czwartek, 31 marca 2016

15 ulubieńców 2015 roku i to nie jest Prima Aprilis….

Ja wiem, że marzec się już kończy i mało kto pamięta o 2015 roku. Wiem, że takie posty to sobie w styczniu można poczytać, że to bardziej na wpis z okazji  Prima Aprilis zakrawa... Ale wiecie mnie żal się zrobiło, bo ci ulubieńcy to taka nasza mini tradycja blogowa - zamiast planów na przyszły rok to ulubieńcy minionego. 13 ulubieńców 2013 możecie znaleźć tutaj KLIK , a 14 z 2014 tutaj KLIK. No i niech 2015 nie będzie gorszy, nie? Poza tym, sama uwielbiam takie wpisy - ile ja rzeczy wyhaczyłam u innych przy okazji takich podsumowań rocznych/miesięcznych. Lubię, mam na nadzieję, że wy też. Kolejności nie ma jakiegoś szczególnego znaczenia.
1 Torba Amanda BabyMel 
Przeszła ze mną sporo, mam ją bodajże od lutego (?) zeszłego roku i nadal prezentuje się godnie. Pięknie się czyści, dobrze się nosi, nie żałuje jej zakupu. Kto ciekaw szczegółów może zajrzeć tutaj KLIK prezentuje torbę w jej całej krasie.

2 Zegarek GroClock 
Rewelacyjny pomysł, zegarek dla dzieci, które nie znają się na zegarku. W nocy, kiedy jest czas na spanie świeci się gwiazdka, a w dzień słoneczko. Ręcznie ustawia się godziny, o której gwiazdka/słonko ma się pojawić. Malutka rano nie wyjdzie ze swojego pokoju (w większości przypadków) dopóki nie zaświeci się słoneczko. Przychodzi razem z książeczką - bajeczką, śwince co spać nie umiała… kupiliśmy w wersji z angielskim gniazdkiem, bo z jakiegoś powodu była 150 zł tańsza niż z europejskim. Na rynku jest więcej zegarków tego typu, my z GroClocka jesteśmy bardzo zadowoleni. Ma też opcję budzika (może za 10 lat Malutka zacznie jej używać) oraz możliwość ustalenia drzemki dla dziecka w ciągu dnia.

3 Cotton Balls 
Czyli coś klimatycznego do wystroju pokoju. Malutka je uwielbia, w kulkach są ledowe żarówki, całość na baterię, więc zupełnie bezpieczne w dziecięcym pokoju. Myślę, że spokojnie mogą służyć za nocną lampkę, ale nasz dziewczynka jest z tych, które preferują zupełne ciemności podczas spania. W każdym razie cotton ballsy cieszą nasze oczy.



4 Basen z kulkami od Zuzu La 
Gdyby to Malutka układała tą listę, to basen z kulkami były na pierwszym miejscu. Uwielbia go. Inaczej nie da się o tym napisać. Super sprawa, ręczna robota, polski biznes. To, co mnie przekonało do wyboru właśnie tego, to materiał z jakiego jest wykonany basen - jest zrobiony z miękkiej gąbki, dzięki czemu wskakiwanie/skakanie/tarzanie się i inne wygłupy stają się milsze i bezpieczniejsze. A no i kulki są nietoksyczne. Pokrowiec można prać (testowaliśmy), kulki można myć. Jeśli macie dziecko, które mogłoby mieszkać w figloparku na stałe, tak jak nasza Malutka to taki basen jest wart rozważenia.

5 Bidon od Tommee Tippee
Bardzo lubimy wersja ze słomką, niekapek, fanie wykonanie, dobrze się czyści, ładny. Mamy 3 w różnych wersjach, pije i Malutka i Gorszek. Polecamy jako rodzice dzieci, które z żadnych kubków "niekapków" i innych udziwnionych kubków pić nie chcą. U nas albo zwykły kubek albo bidon opcjonalnie picie przez słomkę.

6 Rower biegowy Tuptup 
Malutka dostała od nas na drugie urodziny. Lekki, dobrze się prowadzi, łatwo się reguluje wysokość siodełka, nie ma tryliarda funkcji i nie da się go zamienić w rower, na którym będzie jeździć do 18stki ;) Nie kosztuje tryliarda złotych. I uwaga przetrwał jeden sezon w rewelacyjnym stanie, sezon wiosenny też już rozpoczęliśmy, polecam po raz kolejny dla tych wszystkich dzieci, które mają dużo pokładów energii. Nie zapomnijcie o kasku!!!

7 Seria książek o Misi Marysi 
Malutka i Misia Marysia to są psiapsióły, że hej. Nie ma dnia bez czytania którejś z książek z jej przygodami. Od razu mówię - to nie są książki zapierające dech w piersiach, pięknie wydane och i ach. Szata graficzna jest lekko siermiężna, cena 6,90 (!!!), historie mądre i śmieszne, ale co dla nas najważniejsze Misia Marysia jest na każdą okazję - Misia Marysia zostaje starszą siostrą, dostaje pierwszy rowerek, jest złośnicą, idzie do zoo, urządza urodziny - można znaleźć książkę, która będzie odnosić się do większości tego, co małe dziewczynki przeżywają na co dzień. Wydaje mi się, że właśnie dlatego Malutka tak pokochała historie o Misi Marysi - umie się z nią utożsamić.

