na szczęście starsza córka mnie mocno absorbuje. Ja na pewno bym chętnie poczytała, buszowala po necie w poszukiwaniu ciekawostek i nowinek i odpoczywała ile mogła!;)

      Usuń
  2. I have just downloaded iStripper, so I can have the hottest virtual strippers strip-teasing on my desktop.

    OdpowiedzUsuń