poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Haul "Groszkowy"

Nie ma tych rzeczy wiele, tak jak pisałam tutaj KLIK, większą część noworodkowej wyprawki mamy po Malutkiej, nie znaliśmy płci, więc wiele ubranek mamy neutralnych, lista rzeczy do uzupełnienia nie była długa. A i tak część z tych rzeczy, to bardziej "chciejstwa" (choć praktyczne) niż prawdziwa potrzeba.

Bardzo chciałam dokupić otulacze SwaddleMe (o samym spowijaniu możecie  przeczytać tutaj KLIK), które przy Małej sprawdziły się świetnie. Mieliśmy z nią 3 i to było tak na styk, przy czym dwa już były "zmęczone życiem", dostaliśmy je od znajomych po ich dzieciach, które były zdecydowanie większe niż Malutka i choć rzepy nadal trzymały świetnie, to chcieliśmy coś mniej powyciąganego. Dokupiłam trzy, nasze dwa znalazły nowy dom, więc dla Groszka mamy 4.
Zależało mi też na nowej poduszce do karmienia, Malutką bardzo lubiłam karmić na swojej "fasolce" z Motherhood, ale że była kupiona używana, i ja też ją używałam długo, to przypominać zaczęła bardziej naleśnik niż cokolwiek innego. Stara poszła w świat, a w TK MAXXie (wiem, że non stop piszę, że kocham ten sklep, ale naprawdę tak jest!) dorwałam taką. Jest grubaśna, wygodna, ma swój pokrowiec (dla mnie ważna sprawa, bo zabierałam też ją na wyjazdy). Podoba mi się, że jest w wyglądzie dziecięca a nie dziecinna, jeśli wiecie o co mi chodzi.
Torba dla mnie. Ostatecznie zdecydowałam się na tą z Babymel, model Amanda Zipper Black. Od razu poszła w ruch, na razie oczywiście noszę tylko rzeczy Małej i swoje, ale jestem z niej bardzo zadowolona, jest elegancka, klasyczna i nie krzyczy z 5 kilometrów (oto torba matki dwójki dzieci!). Zdecydowanie droższy zakup, zdecydowanie nie z tych koniecznych, alem bardzo szczęśliwa z jej powodu. Jak chcecie mogę jej poświecić osobny wpis i pokazać jakie ma bajery i co ma w środku ;-)
No i na koniec trochę ciuszków. Ostatnio stargałam pudła z rzeczami Malutkiej i przeglądałam czego nam jeszcze brakuje. W planach dokupienie jeszcze parę bodziaków, najchętniej tych kopertowych w najmniejszym rozmiarze, skarpetek i może jeszcze jakiś rampersów, albo kombinezonów. Pierwszy rampers jest z zrobiony z myślą o takich rodzicach jak my, którzy nie znają płci dziecka - jest dwustronny, z jednej strony niebieski, z drugiej różowy z brązowymi lamówkami. Bardzo mi się ten pomysł spodobał! Potem coś, co często widywałam na amerykańskim youtube, pajacyk do spania, który może być też koszulą nocną, ponoć świetne rozwiązanie podczas nocnych zmian pieluch żadnego rozpinania/zapinania. Na samym dole jest elastyczna gumka, która powoduje, że całość się nie podnosi -zobaczymy jak będzie w praktyce!
Jeden komplecik body, dresik i bluza, takich rzeczy nigdy za dużo, stonowane szaro niebieskie kolor z motywem zebry. Body niestety wkładane przez głowę. Ale cóż... Ciekawe czemu "koperciaki"nie są tak popularne? Osobiście je uwielbiam i gdybym mogła to dla noworodka, albo i dłużej, miałabym tylko takie!
Cieplejszy pajacyk z miękkiego welurku, cały biały z miśkami (na tyłku też), klasyk. Wygodne, ciepłe i szybkie do ubrania. I na sam koniec trzy pajace. Takie typowe bawełniaczki do spania, albo na czas w domu, kiedy nie chce się/nie ma potrzeby ubierać czegoś więcej. Wszystkie ciuchy kupiłam na wyprzedażach (tak tak w TK MAXX), najdroższe były te trzy pajace, bo kosztowały 49zł (co dalej jest dobrą ceną!)

Aaaa i jeszcze kupiłam wkładki lakatcyjne wielorazowe, najzwyklejsze białe, trzy komplety i jeden (jak na razie!) stanik do karmienia - wybrałam Triumpha Mamabel model Romance (bezszwowy i bezfiszbinowy, z miękką miseczką). Chciałam mieć jeden taki bardziej... Wyjściowy (czy bielizna może być wyjściowa?!), elegancki, z koronką, bo pozostałe planuje kupić raczej w takim sportowym stylu. Miała któraś z was Bravado? Myślę o tym modelu bezszwowym.

Osobiście uwielbiam haule zakupowe, mam nadzieję, że wam też się podobało, dajcie znać czy coś wam wpadło w oko, a może też coś macie i używacie? Jestem ciekawa waszych opinii!

7 komentarzy:

  1. Zakupy mega! ;-) Ja jestem bardzo zainteresowana wpisem dot. torebki.. bo ja od 11 miesięcy używam torby do wózka jako swojej i czasem jak gdzieś wychodzę sama i zapominam przepakować kilku ważnych dla mnie rzeczy pędzę z tą torbą do wózka :( Przykre i brzydkie ;-) A z taką torbą to nie wstyd ;-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och znam to, ja już bardzo zatęskniłam za jakąś "normalną" kobiecą torebką, ale trzeba być praktycznym i gdzieś pomieścić wszystkie dziecięce manele! Będzie o torbie, bo jak navrazie uważam, że sie super sprawuje!

      Usuń
  2. Ja upolowałam w tk maxxie torbę skip hop za tak śmieszne pieniądze, że żal mi było nie wziąć. Darzę ten sklep podobnym uczuciem co Ty ;)
    Uwielbiam "neutralne"wyprawki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie byłam przekonana do tk maxx aż do chwili, kiedy kupiłam tam praktycznie wszystko dla mojego maluszka, w tym m.in. też torbę skip hopa do wózka :) od tej pory kocham ten sklep i praktycznie nie ma weekendu, żebym tam nie zajrzała, choćby po to, że sobie wszystko pooglądać i nacieszyć oko :)

      Usuń
    2. Haha, nie jestem sama! :) oglądałam też torby ze Skip Hop Versa,ale kolor mi nie odpiwiadał. Choć cena rzeczywiście taka, że żal było nie brać!
      W tk maxx'ie trzeba się nauczyć szukać rzeczy, to wręcz czasem jak polowanie w lumpie na zdobycz! :) No i najlepsze zakupy są wtedy jak się nie nastawiasz, że coś Ci się uda kupić :)

      Usuń
  3. Ja też jestem zainteresowana wpisem na temat torby. Kupowanie tych drobiazgów jest szalenie przyjemne, jeśli tylko ma się taką możliwość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, można bez nich żyć, ale jak miło z nimi ;)
      Będzie o torbie,bo uważam że jest świetna!

      Usuń