8 Seria książek o ulicy Czereśniowej
Ja wiem, że każdy o tych książkach słyszał, że hit wszechczasów, ale co ja mogę poradzić na to, że NAPRAWDĘ warto mieć te książki. Można codziennie wymyślać do nich inną historię, a traumę rodzica, który zna wszystkie książki swojego dziecka "na blachę" ominąć szerokim łukiem.

9 Appki na iPada od SAGO mini 
To są darmowe (choć nie wszystkie) gry dla dzieci od dwóch lat. Bardzo ładnie wykonane, śmieszne, mądre - ciężko by mi się było je nachwalić. Kiedy pozwalamy Małej w nie grać to jest cała szczęśliwa, a już najbardziej jak my gramy z nią. Można w tych grach super z dzieckiem pogadać o tym co się dzieje na ekranie, myślę, że może to być bardzo dobrym pomysłem jeśli czeka was jakaś dłuższa podróż i chcecie mieć coś ciekawego, żeby Malucha zająć.

10 Aplikacja z białym szumem WhiteNoise 
Co tu dużo mówić, szumi u nas od czerwca nieprzerwanie, darmowa aplikacja, która sprawia, że Groszek w ciągu dnia śpi pomimo wrzasków/pisków/krzyków/ Malutkiej. Oczywiście nie jest w stanie zagłuszyć wszystkiego, ale zdecydowanie ułatwia nam funkcjonowanie. Jest też elementem naszej rutyny, kiedy zaczyna się szum Groszek wie, że czas na spanie.


11 Maść Bioeullen pediatric firmy Abocca
Z zupełnie innej beczki - to jest maść dedykowana dzieciom z atopowym zapaleniem skóry. My nie mamy AZS, ale Mała ma niesamowicie podatną skórę na wszelkiego rodzaju podrażnienia - sztuczne rajstop=sucha skóra i swędzenie nóg, zły płyn do kąpieli, mroźny wiatr i zimno itp. Robią jej się takie egzemy, swędzące placki głównie na nogach i rękach. Ta maść nas ratuje, pięknie to wszystko wygaja, nie ma sterydów ani immunosupresantów i ma działanie przeciwświądowe. Żadne oleje, kremy nie sprawdziły się u nas tak dobrze jak ta maść.

12 Musy owocowe Hipp/ Babydream
Wiecie, o które chodzi? Te w takich foliowych opakowaniach z plastikową zakrętką. Lubie obie te firmy, bo to rzeczywiście są to musy z samych owoców (chyba, że piszą w nazwie inaczej), a nie jak innych firm, gdzie w składzie okazuje się ryż, cukier i inne piękne dodatki. Zawsze mam je w torbie na wyjście z dziećmi. Maluchy je uwielbiają, dla mnie są wygodniejsze niż banan lub jabłko  (w końcu nie trzeba wcześniej przygotować, nie rozciapie się to w torbie, a jak dzieciaki nie będą chciały to nie ma problemu, może leżeć i czekać, dodatkowo nie da się tym najeść jakoś szczególnie, więc podaję je też na spacerze przed samym obiadem bez żadnych wyrzutów sumienia).

13 Tekturowy domek z Lidla
Nie wiem jak nasz domy wyglądał bez tego domku. Obecnie grozi mu katastrofa budowlana, bo dzieciaki stwierdziły, że po co w domu dwoje okien i drzwi, jak może być po prostu troje drzwi? Lada dzień spodziewam się najgorszego i będę z żalem na makulaturę domek oddawać. Cudne, proste, tanie, a tyle zabawy. Wiem, że Lidl wypuszcza te domki co jakiś czas. Jak będziecie mogli - kupcie. Warto!

14 Worek Sako/EcoPuf
Najlepsza rzecz na świecie dla Małej do skakania, dla nas do siedzenia u niej w pokoju, dla Groszka do stania przy nim i ślinienia go. Łatwe do przenoszenia, do czyszczenia, do wygodnego leżenia, siedzenia, wygłupów. 

15 Myjki wielorazowe
Mocno ograniczyliśmy nawilżane chusteczki jednorazowe i w domu staramy się używać wielorazówek. I wiecie co, nawet je polubiliśmy i ciężko mi się teraz bez nich obejść. Mamy te z Cheeky wipes i sprawdzają się świetnie.

Uff jakoś poszło ośle, jakoś poszło - jak mawiał pewien zielony ogr. A u was jacy faworyci zeszłego roku? Dalej podrzućcie coś dobrego, może akurat coś nam podpasuje?!

2 komentarze:

  1. Bardzo fajne zestawienie, kilku produktów nie znałam, a wydaja się idealne dla mojego półtoraroczniaka! :) Zaraz zerkam na Zuzu-Le i worki sako ;) I na pewno będę wypatrywać domków w Lidlu! ;) Dziękuję! :D Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałam, sama bardzo lubię takie wpisy, bo można podejrzeć co się u kogo sprawdziło i może akurat zbaleźć coś dla siebie ;-) Daj znać, jeśli coś z tej listy wypróbujesz, jestem bardzo ciekawa jak u Ciebie się sprawdzi!

      Usuń