poniedziałek, 26 września 2016

Dlaczego Malutka nie poszła do przedszkola?

To jest jedno z tych pytań, które w naszym codziennym życiu słyszymy dosyć często. I przyznam się wam szczerze, że najczęściej zbywam je stwierdzeniem: że i tak jestem z Groszkiem w domu, więc gdzie sens, żeby Małą do przedszkola wyganiać. Prawdy w tym niewiele, ale małe mam zacięcie, żeby ludziom (najczęściej obcym) wyłuszczać co i jak, i dlaczego. Wam jednak chętnie napiszę,  z zaznaczeniem, że to są decyzję, które każdy musi podjąć sam, bo to wy najlepiej znacie swoją rodzinie, swoje dzieci. Nie piszę tego, żeby kogoś oceniać ani porównywać, a żeby podzielić się tym, co U NAS się sprawdza i dlaczego MY tak, a nie inaczej wybraliśmy.

poniedziałek, 19 września 2016

Kubeczek menstruacyjny - pierwsze wrażenia

Jednak się odważyłam i zamówiłam! Pomyślałam, że na świeżo podzielę się z wami swoimi pierwszymi doświadczeniami. Dziś pierwszy dzień okresu, więc kto ciekawy niech czyta!

wtorek, 6 września 2016

Babskie sprawy - kubeczek menstruacyjny

Wrzucałam już to pytanie na Instagram, ale pomyślałam, że i tu nie zaszkodzi. Otóż zastanawiam się nad wypróbowaniem kubeczka menstruacyjnego. Lata temu słyszałam o nim na YouTube, zainteresował mnie, ale... zaszłam w ciążę z Malutką, potem w ciążę z Gorszkiem i te dwie (a może trzy?) miesiączki, które miałam pomiędzy, jakoś tak szybko minęły, że nie wracałam do tego tematu. Natomiast teraz po kolejnej miesiączce i perspektywie pojawiania jej się regularnie stwierdziłam, że chyba czas coś zmienić. Powrót okresu po tak długim czasie okazał się dla mnie niemałym szokiem ;) Ale to chyba temat na mój update pociążowy (w końcu minął już rok!) - ktoś ciekawy jak się sprawy mają? Czy pominąć temat? 

Wracając do kubeczka - Macie? Polecacie? Nie polecacie? Jakieś przemyślenia z tym związane? 
Czy zupełnie spadam wam z tym pytaniem jak z kosmosu i nawet nie wiecie o czym mówię?

sobota, 3 września 2016

W czym jeżdżą nasze dzieci i dlaczego tyłem do kierunku jazdy?

W aucie nasze dzieci zawsze jadą w fotelikach. ZAWSZE. Nie ma, że nas ktoś podwozi, że tylko na chwilę, że tylko kawałek, że płacze wniebogłosy, że trzeba nakarmić. Nasze sumienie nam nie pozwala. Wystarcza jedna myśl, o tym co bym przeżyła GDYBY akurat coś się w tym momencie stało i wszystko inne przestaje być istotne. O tym, że może w życiu być różnie przeczytacie tutaj KLIK